Miasto nie dołoży 7 mln zł do przebudowy 4 skrzyżowań. Przetarg do powtórki

KATEGORIA: INWESTYCJE / 27 listopada 2018

Jednym z czterech skrzyżowań jakie ma być przebudowane, jest skrzyżowanie al. Wyzwolenia z al. Okulickiego
Fot. Tomasz Wrzesiński

Przetarg na przebudowę czterech skrzyżowań o łącznej wartości oszacowanej przez miasto 3,7 mln złotych prawie na pewno ponownie zostanie w całości unieważniony. W zeszłym tygodniu pisaliśmy o otwarciu ofert w sprawie przebudowy czterech kluczowych skrzyżowań w Rzeszowie. Jak już wiadomo do części dotyczącej przebudowy al. Cieplińskiego i al. Piłsudskiego nie zgłosiła się żadna firma. Tę część przetargu od razu unieważniono. Natomiast do pozostałych trzech części obejmujących przebudowę al. Wyzwolenia z al. Okulickiego, al. Niepodległości z al. Armii Krajowej oraz al. Powstańców Warszawy z al. Sikorskiego zgłoszono po jednej ofercie. Niestety, oferty firm są znacznie wyższe niż zakładano.

Gdyby władze miasta zgodziły się na kwoty zaproponowane przez wykonawców, musiałyby zapłacić ok. 11 mln zł zamiast 3,7 mln zł przeznaczonych na ten cel w projekcie przyszłorocznego budżetu.

W ratuszu dowiedzieliśmy się, że przetarg raczej zostanie unieważniony i powtórzony w całości.

- Prawdopodobnie przetarg będzie unieważniony i powtórzony, choć nie ma jeszcze oficjalnej decyzji. Przy takich rozbieżnościach na pewno nie będziemy dopłacać pieniędzy, ponieważ te kwoty są nieuzasadnione - poinformował nas rzecznik prezydenta Maciej Chłodnicki.

Rzecznik prezydenta powiedział również, że miasto w takich sytuacjach ma możliwości dołożenia pewnej kwoty z budżetu (tak jak to było ostatnio w przypadku przebudowy skrzyżowania ul. Obrońców Poczty Gdańskiej z al. Wyzwolenia), ale w rozsądnym wymiarze.

- Owszem miasto może dołożyć brakującą kwotę, ale tylko gdy rozbieżności nie są tak duże jak w tym przypadku. Jeżeli wykonawca oferuje kwotę czterokrotnie wyższą niż miasto, to my nie możemy sobie pozwolić na takie rozdawnictwo - stwierdził rzecznik prezydenta.

Maciej Chłodnicki stwierdził również, że szacunki kosztów inwestycji ustalane przez miasto są dyktowane sytuacją rynkową.

- My ustalamy kosztorysy opierając się na cenach rynkowych i ciężko mi powiedzieć dlaczego oferty są aż tak wysokie. Możliwe, że firmy mają dużo zamówień i dlatego przedstawiają wyższe oferty - powiedział Maciej Chłodnicki.

Jeżeli słowa rzecznika prezydenta się potwierdzą, to dojdzie do już trzeciego przetargu w sprawie przebudowy tych czterech skrzyżowań. Pytanie tylko, co władze miasta mogą jeszcze zrobić, aby następny przetarg został w końcu rozstrzygnięty.

Karol Woliński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4