Promocja czy polityka? Rzeszów znów wsparł Campus Polska Przyszłości
KATEGORIA: POLITYKA / 1 września 2026
Rzeszów ponownie wsparł finansowo Campus Polska Przyszłości, czyli wydarzenie organizowane przez Rafała Trzaskowskiego. W imprezie udział wzięli czołowi przedstawiciele koalicji rządowej z premierem Donaldem Tuskiem na czele. Stąd pojawiły się pytania, czy miasto powinno angażować publiczne pieniądze na wydarzenia, które mają polityczny charakter. Ratusz odpiera zarzuty, twierdząc, że udział przedstawicieli Rzeszowa w imprezie, miał na celu prezentowanie walorów gospodarczych miasta oraz oferty lokalnych uczelni i ograniczył się tylko do dnia samorządowego. Koszt takiej promocji wyniósł 15 tys. zł.
Rzeszów dał 15 tys. zł
Campus Polska Przyszłości to inicjatywa prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, która w założeniu ma być miejscem na dyskusję z młodymi ludźmi. Trudno jednak nie wiązać tego wydarzenia z polityką, bo oprócz naukowców, ekspertów czy artystów udział w nim biorą czołowi politycy Koalicji Obywatelskiej z premierem Donaldem Tuskiem na czele.
Tegoroczny Campus Polska Przyszłości odbył się w miniony weekend. Impreza wróciła po dwuletniej przerwie. Poprzednia edycja, organizowana latem 2024 roku, była sponsorowana przez samorządy, których władze są kojarzone z Koalicją Obywatelską. Wśród nich był również Rzeszów, który dofinansował imprezę kwotą 15 tys. zł. Ratusz tłumaczył, że środki zostały wydane na promocję miasta. Rzeszów mógł dzięki temu postawić swoje stoisko i rozdawać materiały zachęcające do odwiedzin stolicy Podkarpacia.
Jak było podczas tegorocznej edycji? Zaskoczenia nie ma. Rzeszów ponownie znalazł się w gronie samorządów, które wsparły finansowo Campus Polska Przyszłości. Dowiedzieć się o tym można było z plakatów i grafik, na których organizatorzy wymieniali sponsorów. W poniedziałek, dzień po zakończeniu imprezy zapytaliśmy w rzeszowskim ratuszu o to jaką kwotę z miejskiego budżetu przeznaczono na wsparcie Campusu Polska.
- Koszt udziału Rzeszowa w strefie wystawienniczej Dnia Samorządowego wyniósł 15 tys. zł. Jest to jedna z najbardziej efektywnych kosztowo form bezpośredniej promocji akademickiej i gospodarczej miasta do precyzyjnie zdefiniowanej grupy docelowej (licealiści i studenci z całej Polski) w całym kalendarzu wydarzeń promocyjnych - informuje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Prezydenta nie było
Po tym jak okazało się, że Rzeszów jest w gronie samorządów wspierających Campus Polska, w mediach społecznościowych rozpoczęła się dyskusja dotycząca tego, czy władze miasta powinny angażować się w wydarzenie, które, mimo że jest reklamowane jako przestrzeń dialogu dla młodych ludzi, ma jednak wyraźnie polityczny charakter. W tym roku pojawił się na nim wspomniany premier Donald Tusk, ale też marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz wielu ministrów i posłów obecnej koalicji rządowej.
Władze miasta odbijają piłeczkę, twierdząc, że udział Rzeszowa ograniczył się tylko do bycia wystawcą w trakcie Dnia Samorządowego.
- Dzień Samorządowy był otwartą przestrzenią targowo-promocyjną przeznaczoną dla miast i regionów. Udział Rzeszowa miał charakter czysto użytkowy i promocyjny. Nie uczestniczyliśmy w panelach politycznych, a w wydarzeniu nie brali udziału przedstawiciele władz miasta (Prezydent ani Wiceprezydenci) - zaznacza Artur Gernand.
Jak urzędnicy promowali Rzeszów podczas tegorocznej edycji Campus Polska? O to również zapytaliśmy w ratuszu.
- Na rzeszowskim stoisku promocyjnym reprezentanci Urzędu Miasta prezentowali walory gospodarcze miasta oraz, co kluczowe w kontekście kilkunastu tysięcy młodych uczestników z całej Polski, ofertę edukacyjną Rzeszowa oraz naszych czterech największych uczelni wyższych. Przestrzeń ta służyła bezpośredniemu zachęcaniu młodych ludzi do wyboru Rzeszowa jako miejsca do studiowania, życia i rozwijania kariery zawodowej - informuje Kancelaria Prezydenta Rzeszowa.
Łączne wsparcie wyniosło prawie 400 tys. zł
Według informacji Wirtualnej Polski łączna suma wsparcia samorządów dla organizacji Campusu Polska wyniosła 398 tys. zł. Kwota, jaką Rzeszów zapłacił za uczestnictwo w strefie wystawienniczej imprezy, nie różni się zbytnio od większości innych samorządów, które prezentowały się na wydarzeniu. Przykładowo Gdańsk zapłacił 12 tys. zł, a Łódź 20 tys. zł.
Są też pewne wyjątki. Samorząd województwa warmińsko-mazurskiego wsparł imprezę kwotą 243 tys. zł. Z kolei miasto Białystok wydało na organizację swojego stoiska tylko 4,8 tys. zł. Tegoroczną edycję imprezy wsparło finansowo 20 samorządów.
Autor tekstu: Karol Woliński