Problemy z odcinkiem S19 na Podkarpaciu. Posłowie PiS pytali o to w Sejmie

KATEGORIA: INWESTYCJE / 16 kwietnia 2026

Fot. GDDKiA

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości pytali podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu o to co dalej z budową odcinka S19 z Iskrzyni do Domaradza, po tym jak wykonawca inwestycji zerwał umowę. Odpowiedzi udzielił jej wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, który poinformował, że jeżeli firma, która miała zbudować drogę nie wróci do realizacji zadania, to w tym roku ogłoszony zostanie przetarg na wybór nowego wykonawcy. To oznacza, że oddanie odcinka do użytku mocno się opóźni.

Problemy z S19 na Podkarpaciu

Przypomnijmy, że początkiem kwietnia gruchnęła informacja, że firma Mostostal Warszawa, czyli wykonawca 12-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S19 z Iskrzyni do Domaradza zszedł z budowy i zerwał kontrakt na około 1 mld zł.

Umowa podpisana w 2022 roku przewidywała, że inwestycja zostanie zakończona w 2026 roku. To jest już nierealne, bo w momencie przerwania prac przez Mostostal Warszawa, zaawansowanie robót wynosiło zaledwie 5 procent.

Mostostal Warszawa zerwał kontrakt, twierdząc, że zakres inwestycji został poszerzony. Chodziło o stan geologiczny terenu, który według firmy miał odbiegać od tego co zapisano w przetargu, a także nową decyzję środowiskową, w związku z którą konieczne było wydłużenie obiektów inżynieryjnych. Według Mostostalu wartość inwestycji miała przez to wzrosnąć o około 500 mln zł Rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odpowiadał, że wykonawca nie miał podstaw do odstąpienia od umowy.

Co istotne, nieporozumienia na linii GDDKiA-Mostostal Warszawa występują również w kwestii innego podkarpackiego odcinka. Mowa o budowie drogi od Rzeszowa do Babicy. Tam wykonawcą prac jest konsorcjum Mostostalu Warszawa i hiszpańskiej firmy Acciona Construcción. Tu również sporną kwestią ma być wzrost kosztów realizacji inwestycji.

Posłowie pytają w Sejmie

W poprzednim tygodniu do sprawy odnieśli się podkarpaccy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, którzy krytykowali Ministerstwo Infrastruktury za brak politycznego nadzoru nad inwestycją. Zapowiadali, że o losy budowy odcinka S19 będą pytać podczas kolejnego posiedzenia Sejmu.

I faktycznie w czwartek podczas sejmowych obrad głos w tej sprawie zabrała poseł PiS Ewa Leniart.

- Wykonawca odcinka S19 od Iskrzyni do Domaradza zszedł z budowy. Jako powód zaniechania prac podał informację, że inwestor, czyli rzeszowski oddział GDDKiA przez kilkanaście miesięcy nie reagował na monity wskazujące na to ze zaszły istotne okoliczności powodujące konsekwencje finansowe dla realizacji tego odcinka - mówiła Ewa Leniart.

Poseł PiS pytała w Sejmie o to czy zejście firmy Mostostal z placu budowy będzie miało konsekwencję dla realizacji całego odcinka S19 na trasie na południe od Rzeszowa do Barwinka, o ile wydłuży się termin realizacji odcinka z Iskrzyni do Domaradza, kiedy będzie ogłoszenie nowego przetargu na realizację tego odcinka i dlaczego nie było reakcji na monity wykonawcy oraz czy wymagania Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w kwestii decyzji środowiskowej były zasadne, skoro inwestor dysponował już prawomocną decyzją w tej sprawie.

Wiceminister: GDDKiA wezwała wykonawcę do wznowienia prac

Odpowiedzi udzielił wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, który deklarował na początku swojego wystąpienia, że realizacja drogi S19 jest strategiczną inwestycją dla rządu i poinformował, jak wygląda sprawa wznowienia prac przy budowie odcinka z Domaradza do Iskrzyni.

- Wykonawca złożył oświadczenie o odstąpieniu umowy. Kwestia ta została przeanalizowana przez inwestora, czyli GDDKiA. W jej ocenie nie wystąpiły okoliczności, które uprawniają go do takiego kroku. GDDKiA wezwała wykonawcę do natychmiastowego podjęcia i prowadzenia robót zgodnie z kontraktem - zaznaczył Bukowiec.

Jak dodał wiceminister Bukowiec, w przypadku braku wznowienia prac GDDKiA będzie postępować zgodnie z zapisami zawartej umowy jak i kodeksu cywilnego egzekwując wszelkie należności Skarbu Państwa.

- W zależności od rozwoju sytuacji podejmowane będą dalsze kroki dotyczące kontynuacji realizacji prac czy to przez dotychczasowego wykonawcę, czy też nowego wyłonionego w procedurze przetargowej – dodawał wiceminister Bukowiec, sugerując, że zerwanie kontraktu przez wykonawcę inwestycji nie jest sytuacją dotąd niespotykaną.

Stanisław Bukowiec odniósł się również do informacji o możliwych problemach z kontraktem na odcinek Rzeszów-Babica.

- Realizacja tego kontraktu jest bardziej zaawansowana, w połowie zrealizowano najtrudniejszy element jakim jest tunel. Ministerstwo nie jest stroną umowy, ale monitorujemy sytuację. Toczą się rozmowy między GDDKIA i wykonawcą. Spotkałem się z przedstawicielami Mostostalu i Acciona Construcción. Wykonawca deklaruje współpracę i wolę dokończenia inwestycji - dodał Bukowiec.

Weber: Robić, a nie mówić

Te odpowiedzi nie wystarczyły posłom PiS. Rafał Weber, były wiceminister infrastruktury w czasach rządów PiS dopytywał o konkretny w sprawie tego, kiedy zostanie ogłoszony nowy przetarg na budowę odcinka S19 z Iskrzyni do Domaradza i czy resort infrastruktury przygotował nowy program inwestycyjny wraz z środkami finansowymi na jego realizację.

- To w tej chwili powinien być plan A realizowany przez Ministerstwo Infrastruktury i GDDKiA. Mostostal odstąpił od kontraktu i zapowiedział, że do niego nie wróci. Powinniście już realizować kwestie związane z ponownym ogłoszenie postępowania przetargowego i zabezpieczeniem środków finansowych. Interesuje nas jak duże będzie opóźnienie na tym odcinku - mówił poseł Weber i odniósł się też do słów wiceministra Bukowca dotyczących tego, że S19 to strategiczna inwestycja.

- Nie trzeba mówić o tym, bo wszyscy o tym wiedzą. Trzeba prowadzić działania, które realnie o tym świadczą. Póki co z państwa strony ich nie widzimy - dodał poseł PiS.

Wiceminister Bukowiec w odpowiedzi stwierdził, że sprawa zerwania kontraktu jest stosunkowo świeża, ale zapewnił, że sprawa jest monitorowana.

- Zdarzenie, o którym mówimy miało miejsce kilkanaście dni temu, w tym czasie były rozmowy pomiędzy GDDKiA i wykonawcą, nadal są one prowadzone. Ja też spotkałem się z kierownictwem Mostostalu. Jeżeli wykonawca nie wznowi prac, to w tym roku będzie nowe postępowanie przetargowe, mamy ZRID więc nowy wykonawca będzie mógł płynnie wejść na inwestycję - powiedział Bukowiec i dodał, że środki na realizację inwestycji mają być zabezpieczone.

Wokul

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4