Posłowie PiS o budżecie państwa na 2025 rok: Jest najgorszy od 40 lat
KATEGORIA: POLITYKA / 10 grudnia 2024
Podkarpaccy posłowie Prawa i Sprawiedliwości ostro krytykują projekt budżetu państwa na przyszły rok przygotowany przez rząd Donalda Tuska i przyjęty niedawno głosami rządowej koalicji. Zdaniem PiS to najgorszy budżet od 40 lat i w dodatku nie uwzględnia on ważnych inwestycji dla Podkarpacia.
PiS: Najgorszy budżet
Sejm przyjął ustawę budżetową na 2025 rok w piątek 6 grudnia. Projekt polityki finansowej państwa na przyszły rok poparło 232 posłów reprezentujących koalicję rządową tworzoną przez Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Nową Lewicę. 207 posłów z Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji i Partii Razem było przeciwko, a trójka posłanek Nowej Lewicy się wstrzymała.
Podkarpaccy posłowie największego opozycyjnego klubu, czyli Prawa i Sprawiedliwości bardzo krytycznie podchodzą do budżetu przygotowanego przez rząd Donalda Tuska.
- To najgorszy budżet od 40 lat. Jedna trzecia wydatków zaplanowanych przez rząd musi zostać zakredytowana. Zaplanowano 921 mld zł wydatków, a przychody to 632 mld zł, co oznacza deficyt na poziomie 298 mld zł - mówiła poseł Ewa Leniart, lider PiS na Podkarpaciu,
Ewa Leniart dodawała, że tego typu polityka finansowa pogorszy współczynnik zadłużenia kraju.
- W 2025 roku poziom zadłużenia w stosunku do PKB będzie wynosił 58,9 procent. Przy takiej tendencji w kolejnych latach przekroczymy dopuszczalny poziom zadłużenia naszego kraju. W zeszłym roku poziom zadłużenia był o 10 procent niższy - dodała posłanka PiS.
Posłowie PiS twierdzą, że zwracali uwagę na to, że takie założenia budżetowe źle wpłyną na stan finansów publicznych, ale koalicja nie podzielała tego zdania. Przedstawiciele PiS próbowali również zawrzeć wsparcie dla ważnych inwestycji na Podkarpaciu. Tutaj również się nie udało.
- Próbowaliśmy korygować ten budżet ważnymi inwestycjami dla naszego regionu. Stąd zgłaszaliśmy poprawki najpierw na komisji finansów, a potem jako wnioski mniejszości były one procedowane przez Sejm i zostały oczywiście rozpatrzone negatywnie - mówiła szefowa rzeszowskich struktur PiS.
Czego dotyczyły poprawki?
Czego dotyczyły odrzucone poprawki, które złożyli posłowie PiS? Chodziło m.in. o wsparcie finansowe samorządu województwa na budowę Podkarpackiego Centrum Medycyny Dziecięcej, które ma powstać w ramach Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, czy budowy lądowiska dla śmigłowców HEMS wraz z parkingiem wielopoziomowym przy tym samym szpitalu. Oprócz tego posłowie PiS zgłaszali również propozycję dofinansowania dla Uniwersytetu Rzeszowskiego na rozbudowę Instytutu Nauk Społecznych.
Jedna z poprawek dotyczyła też wykonania studium korytarzowego dla budowy południowej obwodnicy Rzeszowa. Nie chodzi jednak o inwestycję, którą od lat starają się rozpocząć władze Rzeszowa, czyli około 6-kilometrowe połączenie al. Sikorskiego z ul. Podkarpacką, nazywane drogą południową. Poprawka miała dotyczyć innego przebiegu obwodnicy, który wykraczałby poza granice Rzeszowa. Z takimi propozycjami już kilka lat temu występowali lokalni politycy PiS.
- Propozycję tej poprawki uzgadniałam z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - twierdzi poseł Ewa Leniart.
Wnioski posłów PiS dotyczące inwestycji na Podkarpaciu były wyceniane na około 500 mln zł. Poseł PiS Fryderyk Kapinos krytykował podkarpackich parlamentarzystów z koalicji rządowej, którzy nie zdecydowali się poprzeć poprawek zaproponowanych przez jego klub.
- Apeluję do posłów z koalicji rządzącej, aby nie blokowali tak ważnych dla rozwoju regionu inwestycji - stwierdził Kapinos.
„Zagłodzony TK”
Posłanka Teresa Pamuła krytykowała również obcięcie środków na pensje sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Obecna koalicja rządowa podważa legalność części obecnego składu TK, stąd jej posłowie zdecydowali wprowadzić do projektu budżetu poprawkę przewidującą wykreślenie środków na wynagrodzenia dla sędziów TK.
- To zagłodzenie Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucja mówi, że sędziowie mają mieć gwarantowane środki, które umożliwią im pełnienie swoich funkcji - mówiła posłanka PiS, która wskazywała również na obniżenie budżetów Instytutu Pamięci Narodowej, Rady Mediów Narodowych czy Sądu Najwyższego.
- W ramach tych niby oszczędności, o których mówiła Platforma Obywatelska, zmniejszono budżety tych instytucji o około 332 mln zł. To nie miało wpływu na zwiększenie dochodów innych instytucji i pokazuje w jaki sposób to państwo działa - dodała Teresa Pamuła.
Wokul