Będzie tunel na Pobitnem. Decyzja o finansowaniu prac została podjęta

KATEGORIA: INWESTYCJE / 4 lutego 2019

Fot. materiał opracowany przez CzytajRzeszów.pl

Miasto Rzeszów wreszcie zaplanowało konkretne pieniądze w celu wybudowania wielopoziomowego, bezkolizyjnego ronda na Pobitnem, gdzie na wzniesieniu krzyżują się jedne z dwóch najważniejszych ulic miasta – obwodnica Armii Krajowej i ul. Lwowska. Na początek będzie to 350 tys. złotych. Taką kwotę uchwaliła na ten cel rada miasta w ubiegłym tygodniu.

– Pieniądze te chcemy przeznaczyć na wykonanie projektu skrzyżowania bezkolizyjnego – informuje nas dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie Andrzej Świder. – W najbliższym czasie ogłosimy przetarg na to zadanie. Dopiero w następnej kolejności będziemy rozmawiali o wykonaniu przebudowy.

Całość inwestycji ma kosztować oczywiście znacznie więcej niż 350 tys. zł ale w mieście uznano, że rondo to jest jednym z najbardziej obciążonych ruchem w Rzeszowie i należy je pilnie rozbudować. Dyrektor Świder nie precyzował, jak konkretnie miałoby wyglądać nowe bezkolizyjne skrzyżowanie.

– Trwają analizy. Układ komunikacyjny będzie wybrany z paru koncepcji – podsumował.

Według innych informacji płynących z ratusza dowiedzieliśmy się, że rozbudowa ronda ma polegać na wybudowaniu niezależnego przejazdu północ-południe omijającego ruch na samym skrzyżowaniu. Zmniejszy to ruch na rondzie i w konsekwencji upłynni dojazdy do niego. Wybór tego kierunku dla bezkolizyjnego połączenia może być podyktowany dwoma przesłankami. Po pierwsze, co kierowcy sami widzą gołym okiem, natężenie ruchu w godzinach szczytu wokół ronda jest największe właśnie od strony północnej, czyli od strony łącznika do autostrady. Poza tym na kierunku północnym i południowym ulice dojazdowe do ronda mają najszersze pasy zieleni wewnętrznej, czyli wysepki. Ułatwia to wykorzystanie ich na budowę niezależnego połączenia.

Jak ma wyglądać to połączenie?

Możliwe są dwie oczywiste wersje. Może być to tradycyjny wiadukt, który będzie przerzucony ponad rondem. Drugą możliwością jest tunel, który ukryje ruch pod ziemią. Wiele wskazuje na to, że będzie to właśnie tunel.

Zapytaliśmy o opinię na ten temat inżyniera mającego doświadczenie przy opracowywaniu rozwiązań drogowych.

– Rondo Pobitno usytuowane jest na wzniesieniu i co prawda największa różnica terenu powstaje w kierunku zachodnim do strony śródmieścia, ale pewien spadek występuje także w kierunku południowym. Tunel byłby od strony Alei Armii Krajowej rozwiązaniem naturalnym, bo długość zjazdu pod rondo nie będzie wtedy zbyt długa. Odwrotnie rzecz ma się w przypadku budowy wiaduktu. Żeby wspiąć się nad rondo od południa i pokonać różnicę terenu na wzniesieniu, trzeba zbudować znacznie dłuższą estakadę wjazdową. Estakada ma natomiast zwykle prostszą konstrukcję niż tunel i nie ingeruje tak bardzo w podziemne sieci uzbrojenia terenu. Może, choć nie musi, być przez to tańsza.

Dojazd do Ronda Pobitno od strony południa (Aleja Armii Krajowej).
Fot. Viperis

Nam w redakcji również bardziej podoba się wersja z tunelem. Choćby przez to, że wybudowanie długiej, wielkiej estakady nadziemnej akurat w tym miejscu, na wzgórzu Pobitna, zbyt konkurowałoby z widokiem pobliskich budynków, w tym dwóch kościołów, jak i całej okolicy.

Niezależnie od tego, która wersja bezkolizyjnego skrzyżowania na Pobitnem zostanie ostatecznie wybrana, jest ono bardzo potrzebne, gdyż korki od lat stają się największa uciążliwością w Rzeszowie. Samochodów w mieście wciąż przybywa, a system komunikacyjny staje się coraz mniej wydolny.

Ciekawi natomiast, jak na dwie rysujące się wersje wykonania bezkolizyjnego ronda zareagują rzeszowianie? Które z rozwiązań w tym konkretnym otoczeniu bardziej przypadłoby im do gustu?

Red.

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4