Zarząd województwa krytycznie o ograniczeniu wycinki drzew w regionie

KATEGORIA: POLITYKA / 5 sierpnia 2024

Fot. Karol Woliński

Zarząd Województwa Podkarpackiego krytycznie ocenia działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie ograniczenia wycinki drzewa w podkarpackich nadleśnictwach nadzorowanych przez Lasy Państwowe. Sprawa ciągnie się od początku roku.

Ograniczenie wycinki

Przypomnijmy, że w styczniu tego roku minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska wydała zarządzenie, według którego w kilku miejscach Polski na pół roku wstrzymuje się lub ogranicza pozyskiwanie drewna z lasów, będących pod nadzorem Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. Dotyczyło to m.in. kilku nadleśnictw w Bieszczadach – Baligród, Bircza, Cisna, Dukla, Komańcza, Lutowiska, Rymanów i Stupiosiany. Już wtedy politycy Prawa i Sprawiedliwości wskazywali, że decyzja minister klimatu i środowiska była nieprzemyślana i w ogóle nie konsultowana w terenie.

Działania ministerstwa wywołały spore protesty w gminach leżących na terenie wspomnianych nadleśnictw, bo przemysł drzewny w tym rejonie to główne źródło zatrudnienia. Przeciw ograniczeniu wycinki występowali samorządowcy oraz pracownicy Zakładów Usług Leśnych, którzy z dnia na dzień stracili źródło zarobku. Do sprawy odniósł się też Sejmik Województwa Podkarpackiego, który przyjął stanowisko wyrażającej sprzeciw wobec działań resortu klimatu.

Sprawa miała oczywiście swój dalszy ciąg. W kwietniu minister Hennig-Kloska zdecydowała by przeprowadzić konsultacje społeczne i przedstawić, w terminie do dnia 15 czerwca 2024 r oraz przygotować aktualizację terenów wstrzymania czy ograniczenia pozyskiwania drewna w nadleśnictwach objętych zarządzeniem ze stycznia.

Pierwsza tura konsultacji odbyła się w czerwcu, ale trwały one jedynie 7 dni. Zdecydowana większość uwag dotyczących ministerialnych planów była krytyczna. Decyzją minister Hennig-Kloski kolejna tura konsultacji w tej sprawie potrwa do września. Jednocześnie również do września ministerstwo wydłużyło obowiązywanie moratorium dotyczącego wstrzymania lub ograniczenia wycinki drzew we wspomnianych nadleśnictwach.

Marszałek krytykuje

Działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie przeprowadzenia konsultacji mocno krytykuje Zarząd Województwa Podkarpackiego w dopiero co przyjętym stanowisku. Władze Podkarpacia uważają, że tak krótki termin pierwszych konsultacji nie jest standardem w naszym kraju i pokazuje ignorancję wobec mieszkańców regionu.

- Teraz pani minister bezprawnie przedłużyła te konsultacje, opierając je głównie o organizacje, które nie funkcjonują na terenie Podkarpacia. Można wręcz powiedzieć, że te konsultacje mają charakter taki sztuczny, aż zahaczający o to, że być może wypowiada się w tych kwestiach sztuczna inteligencja, co byłoby naprawdę niewłaściwe i też niemerytoryczne – mówił marszałek Władysław Ortyl.

Marszałek podkreślił, że obecnie około 50 proc. powierzchni Podkarpacia objęte jest różnymi formami ochrony, takimi jak parki krajobrazowe czy parki narodowe, co jego zdaniem jest wystarczające.

- W momencie, kiedy zostałyby wdrożone te plany ministerstwa, które są, mogłoby dojść do tego, że w naszym województwie prawie 60 procent terenów, byłoby objętych różnymi formami ochrony – dodał Władysław Ortyl, podkreślając, że obecne i proponowane przez ministerstwo nowe formy ochrony, będą zachodzić na siebie, nie wnosząc nic nowego, a tylko budząc niepokoje społeczne.

Jak dodawał wicemarszałek Piotr Pilch, działania ministerstwa są bolesne dla mieszkańców gminy, którzy utrzymują się przede wszystkim z gospodarki leśnej.

- W wielu gminach, tak jak w gminie Bircza, gdzie byłem wielokrotnie, to jest jedyne źródło dochodu, jedyne źródło utrzymania tych ludzi. Tam są zakłady usług leśnych, tartaki, zakłady przetwórstwa drzewnego. Ci ludzie nie mają alternatywy, tam nie ma zakładów pracy – dodał wicemarszałek Piotr Pilch.

Wicemarszałek zaznaczył, że w pewnym momencie wydawało się, że ministerstwo wsłucha się w krytyczne głosy dotyczące zarządzenia w sprawie ograniczenia wycinki drzew. Stało się jednak inaczej.

- Niestety, z przykrością stwierdzamy, że temat wrócił i nie tylko wrócił, ale został spotęgowany, dlatego, że w tej chwili ten obszar nie jest taki, jak na początku roku, tylko zdecydowanie większy. Oczywiście nasza reakcja już w tej chwili jest taka, że zarząd województwa przyjął stanowisko w tej sprawie. Będziemy też debatować na Sejmiku Województwa Podkarpackiego w sierpniu. Chcemy, żeby to była szeroka debata, na którą zaprosimy wiele osób – mówił wicemarszałek Piotr Pilch.

Na sesji o gospodarce leśnej

Plany ministerstwa krytykują również radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy dysponują większością w Sejmiku Województwa Podkarpackiego.

- Nie chcemy stać obojętnie wobec tego, co ministerstwo urządza w naszych lasach i planuje wobec leśników. Chcemy, aby najbliższa sesja została poświęcona debacie nad stanem podkarpackiej gospodarki leśnej - zaznaczał radny Marcin Fijołek, szef klubu PiS w Sejmiku Województwa Podkarpackiego.

Radny dodał, że działania prowadzone przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska wpłyną negatywnie nie tylko na gospodarkę regionu i kraju, ale również na wizerunek leśników, którzy podejmują wiele działań, aby powiększać areał leśny, który w ostatnich dziesięciu latach znacznie wzrósł.

- Ten przyrost był przez ostatnich 10 lat o 260 tys. hektarów i dzisiaj Polska ma w przeliczeniu na mieszkańca znacznie więcej lasów, niż chociażby Niemcy, Wielka Brytania czy kraje Beneluksu – mówił Marcin Fijołek, dodając, że jest to efekt mądrej polityki leśnej prowadzonej w ostatnich latach. Przedstawiciele władz województwa zapowiedzieli, że chcą zaprosić na zapowiadaną sesję przedstawicieli kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Lasów Państwowych.

Wokul

.   

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4