Podkarpackie szpitale do konsolidacji? Posłowie PiS: Brakuje konkretów
KATEGORIA: ZDROWIE / 19 maja 2026
Podkarpaccy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości pytają o to jak ma w praktyce wyglądać proces konsolidacji szpitali powiatowych w Dębicy i Mielcu z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie. Ich zdaniem prócz zapowiedzi konsolidacji nie znane są szczegóły tego jak miałaby ona wyglądać.
Będzie konsolidacja szpitali?
Pomysł konsolidacji szpitali w Dębicy i Mielcu z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym im. F. Chopina w Rzeszowie wpisuje się w rządową strategię zakładającą łączenie mniejszych placówek opieki zdrowotnej z większymi szpitalami. Ministerstwo Zdrowia przygotowało program wsparcia dla podmiotów, które zdecydują się na połączenie. Na inwestycje dla tego typu podmiotów przygotowano w budżecie państwa ponad 1 mld zł.
Rozmowy dotyczące konsolidacji wspomnianych 3 podkarpackich szpitali są na wstępnym etapie. W zeszłym tygodniu w Mielcu odbyło się w tej sprawie rozmowy z udziałem przedstawicieli tamtejszego szpitala powiatowego (Szpital Specjalistyczny im. Edmunda Biernackiego w Mielcu), a także Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego i Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Do pomysłu połączenia szpitali we wtorek 19 maja odnieśli się podkarpaccy posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem sprawa budzi wątpliwości.
- Nasze zaniepokojenie budzi sytuacja dotycząca tego, jak ten proces konsolidacji będzie wyglądał, a w szczególności czy rząd przewiduje wsparcie finansowe, więc marchewkę dla podmiotów, które zdecydują się na konsolidację - mówiła poseł Ewa Leniart.
Ewa Leniart nawiązywała do wspomnianego programu ministerialnego przewidującego 1 mld zł dla podmiotów, które zdecydują się na konsolidację. Jej zdaniem kwota ta nie jest wystarczająca, biorąc pod uwagę, że środki te przeznaczono na cały kraj, a tylko na Podkarpaciu kwota zadłużenia szpitali powiatowych sięga 1,3 mld zł.
- Do tego program zakłada wsparcie finansowe w zakresie doposażenia w działania o charakterze inwestycyjnym. Te szpitale mają problemy z finansowaniem bieżącej działalności – zaznaczała posłanka PiS, przypominając, że NFZ zalega z płatnościami za wykonane usługi.
Bez konkretów
Szefowa rzeszowskich struktur PiS dodawała, że w przypadku propozycji konsolidacji wspomnianych szpitali wciąż jest zbyt wiele niewiadomych.
- Nie możemy ocenić tego procesu, bo poza wyjątkiem pomysłu nie ma żadnej treści, żadnej mapy dojścia do realizacji jakiegoś celu. Pytanie jaki to jest cel? Czy to ma być jeden szpital w trzech lokalizacjach z jedną dyrekcją zawiadującą usługami na terenie trzech powiatów czy może formuła w postaci konsolidacji, gdzie spłacał długi będzie jeden pomiot a pozostałe szpitale będą funkcjonować w nowej rzeczywistości jako oddłużone. Nie mamy żadnych konkretów - dodawała Ewa Leniart.
Poseł Fryderyk Kapinos podkreślał, że zapowiedzi konsolidacji budzą obawy pacjentów i pracowników szpitala w Mielcu.
- Mieszkańcy, pacjenci pytają jaka będzie korzyść z tej konsolidacji dla pacjenta, który mieszka w Żarówce czy Janowcu, czyli 20 kilometrów od Mielca, a od Rzeszowa 80 kilometrów. Czy wszystkie problemy znikną? Jakie oddziały zostaną przeniesione z jednego szpitala do drugiego? Ile osób straci pracę, ile osób będzie musiało dojeżdżać do innego miejsca pracy - mówił poseł Kapinos.
Poseł Piotr Uruski krytykował rząd za brak konkretów, jeżeli chodzi o program konsolidacji szpitali.
- Dzisiaj nie słyszymy o żadnym konkretnym planie, tylko słyszymy o czymś, co jest dość enigmatyczne. Konsolidacja. W jaki sposób ma ona przebiegać, jak sobie rząd wyobraża to na południu Podkarpacia? Na razie z tym problemem zostawieni są starostowie, samorządowcy, zarządy powiatów, rady powiatów i dyrektorzy szpitali - dodawał poseł Uruski.
Dlatego jak mówili posłowie Prawa i Sprawiedliwości, wspierają pytania dotyczące szczegółów konsolidacji, które płyną od pracowników szpitali i pacjentów kierując je m.in. pod adresem Ministerstwa Zdrowia czy wojewody.
Wokul