Asseco Resovia bez szans w Warszawie. To była egzekucja. Oddala się faza play-off

KATEGORIA: SPORT / 12 stycznia 2019

Pierwsza szóstka PlusLigi oddala się od zawodników Gheorghe Cretu.
Fot. Paweł Bialic

Asseco Resovia Rzeszów przegrała wyjazdowy mecz z ONICO Warszawa 0-3. Podopieczni Gheorghe Cretu zderzyli się z warszawską ścianą.

Oba zespoły przystąpiły do gry w osłabionych składach. W szeregach gospodarzy zabrakło Bartosza Kwolka, który w trwającym sezonie jest ważnym ogniwem warszawian. Przyjmujący walczy z kontuzją kolana. Natomiast w ekipie rzeszowian z urazem boryka się Thibault Rossard, który podczas meczu pomagał drużynie, wchodząc jedynie na zagrywkę.

Wyraźna przewaga gospodarzy była widoczna praktycznie od samego początku spotkania. Rzeszowianie mieli kłopoty przede wszystkim w przyjęciu, najsłabiej w tym elemencie radził sobie Mateusz Mika, który nadal nie jest w optymalnej formie. Brak dobrego przyjęcia przekładał się na grę na siatce. Rywale dobrze czytali rozegranie Łukasza Kozuba. Kiedy Vigrass zapunktował blokiem, gospodarze prowadzili 12-7. Biorąc czasy reagował Gheorghe Cretu, ale nie sprawiło to, że rzeszowianie odnaleźli się na boisku. W oczy rzucało się ryzyko, jakie oba zespoły podejmowały na zagrywce. Potwierdzała to tylko liczba zepsutych zagrywek. Przewaga miejscowych stopniowo rosła, a Resovii brakowało argumentów, by dotrzymać im kroku. Po efektownym ataku Bartosza Kurka ONICO Warszawa miała sześć punktów więcej (20-14) i zbudowanej przewagi już nie oddała. Seta zakończył Szerszeń, popełniając błąd w polu serwisowym.

W drugim secie sytuacja wyglądała trochę lepiej. Goście grali równiej i nie pozwalali odskoczyć rywalom. Nie trwało to jednak długo. Kiedy na tablicy widniał wynik 11-10, odpalił Nikolay Penchev. Pocelował zagrywką, siatkarze Antigi odskoczyli i zaczęli dyktować warunki. Rządzili na siatce - w całym meczu 9 punktowych bloków, przy jednym Asseco Resovii. Trener Cretu próbował ratować się zmianami. Na boisku Mateusza Mikę zastąpił Szerszeń, ale nie odmieniło to obrazu gry. Na prawej flance popisywał się Bartosz Kurek, po jego efektownym ataku było 22-18. Partia zakończyła się po błędzie Bartłomieja Lemańskiego.

Egzekucja – tak można opisać trzecią odsłonę spotkania. Rozbita Asseco Resovia nie potrafiła odpowiedzieć na świetne zagrania zawodników ONICO Warszawa (10-3). Drużynę z Warszawy do pewnego zwycięstwa w tym secie, a tym samym w całym spotkaniu, poprowadzili dobrze dysponowani Łukasik, Kurek i wybrany na MVP spotkania Nikolay Penchev. Rzeszowianie zdołali zdobyć w tej partii jedynie 14 punktów.

ONICO Warszawa – Asseco Resovia Rzeszów 3-0 (25-18, 25-21, 25-14)

ONICO: Brizard 2, Łukasik 14, Wrona 5, Vigrass 6, Kurek 16, Penchev 8, Wojtaszek (l) oraz Kowalczyk 2, Buczek, Janikowski, Nowakowski 1.

RESOVIA: Lemański 8, Schulz 11, Buszek 3, Kozub 1, Mika 2, Smith 7, Perry (l) oraz Szerszeń 1, Rossard.

Paweł Bialic

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4