Ceny paliw na stacjach w górę. Politycy PiS z apelem do rządu o interwencję
KATEGORIA: POLITYKA / 11 marca 2026
Podkarpaccy samorządowcy z Prawa i Sprawiedliwości apelują do rządu o odważniejsze działania w reakcji na mocne podwyżki cen paliw wywołane wojną w Iranie. Podczas środowej konferencji prasowej w Rzeszowie prezentowali założenia projektu ustawy przygotowanego przez ich kandydata na premiera Przemysława Czarnka.
PiS: Ulgi są niewystarczające
Wojna w Iranie wywołała wzrosty cen ropy na całym świecie, a to oczywiście zaczęło rzutować na stawki paliw również w naszym kraju. Od 28 lutego, czyli początku ataku USA i Izraela na Iran ceny paliw na wielu stacjach wzrosły nawet o 1 zł za litr. To najwyższe ceny od czasów, gdy zaczynała się wojna na Ukrainie.
Sprawą wysokich cen za paliwo od razu zajęli się oczywiście politycy. Przemysław Czarnek, który w miniony weekend został ogłoszony przez PiS kandydatem na premiera, już przygotował projekt ustawy przewidujący czasową obniżkę stawki VAT i akcyzy na paliwo. Rząd na razie zareagował ostrożnie. Orlen od 12 marca postanowił wprowadzić weekendową promocję w wysokości 35 groszy na litr benzyny, która potrwa przez 8 tygodni. Do tego niemal całkowicie zrezygnował z marży za olej napędowy, co spowoduje obniżkę ceny na stacjach o około 25 groszy na litrze.
Opozycji to jednak nie przekonuje. Działacze PiS w ostatnich dniach w całym kraju organizowali konferencje prasowe i apelowali do rządu o odważniejsze kroki. W Rzeszowie takiej interwencji domagali się w środę (11 marca) wicemarszałkowie województwa podkarpackiego z PiS Piotr Pilch i Karol Ożóg.
- Dociera do nas wiele informacji, wiele zapytań o te ceny, które w Polsce wpływają na działalność produkcyjną naszych przedsiębiorców, na działalność samorządów, ale też zwykłych konsumentów. Ceny w ostatnim czasie bardzo wzrosły. Na dzisiaj to jest około 6,50 za litr benzyny, około 7,50 za Diesla. Dobrze, że wczoraj pokazały się pierwsze informacje rządu o pewnych ulgach w tym zakresie. Oczekiwania są zdecydowanie większe - podkreślał wicemarszałek Piotr Pilch.
Wicemarszałek Pilch przypominał, że Polacy kilka lat temu musieli zmagać się z wysokimi cenami za paliwo w związku z kryzysem gospodarczym wywołanym przez wojnę na Ukrainie. Jego zdaniem wtedy cena baryłki ropy na rynkach światowych były jednak zdecydowanie wyższa niż obecnie.
- Według nas ceny na stacjach paliw nie są adekwatne do podniesionych cen na rynkach światowych - dodał Piotr Pilch.
Ustawa Czarnka
Wicemarszałek Karol Ożóg prezentował założenia ustawy złożonej do sejmu przez kandydata PiS na premiera.
- Oczekujemy, aby na bieżącym posiedzeniu Sejmu te nasze propozycje zostały rozpatrzone i uchwalone. Jest to m.in. obniżka stawki podatku VAT do 8 procent, obniżka akcyzy o około 10 procent w zależności od rodzaju paliwa i zwolnienie paliwa z podatku od opłaty handlu detalicznego - zaznaczył wicemarszałek Ożóg.
Ustawa autorstwa PiS przewiduje wprowadzenie obniżek cen od 15 marca do 30 czerwca. W ten sposób w kieszeniach Polaków miałoby pozostać około 7 mld zł.
- Silne państwo powinno dbać o obywateli - dodawał Karol Ożóg.
Piotr Pilch podkreślał, że istotną rolę w kontekście kształtowania cen na rynku paliw pełni państwowy Orlen.
- Orlen jest największym dostawcą paliw, jest największym dystrybutorem i w momencie, gdy on wyznaczy ceny, to wiadomo, że inni będą musieli się do tego dostosować, albo nie będą mieli klientów - podkreślał wicemarszałek województwa.
Karol Woliński