Poseł interweniuje w ratuszu. Chodzi o strefę ograniczonego ruchu

KATEGORIA: POLITYKA / 28 sierpnia 2025

Fot. Karol Woliński

Poseł Konfederacji Michał Połuboczek kwestionuje działania władz Rzeszowa w kwestii sposobu ustanawiania strefy ruchu pieszych w centrum miasta. Zdaniem parlamentarzysty i jego współpracowników zarządzenia prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka w tej sprawie nie są publikowane w dzienniku urzędowym, a powinny, bo dotyczą spraw mieszkańców. Ratusz twierdzi, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

Strefy na podstawie zarządzeń

Pismo w sprawie interwencji poselskiej prowadzonej przez posła Konfederacji Michała Połuboczka miało wpłynąć do rzeszowskiego ratusza w czwartek 28 sierpnia. Czego dotyczy? Połuboczek kwestionuje sposób w jaki miasto wprowadza strefy ograniczonego ruchu. Chodzi o specjalnie wyznaczone fragmenty ulic ścisłego centrum miasta na których ograniczony jest ruch samochodów. W Rzeszowie są dwie takie strefy. Strefa A obejmującą fragmenty ul. 3 Maja, Grunwaldzkiej, Kościuszki, Matejki i Strefę B, która obejmuje al. Pod Kasztanami oraz ul. Roderyka Alsa, Tetmajerów, Długosza i Dąbrówki.

Strefy funkcjonują na podstawie zarządzeń wydawanych przez prezydenta Rzeszowa. Dokumenty mówią o zakazie ruchu samochodów na wspomnianych fragmentach ulicach, wskazują na wyjątki od tego zakaz czyli możliwość wjazdu dla na przykład służb mundurowych, służb miejskich, czy dostawców zaopatrzenia dla lokali usługowych. Za wjazd samochodem na teren strefy ograniczonego ruchu bez zezwolenia grozi oczywiście mandat.

Poseł Michał Połuboczek kwestionuje nie tyle istnienie takich stref, ale sposób ich wprowadzenia w ramach zarządzeń prezydenta. Wątpliwości w tej kwestii przedstawili w czwartek 28 sierpnia współpracownicy Połuboczka podczas konferencji prasowej. Ich zdaniem takie zarządzenia powinny być publikowane w odpowiednim dzienniku urzędowym, bo nakładają pewne obowiązki na obywateli.

- Akt nie został ogłoszony w dzienniku urzędowym, mimo że zawiera normy generalne i abstrakcyjne wobec mieszkańców i przedsiębiorców - mówił Dawid Krupczak, dyrektor Biura Poselskiego Michała Połuboczka.

Fot. Karol Woliński

Zarządzenie nie obowiązuje?

Do podjęcia przez posła Połuboczka interwencji w rzeszowskim ratuszu nakłonił adwokat Ludwik Skurzak, który prowadzi swoją kancelarię w okolicy ul. 3 Maja, gdzie obowiązuje strefa A. Jak mówił podczas konferencji, od kilku lat trwa wymiana korespondencji między nim a ratuszem. Skurzak przywołał odpowiedź na jedno z jego pism, pod którym podpisał się wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski. Przeczytać w nim można, że zarządzenie prezydenta Rzeszowa dotyczące ustanowienia strefy ograniczonego ruchu jest aktem wewnętrznego kierownictwa i ma charakter instrumentalny i techniczny. Mecenas Skurzak oczywiście nie się z tym nie zgadza.

- Jeżeli władze publiczne, czyli na przykład prezydent Rzeszowa reguluje coś co potencjalnie dotyczy każdego mieszkańca, to te akty prawne muszą mieć poważniejsze kwalifikacje. Nie mogą to być zarządzenia, tylko akty traktowane jako powszechnie obowiązujące prawo i muszą być opublikowane w odpowiednim dzienniku urzędowym. Wiceprezydent Deręgowski w swoim piśmie twierdzi, że regulowanie ruchu na zasadzie komu wolno wjeżdżać, a komu nie wolno to sprawa, która nie musi się opierać na takich przepisach. To wywołuje moje spore zdziwienie - mówił Ludwik Skurzak.

Fot. Karol Woliński

Skurzak twierdzi, że skoro zarządzenie, na podstawie którego wprowadzono strefy ograniczonego ruchu nie zostało nigdy opublikowane w dzienniku urzędowym, to oznacza, że nie powinno ono obowiązywać mieszkańców czy przedsiębiorców.

- To zarządzenie, które prezydent wydał ma taką rangę jakby rano przyszedł do pracy, wydarł kartkę z bloku i napisał: ja Konrad Fijołek zarządzam. Na to się nie powinniśmy zgadzać. Jeżeli na przykład Rada Miasta Rzeszowa zagłosuje za tym by zamknąć ruch w całym mieście o czym pewnie marzy prezydent, to niech tak będzie, ale niech to będzie zrobione we właściwy sposób - mówił mecenas Skurzak, który podczas konferencji mówił, że osobiście zamierza również zaskarżyć zarządzenie prezydenta dotyczące stref ograniczonego ruchu do sądu administracyjnego.

Dyrektor biura poselskiego Michała Połuboczka Dawid Krupczak twierdził, że konsekwencje działań władz Rzeszowa mogą być poważne, bo może się okazać, że legalność całej strefy ograniczonego ruchu stanie pod znakiem zapytania, a wraz z tym wszystkie wydane mandaty czy opłaty za blokadę kół wydane na podstawie źle wydanego zarządzenia.

Ratusz: wszystko zgodnie z prawem

Co na to wszystko rzeszowski ratusz? W czwartek usłyszeliśmy, że poseł Michał Połuboczek oczywiście otrzyma odpowiedź na pismo w sprawie interwencji poselskiej. W kwestii samego zarządzenia, na podstawie którego obowiązuje strefa ograniczonego ruchu urzędnicy twierdzą, że wszystko odbywa się legalnie. Urząd Miasta Rzeszowa ma dysponować opiniami prawnymi, które to potwierdzają.

Miasto wskazuje, że zarządzenia opierają się o ustawę Prawo o Ruchu Drogowym, która w art. 19 ust. 6 i 7 mówi o tym, że prezydent miasta zarządza ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych i że zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami.

- Zarządzanie ruchem należy więc do ustawowych kompetencji prezydenta miasta na prawach powiatu, i obejmuje w szczególności działania zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa i porządku w ruchu drogowym - informuje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

Kancelaria Prezydenta twierdzi, że zarządzenia nie stanowiły aktu prawa miejscowego w rozumieniu art. 87 ust. 2 Konstytucji RP oraz art. 4 ust. 1 w związku z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i dlatego nie wymagają publikacji w wojewódzkim dzienniku urzędowym. - Były aktem kierownictwa wewnętrznego oraz decyzją organizacyjną z zakresu zarządzania ruchem - dodaje Gernand.

Karol Woliński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4