„Będziemy jeździć w chmurach”. Trwa budowa potężnej estakady na S19 📸

KATEGORIA: INWESTYCJE / 28 sierpnia 2026

Fot. Mateusz Ficek

W czwartek 27 sierpnia z bliska mogliśmy obserwować, jak wyglądają prace przy budowie odcinka drogi ekspresowej S19 Babica-Jawornik. To jedna z najbardziej skomplikowanych inwestycji drogowych realizowanych w Polsce. Przy budowie drogi codziennie pracuje 500 osób. Kluczowym elementem przedsięwzięcia jest wysoka na 80 metrów estakada, pod którą zmieściłby się Kościół Mariacki. Prawie 12-kilometrowy odcinek drogi ma być gotowy pod koniec przyszłego roku. Jego wartość przekracza 1,2 mld zł. Całość drogi S19 na Podkarpaciu powinna zostać oddana do użytku w okolicach 2030 roku.

Skomplikowana inwestycja

Odcinek S19 od Babicy do Jawornika ma mieć dokładnie 11,6 kilometra długości. To jeden z kilku fragmentów drogi ekspresowej, które mają ułatwić podróżowanie z Rzeszowa w kierunku południowym.

Realizacja tego połączenia to potężne przedsięwzięcie budowlane z uwagi na wymagający teren. Droga ciągnie się przez malownicze tereny Pogórza Dynowskiego, gdzie liczne wzgórza, doliny oraz znaczne różnice wysokości stanowią spore wyzwanie dla wykonawcy inwestycji, czyli Przedsiębiorstwa Usług Technicznych Intercor z Zawiercia.

Skomplikowane warunki terenowe i geologiczne wymagają zastosowania wielu zaawansowanych rozwiązań inżynierskich.

W czwartek 27 sierpnia wraz z przedstawicielami rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mogliśmy się przyjrzeć budowie drogi z bliska. Największe wrażenie robił niedokończony jeszcze obiekt ES-26. Będzie to najwyższa estakada w Polsce, zlokalizowana pomiędzy miejscowościami Żarnowa i Godowa. Jej najwyższy punkt ma sięgać 80 metrów. Długa będzie na ponad kilometr.

- Zastosowaliśmy tą metodę z uwagi na potężne przewyższenia. Ustrój nośny budowany jest wspornikowo. Najpierw budujemy słup żelbetowy, który jest w pionie. Na nim już tradycyjną metodą deskowania realizujemy segment startowy. Następnie montowane są dwa wózki które są potem betonowane - podkreślał Sebastian Dobrzański, dyrektor kontraktu z ramienia firmy Intercor.

Zobacz wideo:

Jazda w chmurach

Najdłuższe przęsło nawisowe będzie miało 188 metrów. Jak dodał Jerzy Bajer, inżynier kontraktu, w Polsce nie da się znaleźć dłuższego.

- To pokazuje skalę przedsięwzięcia, której potem nie będzie za bardzo widać. Samochody będą ten odcinek przejeżdżać w 5 minut, a kilkuletnia praca ma ogromny wymiar. I sprawia satysfakcję. Na takiej budowie nie byłem i już pewnie nie będę - zaznaczał Jerzy Bajer.

Skalę inwestycji obrazują porównania estakady do innych budowli. Obiekt jest tak duży, że spokojnie zmieściłby się pod nim Kościół Mariacki.

- No na pewno będzie to taka wizytówka Polski dla osób wjeżdżających od strony Słowacji przez Barwinek. Można powiedzieć, że będziemy jeździć w chmurach po tym obiekcie, bo korony drzew będą dużo niżej od ustroju nośnego, po którym będą poruszać się samochody - dodawał przedstawiciel wykonawcy prac budowlanych.

W marcu 2026 roku zakończono realizację wszystkich podpór estakady ES-26. Do ich budowy wykorzystano aż 51 800 m³ mieszanki betonowej oraz 9 250 ton stali, co doskonale obrazuje skalę tego imponującego przedsięwzięcia. Obecnie prace koncentrują się na wykonywaniu ustroju nośnego obiektu. Każdego dnia na estakadzie powstają kolejne segmenty konstrukcji.

Na placu budowy pracują również specjalistyczne, dwustronne wózki, umożliwiające jednoczesne formowanie kolejnych segmentów konstrukcji i sprawną realizację robót. Do transportu materiałów niezbędnych do budowy ustroju nośnego wykorzystywanych jest natomiast aż 5 żurawi wieżowych.

Droga za ponad 1 mld zł

Wartość budowy odcinka S19 z Babicy do Jawornika to 1,25 mld zł. Skalę inwestycji pokazuje również to, ile osób przy niej pracuje.

- Pracuje tutaj od 400 do 500 osób dziennie. Przy czym większość pracuje na obiektach mostowych, bo tam dużo prac trzeba wykonywać ręcznie, tak jak na przykład zbrojenie, deskowanie i tak dalej. Mniej tych osób pracuje przy budowie już samej drogi, bo tutaj roboty są zmechanizowane - zaznaczał Jerzy Bajer, inżynier kontraktu.

Projekt obejmuje budowę aż 17 obiektów inżynierskich – w tym ośmiu estakad, pięciu wiaduktów oraz czterech przejść dla zwierząt. Większość realizowanych obiektów posiada już ukończone ustroje nośne. Na części z nich trwają obecnie intensywne roboty wykończeniowe, obejmujące m.in. montaż urządzeń dylatacyjnych, barier energochłonnych oraz układanie nawierzchni z asfaltu twardolanego. Roboty drogowe prowadzone są obecnie na wielu frontach.

Do tej pory wykonano już ponad 4,3 mln m³ wykopów oraz ponad 1,4 mln m³ nasypów. Tak ogromne ilości przemieszczonego gruntu pozwoliły stopniowo ukształtować teren i przygotować go pod budowę kolejnych elementów przyszłej drogi ekspresowej.

Równolegle realizowane są prace związane z infrastrukturą towarzyszącą. W ramach przygotowania pod montaż ekranów akustycznych wykonano już 208 podpór, które w kolejnych etapach staną się elementem systemu ochrony terenów przyległych przed hałasem komunikacyjnym. Zaawansowanie prac przy realizacji tego odcinka wynosi około 75 procent.

Pierwotnie prace miały zakończyć się w tym roku, ale kontrakt został wydłużony z uwagi na skomplikowane warunki terenowe.

- Główne przeszkody to przewyższenia terenu i bardzo trudne warunki gruntowe. Planujemy zakończenie budowy drogi w IV kwartale 2027 roku - podkreślał kierownik budowy Marek Adamczyk.

Co z pozostałymi odcinkami S19?

A jak wygląda stan realizacji pozostałych odcinków S19 na południe od Rzeszowa? Prace budowlane trwają również przy realizacji fragmentu ekspresówki z Rzeszowa do Babicy. Kolejnym odcinkiem idąc na południe jest wspomniane wcześniej połączenie Babicy z Jawornikiem. Następne dwa odcinki od Jawornika do Lutczy i z Lutczy do Domaradza czekają na wydanie decyzji środowiskowej.

Kolejny odcinek Domaradz-Iskrzynia (obecnie Krosno) czeka na wybór nowego wykonawcy prac budowlanych, po tym jak wiosną tego roku firma Mostostal Warszawa zdecydowała się zejść z placu budowy i zerwać umowę.

- Przygotowujemy dokumentację przetargową. Chcemy ogłosić postępowanie w ciągu najbliższych tygodni. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda się rozpocząć ponowne prace - zaznaczał Wiesław Sowa, zastępca dyrektora ds. inwestycji w rzeszowskim oddziale GDDKiA.

Odcinki od Krosna do Miejsca Piastowego i następnie do Dukli są już oddane do użytku kierowców. Do realizacji został ostatni fragment od Dukli do granicy ze Słowacją w Barwinku. Tam roboty budowlane już trwają.

- Liczymy na to, że koniec dekady będzie czasem, gdy cała trasa zostanie spięta i oddana do użytkowania - dodawał zastępca dyrektora rzeszowskiego oddziału GDDKiA.

Droga S19 od Rzeszowa w kierunku północnym aż do granicy z województwem lubelskim jest już przejezdna od kilku lat. Ale prace budowlane są prowadzone również tam. Mowa o dobudowie dodatkowego pasa dla odcinka Sokołów Małopolski-Jasionka, który został zbudowany w systemie 2+1. Tam roboty powinny zakończyć się jeszcze do końca roku.

Autor tekstu: Karol Woliński

Zdjęcia: Mateusz Ficek

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4