PiS chciał pieniędzy dla regionu i wskazał skąd je wziąć. Rząd to odrzucił
KATEGORIA: POLITYKA / 20 stycznia 2026
Ewa Leniart i Rafał Weber, posłowie PiS podczas wspólnej konferencji prasowej w Rzeszowie. Fot. materiał prasowy
Podkarpaccy posłowie Prawa i Sprawiedliwości niestety krytycznie oceniają budżet państwa na 2026 rok. Wytykają wysokie zadłużenie, czy też brakujące środki na służbę zdrowia. Oprócz tego rządząca większość odrzuciła ich poprawki, które przewidywały zwiększenie wydatków budżetowych na szereg inwestycji na Podkarpaciu. Dwie z nich miały dotyczyć zadań w samym Rzeszowie.
PiS niepochlebnie o budżecie
W poniedziałek 19 stycznia prezydent RP Karol Nawrocki (mimo złej opinii na temat ustawy budżetu przygotowanego przez rząd) zdecydował się podpisał ustawę w tej sprawie, tłumacząc, że jego decyzja była podyktowana troską o stabilność państwa. Jednocześnie tą samą ustawę skierował do kontroli następczej przez Trybunał Konstytucyjny.
Dzień później swoją konferencję prasową zorganizowali podkarpaccy posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy odnieśli się do decyzji prezydenta Nawrockiego.
- Prezydent dość jasno powiedział, z jakiego powodu taką decyzję podjął. Wskazał na istotne słabości tego budżetu. Między innymi oczywiście bardzo duży deficyt budżetowy, który jest kontynuowany od roku 2024, kiedy odpowiedzialność za kształt budżetu przejęła koalicja 13 grudnia z Koalicją Obywatelską na czele - mówiła podczas konferencji posłanka Ewa Leniart.
Szefowa rzeszowskich struktur PiS zwracała uwagę, że tak wysoki deficyt w budżecie przygotowanym przez rząd Donalda Tuska stawia pod znakiem przyszłość finansów publicznych. Mówiła, że poziom zadłużenia jednego obywatela wzrośnie o 7 tysięcy złotych. W skali globalnej ta kwota wyniesie 67 tys. zł. Ma ona być wyższe o 50 procent w porównaniu do 2023 roku. Ewa Leniart w uwagach do budżetu wskazywała m.in. na trudną sytuację w służbie zdrowia.
- Na finansowanie służby zdrowia zabraknie około 23 miliardy zł. To oznacza dalsze wydłużanie się kolejek i utrudnienia w dostępie do specjalistów. Wiemy, że takie były założenia związane z poszukiwaniem oszczędności - zaznaczyła posłanka PiS.
Zdaniem PiS rząd zbyt optymistycznie podchodzi również do wydatków na zbrojenia. Ewa Leniart wskazywała, że choć KO chwali się rekordowymi nakładami na obronność, to w poprzednich dwóch latach nie udało się zrealizować zakładanych planów budżetowych.
- W przypadku 2024 roku około 20 miliardów złotych nie wykonano w ramach budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, a za 2025 rok 10 miliardów złotych. Więc nie osiągnięto współczynników zakładających odpowiednio 4,5 procent PKB w minionych latach. Zatem prawdopodobnie i w budżecie na 2026 rok ta kwota, która jest przewidziana będzie trudna do zrealizowania przez kierownictwo MON-u - dodała Ewa Leniart.
Ewa Leniart, posłanka PiS. Fot. materiał prasowy
Poprawki odrzucone
Posłowie PiS mieli również inny powód do krytyki budżetu państwa. Podczas konferencji prasowej poinformowali, że rządowa większość w Sejmie odrzuciła poprawki złożone przez grupę podkarpackich posłów PiS, które miały dotyczyć zwiększenia wydatków na szereg inwestycji w regionie.
Co ciekawe dwie z nich dotyczyły Rzeszowa. PiS wnioskowało o 100 mln zł na budowę Podkarpackiego Centrum Medycyny Dziecięcej. To inwestycja realizowana przez samorząd województwa podkarpackiego. Niedawno rozstrzygnięto przetarg na wykonanie prac budowlanych. Koszt realizacji zadania może wynieść 642 mln zł. Środki na jego wykonanie miały pochodzić z budżetu województwa oraz z Unii Europejskiej i budżetu państwa.
- To inwestycja realizowana przez marszałka województwa i jest niezwykle ważna, ponieważ na terenie Podkarpacia brakuje specjalistycznej jednostki, która kompleksowo zapewniałaby opiekę zdrowotną dla najmłodszych pacjentów naszego regionu - podkreślała Ewa Leniart.
Druga poprawka autorstwa posłów PiS dotyczyła Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. W tym przypadku inwestycja jest już w trakcie realizacji. Koszt tego zadania to prawie 200 mln zł. Obecnie ponad połowę z tego wykłada miasto Rzeszów, do tego jest 30 mln zł od marszałka województwa i 60 mln zł z ministerstwa. Od dawna wiadomo, że władze miasta zabiegają o to, by wkład obu partnerów był wyższy.
- To równie ważna inwestycja, która niestety się „nie zepnie” pomimo iż jest w trakcie realizacji. Z tego powodu zawnioskowaliśmy o dołożenie 84 milionów złotych do Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego. Jest to inwestycja, która trwa, jest realizowana przez miasto Rzeszów. Wskazaliśmy odpowiednie źródła finansowania w przypadku wszystkich poprawek, które zgłosiliśmy. Ale jak należało się spodziewać, nawet te bardzo wyczekiwane przez mieszkańców Rzeszowa i województwa nie zyskały poparcia i zostały w głosowaniach odrzucone - z przykrością stwierdziła posłanka Leniart.
Prawa opozycji i większości
PiS łącznie miało zgłosić 43 poprawki dotyczące wpisania do budżetu środków na inwestycje dotyczące Podkarpacia. Mowa o zadaniach związanych z rozwojem transportu kolejowego, infrastruktury sportowej, edukacyjnej, turystycznej czy medycznej. Przy każdej z poprawek wskazano również źródła finansowania. Środki miały być przeznaczone na te zadania poprzez zmniejszenie obsługi długu skarbu państwa oraz z rezerwy celowej dotyczącej realizacji projektów współfinansowanych przez UE.
- Wybraliśmy najpilniejsze inwestycje, które są potrzebne do tego, żeby nasz region mógł się rozwijać. Nie wybieraliśmy sami tych inwestycji. Współpracowaliśmy z samorządowcami, wójtami, burmistrzami, oraz starostami - tłumaczył poseł Rafał Weber.
Żadna ze wspomnianych poprawek nie została jednak przyjęta, ani w głosowaniu podczas Sejmowej Komisji Finansów, ani w trakcie głosowania w Sejmie.
Rafał Weber, poseł PiS. Fot. materiał prasowy
- Oczywiście prawem opozycji jest zgłaszać poprawki, wskazywać potrzeby, pokazywać na co warto przeznaczyć środki finansowe, a prawem większości sejmowej, prawem rządu jest odrzucanie tych poprawek, ale z drugiej strony prawem powinno być, a w zasadzie obowiązkiem powinno być, szukanie sposobów na to, żeby te inwestycje zrealizować. Za naszych rządów było mnóstwo programów, które wspierały Polskę lokalną - przypominał poseł Rafał Weber.
Poseł Weber podczas konferencji prasowej przywołał przykład odrzuconej poprawki dotyczącej rewitalizacji dworca kolejowego w Ropczycach.
- Kilka tygodni temu byłem tam przy okazji otwarcia inwestycji drogowej realizowanej przez marszałka województwa, która została wsparta za naszych rządów. To nowy wiadukt nad linią kolejową, który przebiega właśnie obok tego dworca. Jest on zdegradowany i obecnie nieczynny. Przygotowaliśmy poprawkę przewidującą 20 mln zł na jego modernizację, ale niestety została odrzucona - ubolewał nad tym poseł Weber.
Wokul