Prokuratura w Krośnie przejmie sprawę wypadku polskich pielgrzymów?
KATEGORIA: BEZPIECZEŃSTWO / 17 sierpnia 2026
Fot. źródło: Mezőkövesd Képekben/FB
Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo dotyczące tragicznego wypadku polskiego autobusu na Węgrzech w wyniku, którego śmierć poniosło 12 osób. Postępowanie toczy w sprawie nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.
Jest śledztwo prokuratury
Przypomnijmy, że w niedzielę 16 sierpnia na węgierskiej autostradzie M3 w kierunku Nyíregyházy doszło do tragicznego wypadku polskiego autobusu, który wiózł 59 osób. Byli to pielgrzymi, którzy wracali do Polski z Medugorje (Bośnia i Hercegowina). Zdecydowana większość z nich pochodziła z województwa podkarpackiego.
W wyniku zdarzenia śmierć poniosło aż 12 osób. Poszkodowanych było kolejne kilkadziesiąt osób. Ranni trafili do węgierskich szpitali. W pomoc osobom, które ucierpiały włączył się polski rząd. Szpitale na Podkarpaciu i w Warszawie są gotowe do ich przyjęcia i zapewnienia pomocy medycznej. Pierwsi poszkodowani mają wrócić do kraju jeszcze w poniedziałek.
Na ruch nie czekała Prokuratura Okręgowa w Krośnie, która kilkanaście godzin po wypadku wszczęła śledztwo. Dotyczy ono nieumyślnego sprowadzenia w nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 r. na terenie Republiki Węgier, katastrofy w ruchu lądowym na skutek zjechania polskiego autokaru z pasa ruchu na autostradzie M3 i jego przewrócenia na poboczu, w wyniku czego zginęło dwunastu obywateli Polski, a kilkunastu doznało obrażeń ciała o różnym stopniu intensywności.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że autokar z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał z pasa ruchu na pobocze, gdzie się przewrócił - mówiła podczas poniedziałkowego briefingu rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie, prokurator Marta Kolendowska-Matwiejczuk.
Według niepotwierdzonych na razie informacji, kierowca prowadzący autobus miał zasnąć lub zasłabnąć za kierownicą. Został zatrzymany przez węgierską policję.
Dokumentacja zabezpieczona
Jak informuje prokuratura, autokarem podróżowało 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Wszyscy byli obywatelami polskimi. Wycieczkę zorganizowało biuro pielgrzymkowo-turystyczne z Rymanowa-Zdroju, a przewoźnikiem była firma z siedzibą w Świerchowej, w powiecie jasielskim.
Funkcjonariusze Policji z Gorlic, Jasła i Krosna zabezpieczyli już dokumentację w siedzibie obu firm, w tym dane dotyczące kierowców i została ona przekazana do Prokuratury Okręgowej w Krośnie. Krośnieńska prokuratura wystosowała do Węgrów europejski nakaz dochodzeniowy, w którym zwróciła się z wnioskiem o zabezpieczenie i przesłanie dokumentacji dotyczącej katastrofy polskiego autokaru, w tym - listy pasażerów, protokołu oględzin autokaru i miejsca zdarzenia, dokumentacji medycznej w zakresie ustalenia przyczyny zgonu pokrzywdzonych, protokołów oględzin otwarcia i oględzin zwłok pokrzywdzonych, którzy ponieśli śmierć wskutek wypadku, dokumentacji medycznej pokrzywdzonych, którzy przeżyli katastrofę polskiego autokaru, protokołów przesłuchania świadków.
Prokurator pojechał na Węgry
Prokuratura Okręgowa w Krośnie obecnie oczekuje na tę dokumentację ze strony węgierskiej.
W Europejskim Nakazie Dochodzeniowym Prokuratura Okręgowa w Krośnie zwróciła się także o wyrażenie zgody przez stronę węgierską na udział prokuratora tutejszej jednostki w oględzinach autokaru i miejsca katastrofy.
- Taką zgodę otrzymaliśmy - dodała rzeczniczka prasowa prokuratury w Krośnie.
W poniedziałek rano na Węgry wyjechał prokurator z Prokuratury Okręgowej w Krośnie wraz z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, biegłymi sądowymi z zakresu ruchu drogowego. Jeszcze dziś rozpoczną pracę na miejscu zdarzenia wraz z tłumaczem.
- Dalsze informacje w śledztwie będą przekazane po otrzymaniu dokumentacji od strony węgierskiej - przekazała prokurator Marta Kolendowska-Matwiejczuk.
Wokul