Co z odmulaniem zalewu? Prezydent wydał decyzję, która może być podważona

KATEGORIA: INWESTYCJE / 8 listopada 2018

Wiceprezydent Rzeszowa Andrzej Gutkowski twierdzi, że decyzja środowiskowa w sprawie odmulania rzeszowskiego zalewu jest prawomocna i ostateczna ponieważ została wydana w trybie rygoru natychmiastowej wykonalności, a także, iż jest przekonany, że NSA oddali skargę kasacyjną. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej uważa inaczej
Fot. Karol Woliński

Ponownie wraca sprawa odmulania rzeszowskiego zalewu. Jak wiadomo, od kilku miesięcy trwają przepychanki pomiędzy miastem a właścicielem zalewu – Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Rzeszowie w sprawie tego jak i kiedy przeprowadzić oczyszczanie zbiornika. W październiku tego roku dwie organizacje ekologiczne: Towarzystwo Ochrony Przyrody i Greenmind złożyły do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną w sprawie pozytywnej decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczącej wydanej przez prezydenta Rzeszowa decyzji środowiskowej. Ta decyzja jest podstawą w postępowaniu dotyczącym przeprowadzenia odmulenia zalewu. Należy przypomnieć, że na odmulanie zalewu ma zostać przeznaczone 48 mln złotych, z czego 42 mln to dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej, a pozostałe 6 mln pochodzi z budżetu państwa.

Ekolodzy w swojej skardze, do której dotarliśmy, przedstawili szereg zarzutów dotyczących decyzji prezydenta Rzeszowa. Według przyrodników decyzja środowiskowa nie zawierała pełnego postępowania w sprawie oceny wpływu odmulania na ryzyko nieosiągnięcia celu środowiskowego. Ponadto ekolodzy zarzucili, że realizując odmulanie na podstawie tej decyzji, doszłoby do zniszczenia zespołu łęgów wierzbowych, które stanowią przedmiot ochrony obszaru Natura 2000.

Dodatkowo w skardze stwierdzono, że zabezpieczenie hydrotechniczne określane opaską, mające za zadanie przeciwdziałać gromadzeniu się zaległego mułu znajduje się w obszarze chronionym. Ekolodzy twierdzą również, że muł zebrany z zalewu miałby być składowany na obszarze Natura 2000, a także w pobliżu domów mieszkalnych, konkretnie przy ul. Grabskiego, co byłoby uciążliwe dla mieszkańców. Postępowanie w NSA może potrwać nawet dwa lata i dopiero wtedy dowiemy się czy zarzuty ekologów są zasadne. Gdyby tak się okazało, to mogłoby oznaczać utratę dofinansowania z UE.

Tymczasem wiceprezydent Rzeszowa Andrzej Gutkowski na czwartkowej konferencji, która również dotyczyła odmulania zalewu stwierdził, że zarzuty podane przez ekologów są tożsame z tymi zarzutami, które przedstawiono w skargach do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krośnie oraz w drugiej instancji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, i które to zarzuty oba te organy oddaliły.

- Jesteśmy przekonani, że NSA oddali skargę kasacyjną - twierdzi wiceprezydent Gutkowski.

A co jeśli będzie odwrotnie i NSA uzna zarzuty ekologów, a odmulanie będzie już w trakcie realizacji?

- Zawsze można pokryć tylko te koszty, które zostały przygotowane, wszystko zależy od specyfikacji przetargu. Prawo zamówień publicznych dopuszcza unieważnienie umowy zawartej jeżeli nie jest ona w interesie publicznym - odpowiada wiceprezydent Gutkowski. Zastępca prezydenta nie odpowiedział jednak, kto w przypadku konieczności zwrotu środków miałby je oddać. Czy właściciel zalewu, który realizuje odmulanie czyli RZGW czy miasto, które wydało decyzję środowiskową?

Według RZGW w Rzeszowie, decyzja środowiskowa jest nieprawomocna. Dlatego RZGW postanowiło przeprowadzić odmulanie w dwóch etapach, aby w pierwszym zająć się terenami nie objętymi obszarem Natura 2000, co nie wiązałoby się ze skargą przyrodników, natomiast w drugim zająć się odmuleniem terenów, które dotyczą skargi ekologów.

Jednak według władz miasta decyzja środowiskowa jest prawomocna i ostateczna, ponieważ została wydana w trybie rygoru natychmiastowej wykonalności. - Jeżeli RZGW twierdzi, że decyzja jest nieprawomocna to wprowadza opinię publiczną w błąd - twierdzi wiceprezydent Gutkowski. Władze miasta uważają ponadto, że zmarnowano już sporo czasu w tej sprawie i nic nie stoi na przeszkodzie aby ogłosić przetarg i podejmować pierwsze działania.

Krzysztof Gwizdak z RZGW twierdzi jednak inaczej. - Ja bym poprosił prezydenta Gutkowskiego o pokazanie tej prawomocności. Niestety czymś takim się on nie wylegitymuje, bo takiej klauzuli prawomocności nie ma. Uważamy wciąż, że ta decyzja jest nieprawomocna - mówi Gwizdak.

Mamy więc dwa rozbieżne zdania dotyczące decyzji środowiskowej wydanej przez prezydenta. Pytanie tylko kto ma rację? Miasto, które twierdząc, że NSA wyda na pewno pozytywny wyrok, chce aby natychmiastowo rozpoczęto postępowanie przetargowe na odmulenie całego zalewu? Czy RZGW, które chce to zrobić w dwóch etapach mając na uwadze postępowanie w NSA i związaną z tym groźbę konieczności oddania funduszy ze środków europejskich?

Karol Woliński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4