Pierwsze spotkanie radnych i prezydenta ws. budżetu. Przełomu nie ma

KATEGORIA: POLITYKA / 19 grudnia 2025

Fot. Mateusz Ficek

Pierwsze spotkanie radnych opozycji i prezydenta Rzeszowa na temat rozwiązania budżetowego kryzysu, które odbyło się w piątek nie przyniosło przełomu. Ale patrząc na dotychczasowy poziom emocji w całej sprawie, można powiedzieć, że pozytywem jest to, że w ogóle się odbyło. - Wygląda na to, że na razie prezydent okopał się na swoim stanowisku twierdzi Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa. - Tu nie chodzi o jakieś fanaberie radnych, ale o 1,6 mld zł zadłużenia - dodaje radny Prawa i Sprawiedliwości Robert Kultys.

Budżetowy kryzys w Rzeszowie

Przypomnijmy, że we wtorek 16 grudnia Rada Miasta Rzeszowa głosami Razem dla Rzeszowa i Prawa i Sprawiedliwości nie przyjęła uchwały o Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Rzeszowa, a co za tym idzie, nie mogła zająć się uchwaleniem budżetu na 2026 rok. Radni opozycji twierdzili, że projekt WPF przygotowany przez prezydenta jest nierealistyczny, krytykowali również planowane wskaźniki zadłużenia i posiłkowali się przy tym uwagami Regionalnej Izby Obrachunkowej, która opiniuje finansowe dokumenty miasta.

Rok temu doszło do takiej samej sytuacji, ale wtedy po pierwszej nieudanej próbie uchwalenia WPF-u, dosyć szybko doszło do porozumienia prezydenta z opozycją i przy drugim podejściu WPF i budżet zostały przyjęte.

Teraz wydaje się, że klimat do rozmów wydaje się znacznie gorszy. Prezydent tuż po odrzuceniu WPF-u przez opozycję zaczął publikować wizerunki radnych RdR i PiS w mediach społecznościowych oskarżając ich o blokadę rozwoju miasta. Ci w odpowiedzi oceniali zachowanie prezydenta jako żenujące i twierdzili, że może ono obrócić się przeciwko niemu samemu.

W czwartek, a więc dwa dni po odrzuceniu przez radę WPF-u prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek odniósł się szerzej do całej sytuacji. Z jego słów wynikało, że nie widzi on szans na poprawki w WPF. Co więcej deklarował, że jeżeli miałby ponownie przedkładać radnym do uchwalenia projekt WPF-u i budżetu, to będą te same dokumenty, które zostały odrzucone z pierwszym razem.

Pierwsze spotkanie

Mimo tego typu zapowiedzi prezydenta, w sprawie porozumienia na linii prezydent-radni coś lekko drgnęło. W piątek z inicjatywą ruszył wiceprzewodniczący rady Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa, który poinformował w mediach społecznościowych, że wysłał do prezydenta Konrada Fijołka, przewodniczącego rady Waldemara Szumnego z PiS oraz skarbnika miasta Jacka Mroza zaproszenie na spotkanie. Miał też przedstawić kompleksowy plan zmian w WPF uwzględniający uwagi RIO, który jego zdaniem pozwoliłby zakończyć niefrasobliwość w planowaniu długu. Strojny proponował, by spotkanie odbyło się we wtorek 23 grudnia.

- Chcę podkreślić, że służby miejskie dysponują wiedzą i danymi, które pozwalają poprawnie przygotować prognozę finansową. Jest to jedynie kwestia decyzji - napisał Strojny w piątkowy poranek.

Chwilę później na wpis Strojnego zareagował prezydent Konrad Fijołek, który nieco stonował swoją postawę z czwartku i był skłonny do rozmów z radnymi opozycji o ewentualnych poprawkach.

- W odpowiedzi na Pana wystąpienie, uprzejmie informuję, że ze względu na planowaną nieobecność części radnych w okresie od świąt do 15 stycznia, przewiduje ponowne przedłożenie projektu Budżetu na 2026 w najbliższy poniedziałek 22 grudnia. Aby więc realnym było sprawdzenie możliwości wprowadzenia poprawek zapraszam na rozmowy ze służbami finansowymi miasta dziś o godzinie 10.00 - napisał prezydent.

Przełomu nie ma

Szybka wymiana zdań na Facebooku zaowocowała organizacją spotkania w piątek przed południem. Wzięli w nim udział wszyscy wymienieniu w zaproszeniu, a więc prezydent Fijołek, skarbnik Mróz oraz przewodniczący rady Szumny z PiS i wiceprzewodniczący Strojny z RdR. Czy coś udało się wypracować? Pytamy o to Jacka Strojnego, który zainicjował spotkanie.

- Na razie wygląda to tak, że prezydent okopuje się przy swoim stanowisku. Pytanie czy będzie chciał posłuchać naszych propozycji, przygotowałem całe zestawienie potencjalnych zmian. Zobaczymy jak się do nich odniesie - powiedział nam po spotkaniu wiceprzewodniczący Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa.

Jacek Strojny
Fot. Mateusz Ficek

Rzeszowski ratusz również potwierdził, że piątkowe spotkanie się odbyło i prezydent Fijołek wraz ze służbami finansowymi ratusza wysłuchali propozycji radnych opozycji.

- Spotkanie trwało kilka godzin. Radni usłyszeli, że jest dobra wola ze strony prezydenta i dowiedzieli się również o tym, które zmiany są możliwe do wprowadzenia na tym etapie - mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

Decyzji o tym czy i kiedy mogłoby się odbyć kolejne głosowanie w sprawie przyjęcia WPF-u i przyszłorocznego budżetu Rzeszowa na razie nie ma.

Strojny: Prezydent złamał przepisy

Jacek Strojny dodaje, że zaproponowane przez niego poprawki do WPF-u dotyczą wskaźników zadłużenia czy kwestii poruszonych w uwagach, które pojawiły się w opiniach Regionalnej Izby Obrachunkowej.

- Chodzi w zasadzie o całość WPF-u. Problemem jest to, że służby finansowe ratusza przyjęły pewien sposób przygotowania tego dokumentu i nie wyobrażają sobie by go zmienić - dodaje Jacek Strojny, który liczy, że podejście prezydenta do polityki finansowej się jednak zmieni.

- Do tej pory radni działali w ten sposób, że jak im prezydent wpisał do budżetu pieniądze na budowę chodnika to zgadzali się na poparcie dokumentu. Prezydent nie umie myśleć inaczej. My mówimy, że sposób przygotowania WPF-u przyjęty w mieście, który wynika z przyzwyczajeń, ale również z przepisów prawa, historycznie spowodował, że błąd szacowania długu za ostatnie 4 lata to ponad 400 mln zł - dodaje Strojny.

Wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa z RdR, bardzo krytycznie odnosi się również do działań prezydenta związanych z publikacją wizerunków radnych opozycji w mediach społecznościowych.

- Uważam, że prezydent złamał ustawę o samorządzie gminnym. W mojej opinii są przesłanki by twierdzić, że doszło też do złamania innych przepisów dotyczących oddziaływania czy próby wywierania nacisku na osoby podejmujące decyzje - uważa Jacek Strojny.

Radny Kultys do prezydenta: Nie ma co się obrażać

Radny Prawa i Sprawiedliwości Robert Kultys nieco dziwi się ofensywnej postawie prezydenta, który tuż po wtorkowej sesji zaczął piętnować zachowanie radnych opozycji.

- Debaty, spory i krytyka działań włodarzy miast to normalna rzecz w samorządzie. Tak funkcjonuje demokracja i Konrad Fijołek nie powinien się na to obrażać. Zwłaszcza, że radni z mojego klubu wielokrotnie udowodnili, że w odróżnieniu od wielu innych sytuacji w kraju są w stanie ponad podziałami partyjnymi wykazywać zrozumienie dla prezydenta z innej opcji - zaznacza radny PiS.

Robert Kultys
Fot. Mateusz Ficek

Kultys przypomina głośne głosowanie w sprawie wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta Fijołka, w którym to właśnie część klubu PiS dało mu pomocną dłoń.

- Kilka miesięcy temu byliśmy krytykowani za udzielenie mu absolutorium za poprzedni rok. Dlatego prezydent niepotrzebnie teraz zaognia sytuację, choćby wnosząc przeciw radnym dramatyczne oskarżenia, że nie chcą poprzeć jego projektu budżetu. Przecież tu nie chodzi o jakieś fanaberie radnych, ale o problem potężnego zadłużenia naszego budżetu na 1,6 miliarda złotych. Chodzi też o poprawienie rozwiązań dotyczących stanu bezpieczeństwa mieszkańców w obecnych niespokojnych czasach. Rozmowy z prezydentem na ten temat trwały nawet dzisiejszego dnia - dodaje radny PiS.

Kultys apeluje do radnych opozycji by nie ulegali atmosferze politycznych emocji i nie usztywniali się względem prezydenta.

- Możemy dyskutować o budżecie i proponować prezydentowi zmiany, ale to rada miasta powinna do końca stycznia finalnie przyjąć budżet dla Rzeszowa na przyszły rok. Najgorszym rozwiązaniem będzie wzajemna eskalacja konfliktu prezydenta i radnych, bo to doprowadzi do przyjęcia budżetu przez Regionalną Izbę Obrachunkową - zwraca uwagę Robert Kultys dodając, że ustalenie budżetu przez RIO oznacza minimalne wydatki na płace urzędników i bieżące funkcjonowanie, ale bez nowych inwestycji.

- To bardzo skrajnie oszczędnościowe rozwiązanie, być może korzystne dla zrównoważenia zadłużonego budżetu, ale chyba na ten moment nie jest to konieczne - dodaje Kultys.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych, miasta i gminy mają czas do 31 stycznia na uchwalenie budżetu na dany rok. Do czasu przyjęcia budżetu podstawą gospodarki finansowej miasta jest projekt budżetu przedstawiony Radzie Miasta. Jeżeli rada nie uchwali budżetu do 31 stycznia, dopiero wtedy kompetencje w tej sprawie przechodzą na Regionalną Izbę Obrachunkową, która do końca lutego ustala plan finansowania zadań własnych i zleconych.

Karol Woliński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4