Lutoryż nie schodzi z ust całej Polski, która żyje makabrycznym odkryciem
KATEGORIA: MIESZKAŃCY / 14 czerwca 2026
Zdjęcie poglądowe. Fot. Mateusz Ficek
Znamy nowe informacje w sprawie śledztwa dotyczącego makabrycznego odkrycia na jednej z prywatnych posesji w Lutoryżu, gdzie na chwilę obecną odkryto ponad 30 płodów ludzkich, na różnym etapie rozwoju, a także ich fragmenty oraz odpady medyczne. W sobotę 13 czerwca wobec zatrzymanej w tej sprawie Magdalenie H., skierowano wniosek do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Tymczasem mieszkańcy Lutoryża nie kryją szoku i niedowierzania w związku z tym, co stało się na terenie ich miejscowości.
W sprawie pojawiają się nowe informacje, co mnoży kolejne pytania
Przypomnijmy, że w piątek 12 czerwca Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wydała oficjalny komunikat informujący, że w środę 10 czerwca prokuratura została powiadomiona o tym, że na terenie jednej z posesji w Lutoryżu (koło Rzeszowa) odkryto płody ludzkie w różnej fazie ich rozwoju oraz wiele odpadów medycznych, w tym bloczki parafinowe oraz szkiełka mikroskopowe.
Na miejsce zdarzenia skierowano niezwłocznie biegłych lekarzy, którzy potwierdzili, że zabezpieczony materiał dowodowy, to rzeczywiście szczątki płodów ludzkich.
Okazało się również, że obecni właściciele działki, na której dokonano tego makabrycznego odkrycia nabyli tę działkę i stojącą na niej nieruchomość od 57-letniej Magdaleny H., która z zawodu jest lekarzem patomorfologiem. W związku z tym faktem, na polecenie prokuratury, kobietę zatrzymano w czwartek 11 czerwca, w godzinach porannych, na terenie Zamościa.
- W dniu 12 czerwca 2026 roku prokurator Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie wszczął śledztwo przeciwko 57 - letniej Magdalenie H., podejrzanej o popełnienie przestępstwa z art. 262 § 1 k.k. (zbezczeszczenie zwłok) i art. 183 § 1 k.k. (nieodpowiednie postępowanie z odpadami) i art. 183 §5a k.k. (porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania) w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. 12 § 1 k.k. - w piątek poinformowali przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
A już w sobotę, 13 czerwca Magdalenie H., oficjalnie postawiono zarzuty. Kobieta podejrzana o wyżej wymienione przestępstwa nie przyznaje się do tych zarzutów, wskazując, że złoży stosowne oświadczenie po konsultacji ze swoim obrońcą.
- W związku z planowanymi na dzień dzisiejszy czynnościami procesowymi podejrzanej zostanie wyznaczony obrońca z urzędu - poinformowali w sobotę przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Na chwilę obecną wiadomo natomiast, że Magdalena H. złożyła wyjaśnienia, z których wynika, że to ona zakopała na terenie wówczas swojej posesji w Lutoryżu, płody ludzkie oraz inne odpady medyczne. Odkryto je dopiero teraz podczas trwających prac remontowych prowadzonych przez nowych właścicieli nieruchomości. Magdalena H., wskazała również skąd pochodzą odnalezione na posesji płody ludzkie.
Wiadomo również, że Magdalena H. nie była dotąd karana, natomiast za zarzucane jej przestępstwa grozi kobiecie kara 12 lat pozbawienia wolności.
Przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie poinformowali również, że w sobotę 13 czerwca skierowała do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wniosek o zastosowanie wobec podejrzanej środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Często taki środek stosowany jest przez organy ścigania wówczas, gdy zachodzi podejrzenie, że mogłoby dojść do mataczenia w sprawie lub próby ukrywania jakiś dowodów, które mogą dodatkowo obciążyć osobę podejrzaną.
Jak ustaliliśmy, prace wykopaliskowe na terenie posesji w Lutoryżu mogą zakończyć się w poniedziałek 15 czerwca. Na chwilę obecną odnaleziono tam ponad trzydzieści płodów ludzkich. Wciąż trwają czynności zabezpieczające pozyskany materiał dowodowy.
Rzeszowska prokuratura na tym etapie śledztwa nie chce informować o szczegółach sprawy ze względu na wciąż trwającą weryfikacje złożonych przez podejrzana Magdalenę H. wyjaśnień.
Mieszkańcy Lutoryża mocno zaniepokojeni
Wszystko to powoduje, że Lutoryż - niewielka miejscowość położona niedaleko Rzeszowa - od paru dni nie schodzi z pierwszych stron lokalnych i ogólnopolskich serwisów informacyjnych, a tym co się tu wydarzyło, żyje niewątpliwie wielu mieszkańców całego kraju. Ze względu na dobro i wielką wrażliwość całej sprawy, zrozumiałym jest, że rzeszowska prokuratura nie udziela za dużo informacji z prowadzonego przez siebie śledztwa. To jednak nie uspakaja emocji, a wręcz je podsyca. Pojawia się bowiem mnóstwo plotek, fake newsów i niepotwierdzonych informacji. Mieszkańcy Lutoryża są w szoku, że niedaleko ich miejsca zamieszkania ktoś dopuścił się tak przerażających czynów, robiąc z prywatnej posesji „cmentarzystko”. Zastanawiają się także, w jaki sposób lekarka mogła przynosić w takiej liczbie płody ludzkie do domu i skąd? Dodatkowo pytają, jak jedna kobieta mogła sama wykopać nie tak płytkie "groby" by zakopać tam ludzkie szczątki i nikt tego nie zauważył w sąsiedztwie zabudowy? Pojawiają się także pytania o obecnych lokatorów tej posesji, bo wielu Lutoryżan uważa, że nie będą dalej chcieli tam mieszkać.
No cóż, cała ta sprawa jest wstrząsająca ale i na swój sposób tajemnicza. Czekamy zatem na to, co wydarzy się w najbliższych dniach i tygodniach. Zapewne poznamy wtedy więcej szczegółów na temat tego makabrycznego odkrycia w Lutoryżu.
Red.