Na oddanym fragmencie Wisłokostrady już widać usterki. Co na to ratusz?

KATEGORIA: INWESTYCJE / 9 lutego 2026

Fot. Czytelnik

Na oddanym w zeszłym roku fragmencie tzw. Wisłokostrady już widać usterki, na co zwrócił uwagę nasz Czytelnik. Ratusz odpowiada, że zna problem i zapowiada poprawki. Tymczasem otwarcie samej drogi opóźnia się.

Przypomnijmy, że od końca czerwca 2025 r. rzeszowscy kierowcy, ale też rowerzyści oraz piesi mogą korzystać z nowego, poszerzonego mostu Załęskiego (na razie dostępne są dwa z czterech pasy ruchu), przebudowanego skrzyżowania z ul. Siemieńskiego i Gen. Maczka oraz nowego ronda przy ul. Ciepłowniczej, a także przebudowanego fragmentu tej ostatniej ulicy. To część inwestycji dotyczącej budowy tzw. Wisłokostrady, czyli połączenia skrzyżowania ul. Lwowskiej i Al. Rejtana z ul. Gen. Maczka, a docelowo ul. Lubelską.

Po pół roku eksploatacji fragmentu nowej trasy uwidoczniły się już usterki, na które zwrócił uwagę jeden z naszych Czytelników.

- Zdecydowałem się napisać do Państwa w sprawie nowo oddanego chodnika i drogi dla rowerów przy ulicy Ciepłowniczej. Minęło kilka miesięcy od budowy tego odcinka a chodnik i droga dla rowerów posiadają liczne pęknięcia, różnicę poziomów, wybrzuszenia, zapadnięta kostkę i krawężniki. Rozumiem, że wyjątkowo mroźna jak na ostatnie lata zima mogła dać się we znaki ale chyba procedura nadzoru nad wykonawcą zawiodła i nie tak powinna wyglądać „największa inwestycja drogowa w Rzeszowie ostatnich lat” - napisał do nas mieszkaniec (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

Na dowód swoich obserwacji Czytelnik przesłał zdjęcia, na których faktycznie widać opisywane przez niego problemy.

Fot. Czytelnik

Co na to ratusz? - Wiemy o tym, że nawierzchnia nie najlepiej wytrzymała ostatnie mrozy - przyznaje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. - To jest efekt głównie pogodowy ze stycznia 2026 r.

Jak przekazał Miejski Zarząd Dróg, doszło do miejscowego „wysadzenia” nawierzchni. - Na ścieżce rowerowej i miejscami na chodniku - precyzuje Gernand i dodaje, że stało się ono widoczne gdy pokrywa śnieżna nieco się zmniejszyła.

Jakie kroki w tej sytuacji podjęły miejskie służby? - Przekazaliśmy wykonawcy, że jest tam konieczność interwencji i ona zostanie wykonana zarówno w ramach gwarancji jak i rękojmi przez wykonawcę, tylko zostanie to zrobione w czasie gdy będą lepsze warunki pogodowe, przede wszystkim mniejsza wilgotność - zaznacza Artur Gernand.

Zapewnia też, że do czasu gdy usterki nie zostaną poprawione przez wykonawcę został on zobowiązany do tego, by utrzymywać ten odcinek w takim stanie by było tam bezpiecznie. W grę wchodzą więc doraźne „łatania” itp., a później w lepszych warunkach feralny odcinek ma być doprowadzony do takiego stanu by miasto mogło go odebrać na nowo.

A co z oddaniem całej Wisłokostrady?

Początkiem stycznia ratusz przekazał, że oddanie nowej drogi do użytku stanie się możliwe w najbliższych dniach, czyli jeszcze w pierwszych tygodniach stycznia. Później, gdy to nie nastąpiło i wśród mieszkańców zaczęła krążyć sugestia, że Wisłokostrada jest gotowa do użytku, a władze miasta czekają z udostępnieniem jej kierowcom na… lepszą pogodę, urzędnicy tłumaczyli, że trwają jeszcze ostatnie prace i ratusz nie ma wszystkich odbiorów. Na taki stan miały wpłynąć głównie obfite opady śniegu.

Minęło kilka kolejnych tygodni i do otwarcia trasy nadal nie doszło. Okazuje się, że wpływ na to ma m.in. konieczność wykonania tzw. rektyfikacji łożysk na estakadzie, czyli mówiąc w skrócie odpowiednie wyregulowanie łożysk. - To powinno potrwać już niedługo, na szczęście w ostatnich dniach było nieco cieplej, bo tej operacji nie można wykonywać przy bardziej ujemnych temperaturach - dodaje Artur Gernand.

Na razie ratusz nie podaje twardych terminów, ale wiadomo, że miasto chce by droga została udostępniona do użytku w lutym. Inne dodatkowe prace, które nie wpływają na ruch pojazdów, takie jak np. plantowanie ziemi zostaną wykonane w późniejszym terminie.

Dodajmy, ze umowa przewiduje, że droga zostanie oddana w maju br.

Wisłokostrada to największa inwestycja drogowa Rzeszowa ostatnich lat. Nowa droga ma ponad 2 km długości - połączy Al. Rejtana z ul. Generała Maczka i Siemieńskiego i ma za zadanie odciążyć z ruchu centrum Rzeszowa - m.in. Al. Piłsudskiego, a także Rondo Pobitno. W ramach inwestycji zrealizowano m.in. potężną estakadę nad torami kolejowymi, której lewa nitka ma 370 metrów długości a prawa o 100 metrów mniej.

Wykonawcą Wisłokostrady jest konsorcjum firm - ANTEX II Sp. z o.o. i Wysowa Mosty Sp. z o.o. Wartość inwestycji to 184,4 mln zł, w tym dofinansowanie z Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych wynosi 65 mln zł oraz z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg wynosi 30 mln zł, przyznane przez poprzedni rząd.

Przypomnijmy, że pierwszy odcinek Wisłokostrady został oddany do użytku w 2015 roku. Chodzi o około 700-metrowy fragment drogi od skrzyżowania Al. Rejtana i ul. Lwowskiej do miejskiego targowiska. Decyzją Rady Miasta Rzeszowa z 2016 roku został on nazwany imieniem gen. Kazimierza Dworaka.

Po zakończeniu budowy tej części Wisłokostrady, miastu pozostanie do realizacji jeszcze ostatni jej etap, czyli poszerzenie ul. Gen. Maczka aż do skrzyżowania z ul. Lubelską.

Rafk

Fot. Czytelnik

Fot. Czytelnik

Fot. Czytelnik

Fot. Czytelnik

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4