Rzeszów bez architekta miasta. Za to z konfliktem o konkurs na bibliotekę

KATEGORIA: MIESZKAŃCY / 13 lutego 2026

Fot. Karol Woliński

Pytania o nowego architekta miasta Rzeszowa, kontrowersje związane z konkursem na koncepcję rzeszowskiej biblioteki czy porównanie Rzeszowa i Krakowa w kwestii uchwalenia planu ogólnego – o tym dyskutowano podczas konferencji organizowanej przez Podkarpacką Izbę Architektów RP, w której udział wziął m.in. Janusz Sepioł, architekt miasta Krakowa, a w przeszłości architekt miasta Rzeszowa.

Janusz Sepioł znów w Rzeszowie

W czwartek (12 lutego) w Rzeszowie rozpoczęła się dwudniowa konferencja organizowana przez Podkarpacką Izbę Architektów RP, której tematem jest współpraca na linii samorząd i środowisko architektów. Jednym z jej uczestników był Janusz Sepioł, aktualny architekt miasta Krakowa, a w latach 2021-2024 architekt miasta Rzeszowa.

Sepioł wystąpił w części konferencji dotyczącej funkcji architekta miasta Rzeszowa. Jego prelekcja zapowiadana była pod hasłem „Podsumowanie prac planistycznych. Kraków vs Rzeszów”. Kilkudziesięciominutowe wystąpienie skupiało się na nowych trendach w architekturze, kwestii mieszkalnictwa, demografii czy narzędzi, jakimi dysponują samorządy w polityce planistycznej. Sepioł chwalił się również przygotowanymi z jego udziałem planami rewitalizacji kilku krakowskich dzielnic.

O Rzeszowie wspominał sporadycznie. Uwagę zwracało porównanie Krakowa i Rzeszowa w kwestii przygotowania planu ogólnego, który samorządy muszą uchwalić w tym roku. Dokument ten zastąpi studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i będzie podstawą do uchwalania miejscowych planów zagospodarowania i wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Porównanie to dla Rzeszowa nie wypadło zbyt korzystnie.

- Kraków jest objęty planami zagospodarowania prawie w 90 procentach i zespół, który przygotowuje plan ogólny, zajmuje się ich przerysowywaniem do tego dokumentu. Co się dzieje w miastach, gdzie nie ma planów miejscowych na przykład w Rzeszowie? Tego nie wiem, szczerze mówiąc, wolę o tym nie myśleć - mówił Janusz Sepioł.

Sepioł przypomniał, że w czasie jego pracy w Rzeszowie przygotowywano nową wersję studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, co wywołało ogromne emocje społeczne, bo w pierwszej wersji dokumentu, spora część działek na terenach przyłączonych do Rzeszowa, była wykluczona z możliwości zabudowy. Nastroje społeczne udało się załagodzić dopiero dzięki poprawionej wersji studium, która dopuszczała na wcześniej wspomnianych terenach zabudowę jednorodzinną. Wnioskując po słowach Janusza Sepioła w przypadku uchwalania planu ogólnego może znów być gorąco.

- Jak się teraz ludzie dowiedzą, że to się różni od studium i te tereny, które w studium były budowlane, teraz nie będą, to nie wiem. Ale zostawmy to na boku - powiedział aktualny architekt miasta Krakowa.

Debata prezydencka

Wątek Rzeszowa i jego architektury zdecydowanie częściej pojawiał się w kolejnej części konferencji polegającej na debacie prezydenckiej. Moderatorem dyskusji był Janusz Sepioł, który przepytywał wiceprezydenta Lublina Tomasza Fularę, wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka oraz pełnomocnika prezydenta Rzeszowa ds. inwestycji Dariusza Urbanika (byłego wiceprezydenta Rzeszowa). Co ciekawe, dzień wcześniej organizatorzy konferencji, jak i sam rzeszowski ratusz anonsowali, że w debacie wystąpi wiceprezydent Marcin Deręgowski.

Dariusz Urbanik pytany przez Janusza Sepioła o ogólne kierunki rozwoju przestrzennego miasta przypominał o przyjęciu w zeszłym roku kolejnej wieloletniej strategii, wspomniał o koncepcji rewitalizacji terenów przemysłowych w Rzeszowie czy okolic hali targowej.

Sam Janusz Sepioł chwalił miasto za przygotowanie dobrego projektu parku wodnego, który ma powstać na Staromieściu. Przypomniał też o koncepcji auli miejskiej przy ratuszu, która została wyłoniona w konkursie. Jako architekt miasta Rzeszowa był on pomysłodawcą tego rozwiązania.

- Szkoda, że aula się nie buduje - stwierdził krótko Janusz Sepioł.

Fot. Karol Woliński

Przypomnijmy, że konkurs na aulę miejską został rozstrzygnięty w 2022 roku. Władze miasta dotąd nie zakończyły negocjacji ze zwycięską pracownią w sprawie rozpoczęcia prac nad projektem auli.

- Jesteśmy o krok przed ostatecznym porozumieniem, to ciekawy projekt, chcemy go zrealizować, rozmowy trwają, niestety nie możemy pewnych spraw przyspieszyć - tłumaczył się Dariusz Urbanik.

Konkurs na bibliotekę

Trudno było się spodziewać tego, że w części dyskusji o polityce przestrzennej i architekturze Rzeszowa nie pojawi się również temat konkursu na koncepcję nowej siedziby Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej. To Janusz Sepioł był autorem pomysłu, by nową bibliotekę ulokować za Urzędem Marszałkowskim i to on zaproponował organizację wspomnianego konkursu.

Sam konkurs odbył się już po odejściu Sepioła do Krakowa i doprowadził do tego, że o Rzeszowie zrobiło się głośno, ale trudno powiedzieć, że w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jury konkursowe za najlepszą pracę uznało projekt pracowni Schick Architekci, która do współpracy zaprosiła znanego japońskiego architekta Kengo Kumę. Co istotne, werdykt nie był jednogłośny, a sędziowie, którzy głosowali na inną pracę, po werdykcie przedstawili votum separatum, w którym stwierdzili, że zwycięska praca może być niemożliwa do realizacji. Mieli też uwagi do samej procedury. Ich zdaniem prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek sam siebie powołał na biegłego w konkursie, miał wywierać presję na jury w kwestii wyboru zwycięskiej pracy i naruszać zasady konkursu.

Sprawa była szeroko opisywana w mediach lokalnych, jak i ogólnopolskich i ma ciąg dalszy, bo pracownia, która zdobyła druga nagrodę w konkursie, podważyła jego wyniki w Krajowej Izbie Odwoławczej. Niedawno odbyła się pierwsza rozprawa, werdyktu cały czas nie ma, więc nie można uznać, że konkurs został zakończony.

„Rzeszów stał się sławny”

W trakcie debaty Janus Sepioł początkowo bardzo ostrożnie wypowiadał się o konkursie na rzeszowską bibliotekę.

- Pojawienie się w konkursie Kengo Kumy, to sprawa z kosmosu, ale pojawiło się dużo problemów, nie chcę w to wnikać, ale Rzeszów stał się sławny - zaznaczył Janusz Sepioł i zapytał Dariusza Urbanika czy problemy z konkursem na bibliotekę nie zniechęcają Rzeszowa do tego typu inicjatyw.

Dariusz Urbanik w odpowiedzi stwierdził, że miasto nie obraziło się na konkursu architektoniczne, ale w jego opinii pod dyskusję powinno się wziąć zmiany w zasadach takich konkursów. Jego zdaniem kryteria konkursowe powinny być opracowywane tak, by skutkowało to powołaniem odpowiedniego składu jury.

- Skład sędziowski powinien być adekwatny do konkursu. Inny skład powinien dotyczyć rewitalizacji rynku w Dębicy z całym szacunkiem do Dębicy, a inny na Filharmonię w Szczecinie - stwierdził pełnomocnik prezydenta ds. inwestycji.

Emocje na sali

Wystąpienie pełnomocnika prezydenta ds. inwestycji wywołało reakcję z sali. O głos poprosił Wojciech Fałat, jeden z czwórki architektów, którzy podpisali się pod votum separatum do werdyktu konkursu na projekt biblioteki.

- Pańskie wnioski są dość dziwne. Jako architekci zostaliśmy powołani do tego, by pomóc miastu wybrać najlepszą pracę. Nasza siła merytoryczna została zlekceważona, o czym świadczy rozkład głosowania, gdzie tylko jeden architekt głosował za zwycięską pracą - mówił Wojciech Fałat, który pokusił się też o krótką recenzję podejścia władz miasta do jego środowiska.

Fot. Karol Woliński

- To obrazuje sytuację w Rzeszowie. To absolutne ignorowanie architektów, spychanie ich na margines, jesteśmy jedynie klientami wydziału architektury - dodał Wojciech Fałat.

Dariusz Urbanik nie zdecydował się na odpowiedź. Atmosferę na sali próbował tonować Janusz Sepioł.

- Ja rozumiem, że konkurs budzi emocje, ale ja bym był ostrożny, że siły fachowe w jury to mała grupa. Nie można tak mówić, to obraża członków jury. Nie mogę zgodzić się z tezą, że środowisko architektów było pomijane, bo razem z Wojciechem Fałatem sędziowaliśmy konkurs na aulę miejską. Byli rzeszowscy architekci, pracę wyłoniono - zaznaczył Janusz Sepioł.

Sepioł dodał, że ma osobistą satysfakcję w związku z organizacją konkursu na koncepcję biblioteki.

- Nie pozwolono tej działki sprzedać deweloperowi, a były takie pomysły. Udało się uzyskać uczestnictwo wybitnego architekta. To sukces. Ja zawsze miałem wątpliwości, że program jest za duży i do jakiegoś stopnia te prace to potwierdziły. Z tej działki aż kipiało. Ale ważny architekt podpisał się pod tym projektem i nie cofa się z tego. To autorytet w skali światowej. Trzeba potraktować to jako szansę, a nie pole do tworzenia konfliktów - dodał obecny architekt miasta Krakowa.

Co z architektem miasta Rzeszowa?

Do dyskusji włączyła się Renata Święcińska, przewodnicząca Rady Podkarpackiej Izby Architektów RP, która zapytała wprost co z funkcją architekta miasta Rzeszowa. Przypomnijmy, że od czasu odejścia Janusza Sepioła do Krakowa, jego funkcja dotąd nie została obsadzona przez rzeszowski ratusz. Mimo to biuro architekta nadal funkcjonuje w strukturze urzędu, urzędnicy twierdzą, że wykonuje ono swoje zadania, a jego prace koordynuje dyrektor Wydziału Architektury.

Święcińska przypomniała, że w kwietniu 2025 roku na poprzedniej tego typu konferencji rozmawiała z ówczesnym wiceprezydentem Rzeszowa Grzegorzem Wroną (obecnie wiceminister aktywów państwowych) o tym, by wspólnie ze środowiskiem rzeszowskich architektów wypracować rozwiązania, które pomogą ratuszowi powołać architekta miasta.

- Czy są takie próby, czy są podjęte starania, czy w ogóle uwzględniacie taką możliwość by powołano stanowisko architekta miasta? - pytała przewodnicząca Rady Podkarpackiej Izby Architektów RP.

W odpowiedzi Dariusz Urbanik otwarcie przyznał, że Rzeszów potrzebuje architekta miasta.

- Ja mogę powiedzieć, że chciałbym mieć architekta miasta w Rzeszowie. To osoba niesamowicie pomocna, osoba, która postrzega miasto z innej perspektywy, dba o ład architektoniczny, jest doradcą prezydenta i jego służb przy planowaniu miasta - zaznaczył pełnomocnik prezydenta.

W piątek drugi dzień konferencji „Samorząd Terytorialny i Zawodowy – Pola Współpracy”.

Karol Woliński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4