PiS krytycznie o reformie „Kompas Jutra”. „Niszczy polski system edukacji”
KATEGORIA: POLITYKA / 28 sierpnia 2026
Podkarpaccy politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują założenia reformy „Kompas Jutra” w polskiej edukacji. Ich zdaniem zmiany forsowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej niszczą wypracowany dotąd model nauczania.
„Kompas Jutra”
„Kompas Jutra” to reforma w edukacji, która wejdzie w życie od nowego roku szkolnego. Według Ministerstwa Edukacji Narodowej zmiany w szkolnictwie mają być ukierunkowane na lepsze łączenie wiedzy z praktyką, rozwijanie samodzielności uczniów oraz przygotowanie ich do dalszej edukacji i rynku pracy.
Reforma ma być wdrażana stopniowo. Pierwsze jej elementy w postaci nowych przedmiotów takich jak edukacja zdrowotna czy edukacja obywatelska pojawiły się już w poprzednim roku. W zbliżającym się roku szkolnym dojdzie do kolejnych istotnych zmian. Pojawi się nowa podstawa programowa dla klas I-IV. Pojawią się bloki tematyczne, które mają umożliwić zdobywanie wiedzy z różnych przedmiotów. Nacisk ma być kładziony na kształtowanie praktycznych umiejętności.
Nowością ma być też tydzień projektowy, choć na razie w formie fakultatywnej. Nowy rok szkolny przyniesie też zmiany w jadłospisach na stołówkach.
PiS: To niszczenie systemu edukacji
Forsowaną przez MEN reformę krytycznie ocenia opozycja. W piątek 28 sierpnia podkarpaccy działacze Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali w tej sprawie konferencję prasową.
- „Kompas Jutra” to założenie reformy systemu edukacyjnego dokonujące się w sposób, który tak naprawdę całkowicie niszczy system edukacji w Polsce oparty o model klasyczny - mówiła poseł PiS Ewa Leniart.
Zdaniem PiS wprowadzenie bloków tematycznych oznacza rezygnację z klasycznego podziału przedmiotów szkolnych.
- Niestety program, który chce wdrożyć minister edukacji oznacza tak naprawdę pozbawienie dzieci i młodzieży obowiązku zdobycia elementarnej wiedzy z zakresu poszczególnych przedmiotów. To nie tylko odchudzenie podstawy programowej o 20 procent, z czym zapewne niektórzy mogliby się zgodzić, to przede wszystkim odrzucenie tradycyjnego modelu kształcenia ludzi - zaznaczyła szefowa rzeszowskich struktur PiS.
Podobnego zdania są również samorządowcy związani z PiS.
- Dzieci, które rozpoczynają swoją edukację powinny poznać wszystko to co jest wartościowe, tak by móc rozróżniać dobro i piękno od tego co jest złe i niebezpieczne. Nie wiem czy „Kompas Jutra” pozwoli na to, by dzieci mogły rozróżniać to na bazie samego doświadczenia - dodawała Kamila Piech, radna Sejmiku Województwa Podkarpackiego z ramienia PiS.
- Aby myśleć krytycznie, podejmować racjonalne i odpowiedzialne decyzje, należy poznać zasady, jakimi rządzi się nasz świat. Należy poznać zagadnienia związane z fizyką, chemią, matematyką, biologią, językiem, historią. Po to, aby we właściwy sposób łączyć fakty, analizować, podejmować decyzje, być odpowiedzialnym obywatelem, a w przyszłości wziąć odpowiedzialność za budowę i za funkcjonowanie naszego kraju - przekonywał wicemarszałek województwa Karol Ożóg.
Niepokój wśród polityków PiS budzi również kwestia zmian w systemie oceniania uczniów. Reforma przewiduje odejście od klasycznego modelu opartego o stopnie i przejście na model bardziej opisowy.
- Ten klasyczny system wskazywał na to co jest do poprawy, nad czym z dzieckiem trzeba jeszcze popracować - mówiła radna Kamila Piech.
„Rewolucja światopoglądowa”
Ewa Leniart dodawała, że reforma ma również na celu wprowadzenie rewolucji światopoglądowej w szkołach.
- W ramach szeroko rozumianego bloku edukacji zdrowotnej dokonuje się tak naprawdę przemodelowania pojęcia człowieka, systemu wartości, które dla człowieka opierają się na tradycyjnym modelu rodziny, na miłości. W miejsce tych założeń pojawiają się całkowicie nowe i zupełnie złudne, a wynikające z lewackiej narracji terminy - zaznaczała posłanka Ewa Leniart.
Szefowa rzeszowskich struktur PiS źle oceniała również zmiany dotyczące jadłospisów na szkolnych stołówkach.
- Wprowadzono obowiązek, aby raz w tygodniu serwować posiłek całkowicie bezmięsny. Do tego odejście od modelu gotowania zup na wywarach mięsnych na rzecz wywarów roślinnych. To wiąże się z dodatkowymi kosztami po stronie organów prowadzących szkoły, czyli po stronie samorządu - stwierdziła Ewa Leniart.
Skutki reformy
Według polityków PiS system edukacji w Polsce wymaga zmian, ale reforma powinna mieć szeroką akceptację ze strony nauczycieli, rodziców i organów prowadzących szkoły.
- Wszyscy jesteśmy świadomi tego, że zmienia się środowisko, w którym funkcjonujemy, dokonuje się postęp technologiczny, potrzeba także dokonywania zmian w systemie edukacji. Natomiast one nie mogą dokonywać się w ciszy gabinetu bez konsultacji ze środowiskami osób, które w procesie edukacyjnym uczestniczą - dodawała posłanka Ewa Leniart, zwracając uwagę na to, że nieudana reforma w edukacji może przynieść fatalne skutki.
- Edukacja to proces niepowtarzalny. Jeśli popełnimy błędy i nie dokonamy korekty, to niestety te pokolenia młodych ludzi, które zostaną dotknięte tą nieudaną reformą, będą musiały z efektami tej reformy iść przez resztę swojego życia - dodała posłanka PiS.
Autor tekstu: Wokul