Policja i straż pożarna ostrzegają: wypalanie traw niebezpieczne i zabronione

KATEGORIA: BEZPIECZEŃSTWO / 13 marca 2026

Fot. KMP w Rzeszowie

Zbliżający się okres wiosenny niesie ze sobą zagrożenie związane z wypalaniem traw. Policjanci przypominają, że podpalanie wyschniętej trawy jest zabronione i karalne. Może również doprowadzić do tragedii. Od 2 stycznia 2026 roku przepisy zostały zaostrzone, zwiększając maksymalne grzywny i mandaty za tego typu czyny, co ma na celu silniejszą ochronę środowiska i bezpieczeństwa mieszkańców.

Mimo licznych apeli wciąż nie brakuje osób przekonanych, że wypalanie traw użyźnia glebę czy „oczyszcza” nieużytki. Ogień rozprzestrzenia się w niekontrolowany sposób, zwłaszcza przy zmiennym wietrze i suchym podłożu powodując niebezpieczeństwo dla ludzi, zwierząt i środowiska.

- W środę, dyżurny miejski został powiadomiony o pożarze traw na terenie gminy Boguchwała. Na miejsce zdarzenia zostali skierowani funkcjonariusze z komisariatu - informuje podkom. Magdalena Żuk, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Rzeszowie. - Jak ustalili mundurowi, 45-letni mieszkaniec miejscowości wypalał suchą trawę. W pewnym momencie, stracił kontrolę nad żywiołem, który z powodu wiatru, zaczął się rozprzestrzeniać. Ostatecznie, pożar ugasili wezwani na miejsce strażacy. 45-latek za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem karnym.

Funkcjonariusze komendy miejskiej przypominają, że wypalanie traw jest niezgodne z prawem. Od 2 stycznia 2026 roku zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody (Art. 124, 130a) obowiązują zaostrzone przepisy, które zakazują wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, trzcinowisk i szuwarów. Za łamanie tego zakazu grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna nawet do 30 000 złotych.

Zakazują tego również przepisy kodeksu wykroczeń:

art. 82 § 1 „Kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia się działania ratowniczego lub ewakuacji (...)podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”.

art. 82 § 3 „Kto na terenie lasu, na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od nich roznieca ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu albo pali tytoń, z wyjątkiem miejsc na drogach utwardzonych i miejsc wyznaczonych do pobytu ludzi, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”.

art. 82 § 4 „Kto wypala trawy, słomę lub pozostałości roślinne na polach w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujący zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienia stałego nadzoru miejsca wypalania, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”.

art. 82 § 5 „Kto w inny sposób nieostrożnie obchodzi się z ogniem, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”.

Fot. KMP w Rzeszowie

Strażacy ostrzegają

Przed wypalaniem traw ostrzegają też podkarpaccy strażacy. W tym roku tylko do 6 marca wyjeżdżali do gaszenia pożarów traw 113 razy, a w samych pierwszych dniach marca było to 87 razy. Ogień zdewastował blisko 20 ha ziemi.

Podpalając trawę zapominamy, że wystarczy słaby wiatr, aby ogień wymknął się spod kontroli, a co za tym idzie szybko rozprzestrzenił się i przeistoczył w tragiczny w skutkach pożar.

- Niefrasobliwość oraz ludzka bezmyślność powodują, iż giną zwierzęta, płoną pobliskie lasy, domy, zabudowania gospodarcze. Każdego roku w takich pożarach życie tracą ludzie. Za ponad 94% przyczyn powstania tych pożarów odpowiedzialny jest człowiek, nadal bowiem od pokoleń panuje przekonanie, że spalanie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Nic bardziej błędnego - podkreśla st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Wypalanie traw powoduje, że ziemia zostaje wyjałowiona, nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek roślinnych, przerywany jest proces formowania się próchnicy, do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Wypalanie traw skutkuje zabijaniem znacznej ilości organizmów żywych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania przyrody.

- Podczas takiego pożaru powstaje duże zadymienie, które jest szczególnie groźne dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zdarzenia, z uwagi na możliwość zaczadzenia. Powoduje ponadto zmniejszenie widoczności na drogach, co może prowadzić do powstania groźnych w skutkach kolizji i wypadków drogowych - zaznacza rzecznik.

Od palącego się poszycia gleby, zapaleniu ulega podziemna warstwa torfu, który może zalegać nawet do kilkunastu metrów w głąb. Są to pożary długotrwałe (nawet do kilku miesięcy) i wyjątkowo trudne do ugaszenia.

Wypalanie traw to także bardzo duże zagrożenie dla lasów. Ogień z nieużytków niejednokrotnie przenosi się na obszary leśne, niszcząc bezpowrotnie bezcenne drzewostany, które po pożarze odradzają się przez wiele dziesiątek lat.

Na terenie Polski wypalanie traw jest zabronione. Za nieprzestrzeganie tego zakazu grozi grzywna, areszt, a w niektórych przypadkach kara do 10 lat więzienia.

Za wypalanie traw grożą, oprócz kar nakładanych np. przez policję czy prokuraturę, także dotkliwe kary finansowe nakładane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w postaci zmniejszenia, a w skrajnych przypadkach nawet odebrania należnej wysokości wszystkich rodzajów dopłat bezpośrednich za dany rok.

- Powinniśmy wiedzieć, ze pożary nieużytków, z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują znaczną liczbę sił i środków straży pożarnych. Każda interwencja to poważny wydatek finansowy. Strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi nie dojadą z pomocą na czas tam gdzie naprawdę będą niezbędni - mówi st. bryg. Marcin Betleja.

Pożary traw powodują również spustoszenie dla flory i fauny. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu). Dotyczy to również zwierząt leśnych.

- Apelujemy o nie wypalanie traw. Pamiętajmy, że taki pożar może skończyć się tragicznie! - podsumowuje rzecznik.

Oprac. Red.

Fot. KMP w Rzeszowie

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4