Pokaz filmu „Odzyskany” przedpremierowo już 2 sierpnia w Kinie Zorza
KATEGORIA: KULTURA / 1 sierpnia 2026
Fot. Materiały prasowe
Nie o alkoholizmie, ale o człowieku, który próbuje odzyskać swoje życie. „Odzyskany” – pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego – to jeden z najbardziej poruszających polskich filmów ostatnich miesięcy. Historia rodziny naznaczonej uzależnieniem, utraconego dzieciństwa, trudnego przebaczenia i nadziei na drugą szansę. Pokazy przedpremierowe odbędą się już 2 sierpnia w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”. Film będzie można zobaczyć w najbliższą niedzielę w Kinie Zorza w Rzeszowie na dwóch pokazach.
Uzależnienie od alkoholu to jeden z najpoważniejszych problemów społecznych w Polsce. Dotyka nie tylko osoby pijącej, ale całe rodziny – dzieci, małżonków i najbliższych, którzy często przez lata żyją w cieniu cierpienia, wstydu i bezradności.
Film Marcina Kwaśnego podejmuje ten temat bez uproszczeń. „Odzyskany” nie jest jedynie opowieścią o nałogu. To przede wszystkim historia o człowieku – o jego ranach, odpowiedzialności, potrzebie miłości i możliwości przemiany.
Główny bohater, Janek (Filip Gurłacz), nie miał łatwego startu w dorosłość. Dorastał w cieniu alkoholizmu ojca (Andrzej Mastalerz) i ciężkiej choroby matki (Maria Gładkowska). Zamiast beztroskiego czasu młodości otrzymał odpowiedzialność, której nie powinien musieć dźwigać.
Próbując ratować rodzinę i zdobyć pieniądze na leczenie matki, podejmuje coraz trudniejsze decyzje. Jego życie zaczyna wymykać się spod kontroli. Gdy wydaje się, że nie ma już wyjścia, pojawia się szansa na konfrontację z przeszłością i odbudowanie relacji, która wydawała się całkowicie utracona.
To opowieść o tym, czy można wybaczyć największe krzywdy. Czy można przerwać krąg cierpienia przekazywany z pokolenia na pokolenie. I czy człowiek może odzyskać siebie, nawet gdy wydaje się, że wszystko zostało już stracone.
Dla Marcina Kwaśnego „Odzyskany” jest nie tylko debiutem reżyserskim, ale także osobistą próbą opowiedzenia historii o wartościach, które uważa za ważne. – Film jest o młodym człowieku Janku, który zmaga się z wieloma przeciwnościami losu, ale dostaje szansę, by się pojednać ze swoim ojcem i rozpocząć nowe życie – mówi reżyser.
Kwaśny podkreśla, że współczesny świat potrzebuje historii o przebaczeniu i mierzeniu się z własnymi ranami. – Każdy z nas potrzebuje zrozumienia swoich traum z dzieciństwa oraz wybaczenia sobie i bliskim po to, by lepiej żyć i tworzyć zdrowe relacje z innymi – zaznacza.
Jego zdaniem najważniejsze przesłanie filmu zawiera się w spojrzeniu na trudności, które spotykają człowieka. – Przeszkody na drodze w naszym życiu mogą się stać drogą. Taka perspektywa powoduje, że się nie zatrzymujemy w miejscu, ale idziemy dalej – mówi Marcin Kwaśny.
Filip Gurłacz, odtwórca głównej roli, przyznaje, że „Odzyskany” był dla niego projektem wyjątkowym. – Są jednak także filmy, które dają mi nadzieję. Jestem idealistą i wierzę, że sztuka potrafi wpływać na ludzi, zmieniać świat, poruszać, tłumaczyć i inspirować do zmian. Odzyskany jest właśnie jednym z nich – mówi aktor.
Jak podkreśla, nie traktował tej roli wyłącznie jako kolejnego zawodowego wyzwania. – Traktuję go jako pewnego rodzaju służbę. Mam głęboką nadzieję i wiarę, że ten film może komuś pomóc, coś wyjaśnić, skłonić do refleksji nad tym, co naprawdę ważne – nad wiarą, miłością i wolnością – dodaje.
Aktor chciałby, aby widzowie wyszli z kina nie tylko wzruszeni, ale także z poczuciem, że zmiana jest możliwa. – Uwielbiam filmy, które kończą się światłem i nadzieją. Mam więc nadzieję, że właśnie z takim światłem i nadzieją widzowie opuszczą kino po seansie Odzyskanego – mówi Filip Gurłacz.
Film zwrócił uwagę także krytyków, którzy podkreślają jego artystyczny wymiar.
Łukasz Adamski zauważa, że „Odzyskany” wychodzi poza schemat typowego kina chrześcijańskiego. – Inspirujący film, który wychodzi ponad typowe «christian movie». Jest subtelniejszy i o wiele lepiej zagrany – ocenia krytyk. Zwraca uwagę m.in. na sceny rozmowy przy konfesjonale oraz spotkania ojca i syna, podkreślając odmienną wrażliwość filmu.
Łukasz Maciejewski określa natomiast obraz Kwaśnego jako osobiste świadectwo twórców. – Odzyskany – pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego – to wyznanie. Film prezentujący wartości, w które wierzą autorzy, i wskazujący, że przemiana jest możliwa – «odzyskanie» siebie jest możliwe. Trzeba tylko zaufać – pisze krytyk.
Jego zdaniem siłą filmu jest także aktorstwo Andrzeja Mastalerza i Filipa Gurłacza.
Zdaniem bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, film jest „czymś więcej niż profesjonalnie zrobionym obrazem” – to „rodzaj rekolekcji”.
Premiera filmu przypada w szczególnym czasie. Sierpień jest w Polsce miesiącem szczególnej refleksji nad problemem uzależnień – czasem modlitwy za osoby dotknięte nałogiem, ich rodziny oraz zachęty do podejmowania abstynencji w intencji potrzebujących wsparcia. Wybór daty premiery ma dodatkowe znaczenie – 14 sierpnia Kościół wspomina św. Maksymiliana Marię Kolbego, franciszkanina, który oddał życie za drugiego człowieka w niemieckim obozie Auschwitz i jest patronem ruchu trzeźwości w Polsce.
Film spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem osób zajmujących się problematyką uzależnień, duszpasterstwem oraz pomocą rodzinom dotkniętym alkoholizmem.
– To przejmujący i poruszający film o mierzeniu się młodego człowieka z brutalnie twardą rzeczywistością, w jakiej przyszło mu żyć. Żaden widz nie pozostanie obojętny na los głównego bohatera tego filmu – podkreśla bp Tadeusz Bronakowski.
Według bp. Bronakowskiego film może stać się dla widzów szczególnym doświadczeniem duchowym.
– To coś więcej niż profesjonalnie zrobiony film. To rodzaj rekolekcji, które każdemu z widzów pomagają konfrontować się z jego własną postawą wobec Boga, samego siebie i drugiego człowieka – mówi.
Rafał Porzeziński, trener terapii uzależnień i publicysta, zauważa natomiast, że film przypomina o godności osoby uzależnionej i możliwości powrotu.
– Człowiek uzależniony nie przestaje być odpowiedzialny za wyrządzone krzywdy, ale nie przestaje też być człowiekiem. Nie jest wyłącznie swoją chorobą. Nie jest sumą najgorszych czynów. Dopóki żyje, może próbować wrócić – mówi.
Jego zdaniem „Odzyskany” dotyka także problemu ran rodzinnych i pokazuje, że cierpienie nie musi zostać przekazane kolejnym pokoleniom.
Film „Odzyskany” będzie można zobaczyć przedpremierowo już 2 sierpnia w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”.
Niedzielne pokazy (2 sierpnia) w Kinie Zorza o godz. 12:15 (Sala niebieska) oraz o godz. 14:15 (Sala czerwona). Bilety - 18,50 zł.