Turniej siatkówki plażowej. Światowe pary za silne dla Polaków w kwalifikacjach
KATEGORIA: SPORT / 2 lipca 2026
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Turniej VW Beach Pro Tour Futures Rzeszów 2026 rozpoczął się w czwartek (2 lipca) od eliminacji do turnieju głównego. Zarówno w stawce kobiet, jak i mężczyzn do piątkowych rozgrywek nie udało się dostać polskim duetom eliminacyjnym. - Zagraliśmy najlepiej, jak potrafiliśmy, doprowadziliśmy do tie-breaka, ale niestety zabrakło kilku akcji - przyznał Samuel Wróbel.
W eliminacjach siatkarek zagrały dwie polskie pary. Duet Szczepanik/Koziorowska od razu zakończył udział w turnieju, natomiast Zuzanna Rapczyńska i Zuzanna Przybyszewska po wygranej na początek, w bezpośrednim starciu o awans musiały uznać wyższość reprezentantek Finlandii.
Kwalifikacje siatkarzy dla wszystkich polskich par zakończyły się na pierwszej rundzie.
- Niestety, nie udało się. Nasz mecz przegrany, ale cała organizacja i plażowa strefa tutaj super - mega boiska, mega wydarzenie. Mam nadzieję, że turniej będzie się już odbywać tutaj cyklicznie u nas w Rzeszowie, bo jest to pierwszy raz, gdy organizowany jest taki event tutaj - przyznał po przegranej Jakub Magierski. - Szkoda, że pierwszy mecz okazał się tak naprawdę tym ostatnim, ale jeśli chodzi o atmosferę i miejsce w Rzeszowie to petarda. Lepiej tak naprawdę nie moglibyśmy sobie wymarzyć - wtórował mu jego boiskowy partner, Mateusz Pyrak.
Uczestników i organizatorów zaskoczyła dopołudniowa aura pogodowa. Po fali upałów w Rzeszowie zrobiło się bardzo chłodno i deszczowo. W takich warunkach rozpoczęły się kwalifikacje i dopiero po południu ponownie wyszło słońce.
- Mamy dwie pory roku praktycznie w ciągu siedmiu dni - skwitował Magierski. - Dokładnie! Z czterdziestu stopni mija dwa dni mamy 18 i deszczową pogodę. Nie spodziewaliśmy się, ale wydaje mi się, że takie warunki są jednak troszkę łatwiejsze, bo łatwiej nam się oddycha - stwierdził Pyrak.
Spośród polskich duetów w czwartek najbliżej wygranej była para Samuel Wróbel i Miron Piwowarczyk. Biało-czerwoni po przegranym pierwszym secie, zagrali dużo lepiej w kolejnym, ale w tie-breaku nie dali już rady Węgrom.
- Para z Węgier okazała się trochę lepsza. W pierwszym secie na pewno była w dużo lepszej dyspozycji. Natomiast już w drugim, myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony. Zagraliśmy najlepiej, jak potrafiliśmy, doprowadziliśmy do tie-breaka, ale niestety zabrakło kilku akcji, żeby zakończyć to spotkanie zwycięstwem - ocenił Samuel Wróbel. - Nie był to nasz najlepszy mecz, ale było blisko, więc jakiś mały niedosyt jest. W tie-breaku mogliśmy to na naszą korzyść przechylić - zakończył Miron Piwowarczyk.
Od piątku w turnieju rywalizować będą zatem cztery polskie pary kobiet i cztery polskie pary mężczyzn, najwyżej plasujące się w rankingu światowym i mające przez to zapewniony udział w main draw.
O zwycięstwo w całych zawodach siatkarek powalczą: Katarzyna Kropidłowska i Marta Łodej, Julia Radelczuk i Natalia Okła, Julia Kielak i Zuzanna Kudlik, Zuzanna Michalska i Maja Kruczek. Wsród par męskich powalczą: Aleksander Czachorowski i Jakub Krzemiński, Tomasz Wołoszuk i Karol Szczepanik, Maksymilian Dymczyk i Witold Witkowski, Szymon Beta i Marcel Wanat.
Piątkowe mecze wystartują o godzinie 9:00. Podobnie, jak w czwartek, dzień rozpocznie się meczami siatkarek.
Oprac. Red.
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe
Fot. Kamil Pastusiak/Materiały prasowe