Zmarł legendarny zapaśnik Adam Sandurski. Zwano Go „olbrzymem z Rzeszowa”
KATEGORIA: SPORT / 22 lutego 2026
Fot. źródło: oficjalna strona www Polskiego Związku Zapaśniczego.
Świat sportu w żałobie. W sobotę 21 lutego 2026 r., w wieku 73 lat zmarł wybitny polski zapaśnik – Adam Sandurski. „Olbrzym z Rzeszowa”, bo tak go też nazywano, był najlepszym w historii Polski zawodnikiem w stylu wolnym, wicemistrzem świata, brązowym medalistą Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w roku 1980, w kategorii 100 kg.
Człowiek legenda – wielkiego serca i niezwykłej siły
Adam Sandurski przyszedł na świat 8 lutego 1953 roku w Zarzeczu (ówcześnie woj. rzeszowskie). Przydomek „olbrzym z Rzeszowa” zyskał dzięki swojej nadzwyczajnej sile i wzrostowi – mierzył 214 cm wzrostu i ważył 135 kg.
- Siłę budował ciężką pracą fizyczną na roli, w zakładzie przewijającym silniki elektryczne oraz w żwirowni. Do sportu trafił przypadkiem, lecz na matach całego świata zapisał piękna historię polskich zapasów - czytamy na oficjalnej stronie Polskiego Związku Zapaśniczego.
Adam Sandurski był reprezentantem Stali Rzeszów w latach 1973-1993, podopiecznym trenerów Jana Małka, Bronisława Ginalskiego oraz Eugeniusza Najmarka.
Kariera pełna sukcesów i imponujących nagród
W swojej bogatej karierze sportowej zdobył brązowy medal na Olimpiadzie w Moskwie w 1980 roku, był dwukrotnym wicemistrzem świata w latach 1982 i 1983, zdobył brązowy medal na mistrzostwach świata w roku 1981, był też wicemistrzem Europy w roku 1984, a także pięciokrotnym brązowym medalistą mistrzostw Europy, w latach: 1979, 1982 i 1986 oraz ośmiokrotnym mistrzem Polski w wadze superciężkiej.
O śmierci „olbrzyma z Rzeszowa” poinformował w swoich mediach społecznościowych Andrzej Supron – prezes Polskiego Związku Zapaśniczego w latach 2017-2025, także znakomity zapaśnik.
Wczoraj odszedł mój Przyjaciel… Adam Sandurski. Człowiek legenda. Najlepszy zapaśnik stulecia w historii polskich zapasów w stylu wolnym. A dla mnie po prostu Adam — dobry, serdeczny, prawdziwy. Był nie tylko wybitnym sportowcem, legendą polskich zapasów i człowiekiem wielkiego serca, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem — życzliwym, skromnym i zawsze gotowym pomagać innym - czytamy we wspomnieniu Andrzeja Suprona na temat życia i kariery sportowej Adama Sandurskiego.
- Dla wielu był autorytetem i inspiracją, dla mnie — prawdziwym Przyjacielem. Twoja siła, charakter i dobroć pozostaną w naszej pamięci na zawsze. Zostawiasz po sobie ogromną pustkę, ale też piękne wspomnienia, których nikt nam nie odbierze. Do zobaczenia kiedyś, Przyjacielu… Rodzinie i Bliskim składam najszczersze wyrazy współczucia - czytamy w dalszej części wpisu Andrzeja Suprona.
- Pozostanie w pamięci jako sportowiec niezwykle popularny, skromny, oddany dyscyplinie i kolegom z maty – prawdziwy dobry duch reprezentacji. Cześć Jego pamięci! - a tak wielkiego sportowca i mentora żegnają sportowcy z Polskiego Związku Zapaśniczego.
Oprac. Red.