Radni dali zielone światło realizacji bloku w miejsce wieży telewizyjnej

KATEGORIA: INWESTYCJE / 25 sierpnia 2026

Wizualizacja: VA-ARTS / MWM Architekci

Rada Miasta Rzeszowa przyjęła uchwałę w sprawie wniosku spółki Emitel dotyczącego budowy bloku mieszkalnego w miejscu wieży telewizyjnej przy ul. Boruty-Spiechowicza. W trakcie dyskusji padło wiele pytań. Radni chcieli wiedzieć m.in. co się stanie w sytuacji, gdyby wieża została uznana za obiekt zabytkowy.

We wtorek 25 sierpnia wniosek dotyczący możliwości budowy bloku w miejscu charakterystycznej wieży, która góruje nad Rzeszowem, w ramach specustawy lex deweloper był rozpatrywany przez Radę Miasta Rzeszowa. W obradach udział wziął architekt Maciej Łobos z pracowni MWM Architekci, która przygotowała koncepcję budowy nowego obiektu mieszkalnego w miejscu wieży.

Okazało się, że podczas rozpatrywania tego punktu przez radnych, z ich strony padło wiele pytań i wątpliwości względem planów dotyczących tej inwestycji i procedury zgody na jej realizację.

Czy wieża może być wpisana do rejestru zabytków?

Radny Robert Kultys w trakcie dyskusji na temat wniosku inwestora poruszył istotny dla części społeczności Rzeszowa wątek możliwości wpisu wieży telewizyjnej do rejestru zabytków województwa podkarpackiego, co dawałoby jej ochronę prawną i mocno komplikowało plany Emitela w kwestii budowy bloków.

- W przestrzeni publicznej pojawiła się pewna tęsknota za tym, by wpisać wieżę do rejestru zabytków. Nie chcę z tym dyskutować, bo mnie samemu wieża się podoba. Ale to, że bryła tego obiektu podoba mi się nie oznacza, że to wystarczy, żeby wymagać od właściciela, by powstrzymał swoje plany przebudowy - powiedział radny PiS.

Fot. Mateusz Ficek

Przypomnijmy, że pozytywnie o inicjatywie wpisania wieży do rejestru wypowiadał się niedawno podkarpacki wojewódzki konserwator zabytków Adam Sapeta. Do podlinkowania tekst 13 sierpnia inwestycje Maciej Łobos z MWM Architekci bardzo krytycznie odniósł się do tych zapowiedzi.

- Oczekiwałbym od urzędnika państwowego nieco większej powściągliwości. Moim zdaniem powinien powiedzieć, że zapozna z odpowiednimi aktami w tym temacie i wówczas odniesie się do sprawy. Gdyby tak zrobił, to wiedziałby, że tego obiektu nie wolno wpisać do rejestru zabytków - mówił Łobos dodając, że istnieją poważne przesłanki do tego, aby nie uznać wieży za zabytek.

- To jest jeden z tych obiektów, których podobno nie wolno fotografować. Reszty radni mogą się domyśleć sami. Przynajmniej obecnie tak to wygląda - dodawał Łobos.

Innego zdania był radny Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa, który podkreślał, że należy poczekać na decyzję konserwatora w kwestii tego, czy wieża jest obiektem zabytkowym czy też nie.

- Z tego co wiem zostało podjęte stosowne postępowanie administracyjne, które ma nam na to pytanie udzielić odpowiedzi. Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której my będziemy podejmować w tym momencie uchwałę nie mając tej wiedzy - mówił Michał Wróbel.

Radny RdR zwracał uwagę na inną kwestię. Wieża telewizyjna została wpisana do Strategii Miasta Rzeszowa do 2035 roku jako obiekt będący elementem tożsamości miasta, więc wymagający ochrony. Wróbel pytał przedstawicieli władz miasta, dlaczego po tak krótkim czasie od uchwalenia strategii miasto miałoby postąpić wbrew własnym planom i pozwolić na likwidację tego punktu. Odpowiedzi ze strony urzędników jednak nie uzyskał. Radny RdR zawnioskował więc, by uchwałę w sprawie wniosku Emitela skierować do komisji.

Do jego propozycji odniósł się Robert Kultys, radny PiS oraz przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Rzeszowa.

- Ten wniosek nie ma żadnego sensu, bo dzisiejsza sesja jest ostatnią, podczas której mamy szansę zająć się tą uchwałą, bo za kilka dni przestanie obowiązywać specustawa lex deweloper - komentował Robert Kultys.

Fot. Mateusz Ficek

Dec: Wieża nie zasługuje na rewitalizację

Sporo dyskusji było również o samej wieży telewizyjnej i jej obecnym stanie. Maciej Łobos z MWM Architekci podkreślał, że to obiekt czysto techniczny, który nie ma większej wartości architektonicznej. Co ciekawe, spółka Emitel zaprosiła rzeszowskich radnych na wycieczkę po wieży, żeby mogli na własne oczy zobaczyć, jak wygląda ona w środku. Swoje wrażenia podczas sesji opisał Andrzej Dec z Koalicji Obywatelskiej.

- Czas w tym miejscu się zatrzymał. To, co tam jest, w mojej opinii nie zasługuje na żadną rewitalizację. Na wieżę wchodzi się po stromych schodach z kratownicy. Nie zmieści się tam żadna winda, więc jeśli ktoś chciałby to zagospodarować, musiałby coś dobudować albo zburzyć. Ale dobudowywać coś do wieży, która się sypie nie ma po prostu sensu - mówił wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.

Wizualizacja: VA-ARTS / MWM Architekci

Dlaczego lex deweloper?

Temat objęcia ochroną konserwatorską wieży to jedno, pojawiły się także inne pytania i wątpliwości. Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa pytał dlaczego inwestor korzysta z trybu lex deweloper mając do dyspozycji inne rozwiązanie w postaci zintegrowanego planu inwestycyjnego (ZPI).

- Dlaczego nie jest wykorzystywany znacznie bardziej cywilizowany tryb, czyli zintegrowany plan inwestycyjny, a stosujemy coś, co jest pewną patologią w polskim systemie prawnym dotyczącym zagospodarowania przestrzeni, czyli lex deweloper? - dopytywał Strojny.

Maciej Łobos w odpowiedzi podkreślał, że lex deweloper jest obecnie jedynym możliwym rozwiązaniem, które pozwoli uniknąć znaczącego opóźnienia inwestycji.

- ZPI musi być zgodny ze studium lub planem ogólnym. W przypadku studium przewiduje ono w tym miejscu usługi z uwagi na to, że nadal stoi tam wieża telewizyjna. Planu ogólnego w Rzeszowie na razie nie ma - mówił Łobos dodając, że próba przygotowania inwestycji w oparciu o ZPI mogłaby opóźnić ją o około 2 lata.

- Wybór trybu lex deweloper jest próbą skrócenia tego okresu - dodawał Maciej Łobos.

Natomiast Marta Niewczas z Koalicji Obywatelskiej próbowała się dowiedzieć od prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka czy w ramach inwestycji zaplanowano jakieś rozwiązania offsetowe polegające na realizacji inwestycji towarzyszącej, która byłaby korzystna dla miasta.

Prezydent w odpowiedzi przyznał, że do tej pory w rozmowach z inwestorem nie podejmowano tematu pakietu inwestycji towarzyszących.

- Jeżeli będzie zielone światło od rady, to na pewno oprócz tych oczywistych korzyści, czyli dobrej architektury, dominanty, podatków od nieruchomości, nowego życia dla osiedla, będziemy mogli dyskutować o kolejnych na etapie dalszych negocjacji - mówił prezydent Fijołek.

Brak konkretów w sprawie offsetu nie podobał się części radnych. Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiła także Elżbieta Niedzielska z RdR.

- To, że powstaną nowe mieszkania, to żadna wartość dodana panie prezydencie. Nie widzę tutaj zysku dla miasta. Widzę tylko chęć ułatwienia życia inwestorowi - stwierdziła Niedzielska.

Ostatecznie po około dwóch godzinach intensywnej dyskusji radni przeszli do głosowania. Najpierw rozpatrzono wniosek radnego Michała Wróbla w sprawie skierowania uchwały do komisji. Nie znalazł on jednak wymaganej większości. W głosowaniu nad samą uchwałą dotyczącą wniosku o realizację inwestycji mieszkaniowej przy ul. Boruty-Spiechowicza większość już się znalazła. Poparło ją 15 radnych. Przeciwko 5 osób, a wstrzymały się 2.

Teraz uchwała trafi do wojewody podkarpackiego, który kontroluje legalność aktów prawa miejscowego. Jeżeli służby wojewody nie dopatrzą się sprzeczności z prawem i opublikują uchwałę w Dzienniku Urzędowym Województwa Podkarpackiego, spółka Emitel będzie miała otwartą drogę do złożenia wniosku o pozwolenie na budowę. Wcześniej zapewne będzie chciała złożyć wniosek o rozbiórkę wieży.

Wizualizacja: VA-ARTS / MWM Architekci

Co już wiemy na temat planowanej inwestycji?

Przypomnijmy, że spółka Emitel, będąca właścicielem wieży telewizyjnej przy ul. Boruty-Spiechowicza planuje wyburzenie tego obiektu i postawienie tam bloku mieszkalnego. Budynek miałby mieć kaskadową formę, a w najwyższym punkcie byłby wysoki na 32 metry. W obiekcie miałoby znaleźć się około 70 mieszkań. W parterze zaplanowano usługi. Blok miałby w całości powstać z prefabrykatów.

Jednak plany inwestora spotkały się ze sprzeciwem Rady Osiedla Króla Augusta i miejskich aktywistów, którzy chcą zachowania wieży, przekonując, że wpisała się ona w krajobraz tej części miasta. Pojawiły się nawet apele o rewitalizację obiektu i wykorzystanie go jako atrakcji turystycznej. Wiadomo, że Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej złożyło wniosek o wpisanie wieży do rejestru zabytków. Na razie jest wniosek ten jest rozpatrywany, ale niewykluczone, że Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków rozpocznie postępowanie w sprawie wpisu obiektu do rejestru.

Przygotowania dotyczące budowy bloku jednak postępują. Inwestor chce to zrobić przy pomocy specustawy lex deweloper. Dopuszcza ona realizację obiektów mieszkalnych niezgodnych z obowiązującym planem zagospodarowania. Taki plan został przyjęty w 2015 roku i dopuszcza w tym miejscu usługi. Wniosek w oparciu o lex deweloper musi być za to zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Ten dokument odzwierciedla obecny stan urządzenia tego terenu, czyli usługi otoczone terenami mieszkaniowymi. Ale studium nie zakazuje jednocześnie realizacji tam obiektu mieszkalnego.

Na realizację bloku na podstawie lex deweloper zgodę w formie uchwały musi wydać rada miasta. To otwiera drogę do uzyskania pozwolenia na budowę.

Opinia i wątpliwości

W minionym tygodniu wniosek inwestora został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Gospodarki Przestrzennej, choć podczas posiedzenia dowiedzieliśmy się, że istnieją wątpliwości prawne dotyczące tego, czy jest on zgodny ze studium.

Mimo zaistnienia tej wątpliwości władze miasta zdecydował się skierować go pod głosowanie radnych miasta Rzeszowa. Na tamten moment wiadomo było, że w przypadku przyjęcia uchwały przez radę miasta, będzie ona jeszcze analizowana przez służby prawne wojewody i to one ostatecznie zdecydują, czy wniosek jest zgodny z prawem. Natomiast dla inwestora istotny jest czas, bo specustawa lex deweloper zostanie wygaszona pod koniec sierpnia 2026 r., w związku ze zmianami w prawie.

Tak zatem wygląda nasza wiedza na temat planowanej inwestycji w miejsce wieży telewizyjnej. Jak już też wiemy w dniu 25 sierpnia Rada Miasta Rzeszowa przyjęła odpowiednią uchwałę, teraz ruch w tej sprawie należy do wojewody podkarpackiego Teresy Kubas-Hul.

Autor tekstu: Karol Woliński

Wizualizacja: VA-ARTS / MWM Architekci

Fot. Mateusz Ficek

Fot. Mateusz Ficek

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4