Bariero-siedziska przy przystankach na Rejtana. Ułatwią życie rowerzystom?

KATEGORIA: MIESZKAŃCY / 10 stycznia 2019

Podobne bariero-siedziska funkcjonują w Krakowie
Fot. Love Kraków.pl

Na 10 rzeszowskich przystankach komunikacji miejskiej mogą stanąć bariero-siedziska, które mają ułatwić życie rowerzystom. Użytkownicy jednośladów skarżą się, że osoby czekające na autobus bardzo często stoją za wiatą przystanku autobusowego, gdzie znajdują się drogi rowerowe, co nie jest zgodne z przepisami. Nowe rozwiązanie ma w większym lub mniejszym stopniu rozwiązać ten problem poprzez odgrodzenie terenu przystanku autobusowego barierkami, na których można się oprzeć.

Pomysł jest na razie w fazie pisania interpelacji w tej sprawie. Gdy zostanie ukończona ma trafić do Zarządu Transportu Miejskiego oraz Miejskiego Zarządu Dróg, które będą opiniować projekt. Jednym z pomysłodawców postawienia bariero-siedzisk jest rzeszowski radny Daniel Kunysz.

- Chcemy ułatwić takim rozwiązaniem poruszanie się rzeszowskim rowerzystom. Często jest tak, że osoby czekające na przystanku, stoją za wiatą w dodatku przeważnie wpatrując się w swój telefon i nie widząc nadjeżdżającego rowerzysty, co może spowodować wypadek - twierdzi Daniel Kunysz.

Na razie tego typu siedziska miałby powstać na 10 przystankach, na których jest największy ruch. Chodzi tu głównie o przystanki przy al. Rejtana. Radny Rozwoju Rzeszowa twierdzi, że na razie nie ma dokładnego kosztu takiej inwestycji, ale zapewnia, że nie powinien on być zbyt wygórowany.

- Jedno siedzisko wraz z montażem powinno kosztować około 500 – 600 złotych. Jeżeli powstanie pięć siedzisk na jednym przystanku, to cała inwestycja powinna zamknąć się w 30 tys. złotych - uważa rzeszowski radny Rozwoju Rzeszowa.

Jeżeli to rozwiązanie spodobałoby się mieszańcom miasta, pomysłodawcy inicjatywy nie wykluczają, że bariero-siedziska pojawiłby się na większej ilości przystanków w Rzeszowie. W 2014 roku na postawienie tego typu barierek zdecydował się Kraków, początkowo na kilku przystankach, ale z tego co nam wiadomo, liczba tego typu urządzeń się zwiększyła i do tej pory funkcjonują one w Krakowie.

Ciekawe zatem czy piesi czekający na autobusy chętnie korzystaliby z tego typu rozwiązania w Rzeszowie? Z jednej strony może to być bezpieczniejsze i wygodniejsze ponieważ jak sama nazwa wskazuje będą to siedziska, na których będzie można się oprzeć, gdy ławka na przystanku jest zajęta. Ale z drugiej strony, niektórzy w gorące dni chowają się przed słońcem za wiatami przystankowymi. Wówczas raczej nic ich nie zachęci, aby w upalne dni oprzeć się na tego typu barierce.

Karol Woliński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4