Pomagają dzieciom
w centrum Rzeszowa. Tak działa Fundacja PRO-FIL
KATEGORIA: MIESZKAŃCY / 8 stycznia 2026
Od lipca zeszłego roku w Rzeszowie działa Centrum Pomocy Dzieciom prowadzone przez Fundację PRO-FIL. W tym czasie pomocy terapeutycznej udzielono ponad setce młodych osób, które doświadczyły przemocy fizycznej, psychicznej czy seksualnej. Fundacja oprócz prowadzenia rzeszowskiego CPD zajmuje się również działalnością profilaktyczną.
Pomoc dla dzieci w centrum Rzeszowa
Centrum Pomocy Dzieciom w Rzeszowie rozpoczęło swoją działalność 1 lipca 2025 roku. Przy wsparciu prywatnego biznesu udało się wyremontować i wyposażyć budynek przy ul. Szopena 51 wynajmowany od Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. O szczegółach działalności przedstawiciele Fundacji mówili w czwartek, 8 stycznia.
- Od początku staraliśmy się znaleźć miejsce w centrum miasta i cieszymy się, że trafiliśmy właśnie tutaj, w okolice rzeszowskiego zamku - podkreśla Tomasz Kobylański, wiceprezes Fundacji PRO-FIL.
Centrum zapewnia bezpłatną i co ważne kompleksową pomoc. Zatrudnia psychologów, pediatrów, terapeutów czy prawników. Do dyspozycji są również gabinety terapeutyczne, które zapewniają komfort i poczucie bezpieczeństwa.
- Centrum to jest taka nasza najważniejsza inicjatywa, od lipca przyjęliśmy ponad 100 dzieci, które doświadczyły przemocy, często bardzo poważnej - mówi Marcin Mołoń, prezes Fundacji PRO-FIL.
Kompleksowe wsparcie
CPD bazuje na modelu Barnahus, który przewiduje wieloaspektową pomoc dla pokrzywdzonych dzieci oraz ich opiekunów. Każdy przypadek ma wyznaczoną ścieżkę pomocy, a sprawa jest prowadzona do końca przez grupę specjalistów.
- Gdy o pomoc zwraca się do nas niekrzywdzący rodzic lub opiekun prawny wraz z dzieckiem, to w pierwszej kolejności odbywa się spotkanie z psychologiem pierwszego kontaktu. On na podstawie przeprowadzonego wywiadu określa ścieżkę pomocy, w którą zaangażowany jest zespół interdyscyplinarny składający się z naszych specjalistów - dodaje Tomasz Kobylański.
Tomasz KobylańskiFot. Mateusz Ficek
Przedstawiciele rzeszowskiego CPD szczycą się tym, że w dobie ogólnopolskiego kryzysu psychiatrii dziecięcej, udało podjąć współpracę ze specjalistami w tej dziedzinie.
- Na całym Podkarpaciu mamy 7 psychiatrów dziecięcych. Dwójka z nich pracuje u nas i jest to dla nas wielki sukces - zaznacza wiceprezes Fundacji.
Tomasz Kobylański podkreśla również to jak wygląda specyfika pomocy młodym pacjentom. W odróżnieniu od standardów nakładanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w CPD nie ma limitu czasowego, jeżeli chodzi o pracę z jednym dzieckiem.
- Nasi lekarze czy to psychiatrzy czy pediatrzy mówią, że to jest spory komfort, bo mogą z pacjentem posiedzieć nawet 2 godziny, zrobić przerwę i wrócić do rozmowy. Udaje nam się to finansować z grantów i dzięki sponsorom. Chodzi o to by to dziecko było w centrum uwagi, a nie realizacja wskaźników - dodaje wiceprezes fundacji.
Kluczem profilaktyka
Fundacja oprócz prowadzenia CPD od lat zajmuje się również profilaktyką. Organizuje wszelkiego rodzaju projekty, spotkania czy warsztaty, które mają za zadanie wsparcie dzieci i młodzieży. W zeszłym roku udał się zrealizować 19 projektów.
- To profilaktyka, ale celowana, skupiona wokół umiejętności społecznych, interpersonalnych, żeby dać odpowiedź na osamotnienie w mediach społecznościowych, na tę komunikację, która się w ostatnich latach bardzo mocno zmieniła. I uczymy jak ze sobą rozmawiać, jak współpracować w grupie czy odporności na stres - zaznacza prezes Marcin Mołoń.
Marcin MołońFot. Mateusz Ficek
Fundacja prowadzi m.in. warsztaty z zakresu przeciwdziałania przemocy. Zajęcia odbywają się w szkołach na terenie całego Podkarpacia. Zapotrzebowanie jest spore.
- Po 3 dniach musieliśmy wstrzymać rekrutację, bo zapotrzebowanie było już na poziomie 70 procent. Zainteresowanie tematem przeciwdziałania przemocy jest spore. To pokazują też statystyki, co trzeci nastolatek w wieku 12 do 16 roku życia doświadczył przemocy rówieśniczej - dodaje Marcin Mołoń, który zaznacza, że świadomość dotycząca potrzeby prowadzenia działań profilaktycznych wzrasta, ale jest w kwestii jeszcze wiele do zrobienia.
- Tutaj duże pole do działania przed samorządami, które mają przecież środki na profilaktykę w postaci „korkowego” czyli opłat za zezwolenie na sprzedaż alkoholu, które są wnoszone przez przedsiębiorców. Obserwujemy od 15 lat jak to wygląda. Pieniądze te przeznaczane są na różne inicjatywy, często bardzo wartościowe, ale również takie, które mają niewiele wspólnego w profilaktyką - dodaje prezes Fundacji PRO-FIL.
Dobrobyt nie oznacza dobrostanu
Specjaliści Fundacji PRO-FIL wskazują na podstawie prowadzenia Centrum Pomocy Dzieciom i działalności profilaktycznej na spójny obraz kryzysu wychowawczego po stronie dorosłych, który jest realnym problemem, mimo że Polska jest rozwiniętym krajem z dostępem do edukacji, usług czy nowoczesnej technologii.
Kryzys ten przejawia się tym, że relacje społeczne dzieci przeniosły się do internetu gdzie często mogą być narażone na przemoc, hejt. Zajęcia warsztatowe miały uwidocznić również zmiany w codziennym języku młodzieży, który staje się coraz bardziej brutalny, a dzieci używają go często bezrefleksyjnie nie znając wagi napisanych słów.
Wychowanie coraz częściej zastępowane jest nadopiekuńczością, która nie uczy radzenia sobie z trudnymi emocjami, lecz je neutralizuje. Dzieci pozbawione są języka emocji, nie potrafią rozpoznawać i komunikować swoich stanów, co prowadzi do wyrażania napięcia poprzez zachowania – agresję, wycofanie lub autoagresję.
Dodatkowo brak jasnych granic i spójnych autorytetów w domu i szkole powoduje chaos, poczucie braku bezpieczeństwa i eskalację konfliktów. W najtrudniejszych sytuacjach dzieci stają się przedmiotem sporów dorosłych, tracąc podmiotowość i ponosząc wysokie koszty emocjonalne.
Więcej na temat działalności Fundacji PRO-FIL na jej stronie:
www.fundacjaprofil.pl
Karol Woliński
Zdjęcia: Mateusz Ficek