Rewolucji w rozkładach jazdy nie będzie! Będą za to ponowne konsultacje
KATEGORIA: KOMUNIKACJA / 29 maja 2026
Prezydent Konrad Fijołek podczas prezentacji autobusu wodorowego w Rzeszowie, grudzień 2022 rFot. Paweł Bialic/CzytajRzeszów.pl
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek wstrzymuje się z zapowiadaną od dawną rewolucją w rozkładach jazdy autobusów MPK. Nowa siatka połączeń miała wejść w życie 1 lipca, w ostatnich miesiącach trwały konsultacje projektu zmian, który wzbudzał spore emocje wśród mieszkańców. Teraz władze miasta wstrzymują się z proponowanymi korektami i chcą kolejnych konsultacji.
Miała być reorganizacja
Nowy rozkład jazdy rzeszowskiego ZTM-u miał wejść w życie 1 lipca tego roku. Zapowiadane przez prezydenta Fijołka i Zarząd Transportu Miejskiego zmiany miały być rewolucyjne. Projekt reorganizacji siatki połączeń miał być oparty na badaniach przeprowadzonych w marcu 2025 roku, które obejmowały analizę obecnej oferty, metodologię badań marketingowych, wyniki pomiarów potoków pasażerskich oraz propozycje nowych tras i częstotliwości kursów.
W planie była likwidacja nierentownych linii, wprowadzenie nowej częstotliwości kursów, wyznaczenia linii priorytetowych, podstawowych, a także zindywidualizowanych dedykowanych dla terenów podmiejskich i oraz poszczególnym grupom pasażerów.
Linii miało być mniej. Część z nich miała zmienić trasy, część miała być całkowicie zlikwidowana, w niektórych przypadkach nastąpić miała zmiana numeracji. Np. te podmiejskie miały zaczynać się od nr 40. Powstać miały też zupełnie nowe linie oznaczone numerami obecnych linii.
W ramach reorganizacji siatki połączeń planowano wprowadzić m.in. nowe linie, które kursować miały po oddanej do użytku niedawno Wisłokostradzie oraz ul. Stanisława Elgasa, łączącej ul. Wieniawskiego z al. Krzyżanowskiego.
ZTM opublikował projekt zmian w siatce połączeń jesienią zeszłego roku. Dokument trafił do konsultacji społecznych i wywołał sporo emocji. Najwięcej protestów dotyczyło propozycji likwidacji linii 30, z której korzystali mieszkańcy osiedli Baranówka i Andresa. Przeciwko proponowanym zmianom byli również mieszkańcy osiedla Zawiszy Czarnego, którzy zwracali uwagę, że nowy rozkład pozbawiłby ich dojazdu do centrum miasta.
W zaledwie 14 dni konsultacji społecznych do ZTM wpłynęło 1,3 tys. wniosków. Jak informował ZTM wiele z nich uwzględniono w projekcie reorganizacji siatki połączeń. Projekt po aktualizacji nadal wzbudzał protesty części mieszkańców Rzeszowa.
Wydawało się, że jego wprowadzenie jest nieuchronne. Jeszcze w kwietniu tego roku ZTM zapowiadał duża kampanię informacyjną na temat zmian w kursach MPK, które miały obowiązywać od 1 lipca.
Prezydent robi krok do tyłu
Okazuje się, że proponowane przez miasto zmiany w rozkładach jazdy autobusów MPK nie wejdą jednak w życie 1 lipca. W czwartek 28 maja w rzeszowskim ratuszu odbyło się spotkanie prezydenta Konrada Fijołka z szefami rzeszowskich rad osiedli, podczas którego władze miasta poinformowały o odroczeniu reformy w miejskim transporcie.
Informację w tej sprawie jako pierwsza podała w mediach społecznościowych Rada Osiedla Zawiszy Czarnego, która mocno protestowała przeciwko forsowanym przez miasto zmianom w siatce połączeń.
- Mamy ważną wiadomość: projekt nowej siatki połączeń ZTM zostaje wstrzymany, to znaczy, że obecny układ linii na naszym osiedlu pozostaje NIENARUSZONY. Proces rusza od nowa - poinformowała Rada Osiedla Zawiszy Czarnego.
Informacje o wstrzymaniu rewolucji w rozkładach jazdy ZTM-u potwierdziły w piątek władze miasta.
- Skala zaangażowania mieszkańców oraz znaczenie zgłaszanych nadal uwag pokazały, że projekt wymaga dopracowania. Dlatego podjęliśmy decyzję o przesunięciu terminu wprowadzenia nowej siatki połączeń - czytamy w oświadczeniu Zarządu Transportu Miejskiego przesłanym nam przez Kancelarię Prezydenta Rzeszowa.
W oświadczeniu czytamy, że najważniejszy jest głos mieszkańców, dla których wprowadzane miały być zmiany.
- Komunikacja miejska ma służyć Rzeszowiankom i Rzeszowianom każdego dnia, dlatego chcemy poświęcić więcej czasu na rozmowy i wypracowanie jak najlepszych rozwiązań. W najbliższych miesiącach będziemy kontynuować dialog z mieszkańcami, radami osiedli i organizacjami społecznymi. Chcemy wprowadzić zmiany, które będą rozwijały transport publiczny w Rzeszowie, ale jednocześnie będą odpowiadały na realne potrzeby osób korzystających z autobusów na co dzień - brzmi oświadczenie.
Bez konkretów
W informacji podanej przez władze miasta nie padają żadne konkretne terminy dotyczące ewentualnego wprowadzenia zapowiadanych od dawna zmian. Nie wiadomo też, kiedy i na jakich zasadach rozpocznie się kolejna tura konsultacji społecznych.
Na razie dowiedzieliśmy się jedynie, że choć zapowiadana od 1 lipca reorganizacja siatki połączeń nie zostanie wdrożona, to niewykluczone, że w tym terminie uruchomione zostaną dwie linie, które kursować mają przez niedawno oddane do użytku nowe drogi. Mowa o ul. Elgasa łączącej Al. Krzyżanowskiego i ul. Wieniawskiego oraz oczywiście o Wisłokostradzie.
- Te linie były w pakiecie proponowanych zmian w siatce połączeń, które miały obowiązywać od 1 lipca. Będziemy analizować możliwość ich uruchomienia w zapowiadanym pierwotnie terminie - słyszymy w ratuszu.
To nie jest pierwszy raz
Przypomnijmy, że to już kolejna sytuacja, w której prezydent Fijołek wstrzymuje wdrożenie zmian w siatce połączeń MPK. Tym razem zrobił to przynajmniej odpowiednio wcześniej niż w 2023 roku. Wtedy decyzja o wstrzymaniu dużej korekty przygotowywanej przez kilka miesięcy przez ZTM zapadła w momencie, gdy nowe rozkłady jazdy wisiały już na przystankach.
Niewykluczone, że decyzja prezydenta może mieć związek z tym co wydarzyło się w ostatnich dniach. Przypomnijmy, że w trakcie burzliwej sesji Rady Miasta Rzeszowa, radni nie przegłosowali proponowanych przez prezydenta zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Rzeszowa, a co za tym idzie zmian w budżecie miasta.
Oprócz tego pojawiły się dwa wnioski - ze strony radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Razem dla Rzeszowa o zwołanie referendum w sprawie odwołania prezydenta. Wdrażanie w takim momencie zmian w rozkładach jazdy autobusów MPK, które zapewne oznaczałoby niezadowolenie części mieszkańców, mogłoby wzmocnić głosy nawołujące do odwołania prezydenta. Z drugiej strony reorganizacja siatki połączeń zapowiadana jest od lat, jednak wszystko wskazuje na to, że jeszcze trochę na nią poczekamy.
Karol Woliński