Pasjonat historii odtworzył średniowieczny zamek. Jest co zwiedzać.

KATEGORIA: PODRÓŻE / 28 lipca 2018

Coraz częściej spotykamy się z prywatnymi inwestycjami odbudowującymi dawne zabytki. Wiele z nich w ogóle nie jest obliczana na czerpanie zysku z zabytku, a jedynie na wierne przywrócenie mu dawnej formy. Jedną z nich jest odtworzony od podstaw zamek Tropsztyn nad Dunajcem.
Fot. Archiwum portalu twinn.pl

Organizując letnie wyprawy turystyczne po naszym regionie, nie możemy pominąć zamku Tropsztyn w Wytrzyszczce koło Czchowa. Nazwy to trudne do wypowiedzenia nie tylko dla cudzoziemców ale nawet dla naszych rodaków. Całe szczęście do zamku łatwo trafić. Niedaleko za Tarnowem trzeba skręcić na południe i podążać w kierunku Nowego Sącza piękną doliną Dunajca. Po 20 minutach jazdy samochodem dotrzemy na miejsce.

Na wzgórzu tuż nad rzeką oczom naszym ukaże się średniowieczny zamek w pełnej krasie. Sprawia wrażenie, jak gdyby przez wieki nie dotknęło go żadne nieszczęście. Majestatyczne, pełne mury obronne, wysokie baszty górujące nad wzgórzem i piękna kamieniarka okien i wykuszy robią doskonałe wrażenie. Dopiero przy bliższych oględzinach niektórzy zorientują się, że zamek jest współczesną rekonstrukcją dawnej warowni. Niemniej budowla odtworzona jest z takim znawstwem, że większość gości dowiaduje się o tym dopiero od przewodnika. Gruba czerwona linia na murach pokazuje do jakiego poziomu przetrwały autentyczne mury, a co jest już ich odtworzeniem.

Mimo bogatej historii, Polska ma niewspółmiernie mało dobrze zachowanych zabytków - świadków dawnych lat. Niestety, wiele z nich zostało obróconych w gruzy przez wojny i inne nieszczęścia. Być może dlatego coraz częściej spotykamy się z próbami rekonstrukcji tych resztek historycznych obiektów, szczególnie zamków. Kilka lat temu jeden ze śląskich biznesmenów kupił ruiny zamku w Bobolicach w Jurze Krakowsko-Czestochowskiej, by po odbudowie urządzić w nim restaurację i hotel. Naszymi ruinami w Wytrzyszczce zainteresował się natomiast biznesmen z Krakowa. Efekt możemy właśnie dziś podziwiać.

Fot. Archiwum portalu twinn.pl

Co ciekawe - rekonstrukcja podobnych zamków wymaga tak wielkich nakładów, że nie zwrócą się one nigdy z przychodów bieżących. To raczej pasja ratowania świadectwa historii pcha niektórych majętnych ludzi do przeznaczania części swojego dorobku na takie niedochodowe inwestycje. Pasjonatów takich objawia się coraz więcej. I zapewne wielu z nas mogłoby jednym tchem wymienić kilka zniszczonych obiektów, które aż proszą się o odbudowę...

Sposób odbudowy zniszczonych zabytków zawsze wzbudzał kontrowersje, szczególnie wśród historyków sztuki. Niektórzy z nich powątpiewają, czy w ogóle jest to dopuszczalne. Inna sprawa, że większość zwiedzających jest tym zachwycona. Widocznie jest to jakaś głębsza potrzeba społeczna odtwarzania tych dóbr kultury materialnej, które straciliśmy.

W zamku Tropsztyn wielu zbulwersuje być może lądowisko dla śmigłowca wkomponowane w dach budynku. Całe szczęście widoczne jest ono jedynie z najwyższej kondygnacji baszty obronnej. Na co dzień lądowisko służy zresztą jako taras znajdującej się pod nim kawiarni.

Jeżeli nie widzieliśmy jeszcze Tropsztyna, to powinniśmy się pośpieszyć. Zamek otwarty jest dla zwiedzających jedynie w miesiącach letnich. Od początku lipca do końca wakacji można tu sobie urządzić jeden z przystanków wędrówki po Małopolsce. W dolinie Dunajca wciąż jeszcze trwają pozostałości wielu zamków - ślady dawnej świetności tych terenów i ożywionych kontaktów Polski z Węgrami.

Z tropsztyńską warownia związana jest też inna historia z dawnych wieków, wykraczająca swoimi wątkami daleko poza Polskę, a nawet Europę. Historia o wielkim złocie. Historia dramatyczna, tajemnicza i ciągle niewyjaśniona... O tym jednak opowiemy Państwu w szczegółach za tydzień. Tymczasem zapraszamy do naszej galerii TUTAJ i do zwiedzenia z nami tego pięknego letniego zakątka nad Dunajcem.

Szahin


O podniesieniu z ruin zamku Tropsztyn i związenej z nim intrygującej historii o tajemniczym testamencie władców Inków z kierownikiem Piotrem Dankiem rozmawia Barbara Kędzierska.

Fot. Archiwum portalu twinn.pl

Zamek Tropsztyn udostępniany jest dla turystów od poniedziałku do piątku do godziny 17.00, w sobyty i niedziele do godziny 19.00

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4