Oto szczegóły zabezpieczeń umowy zamiany działek przy PCLA za „Balcerka”
KATEGORIA: INWESTYCJE / 23 maja 2026
Wiceprezydent Rzeszowa Marcin DeręgowskiFot. Mateusz Ficek
W tych dniach w decydującą fazę wchodzi kwestia przyszłych losów rzeszowskiego bazaru potocznie nazywanego „Balcerkiem” przy ul. Moniuszki i terenów inwestycyjnych wokół Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki przy ul. Wyspiańskiego. W piątek 22 maja wiceprezydent Marcin Deręgowski przedstawił radnym na Komisji Gospodarki Komunalnej treść umowy zamiany działek z finansowymi zabezpieczeniami i milionowymi karami dla dewelopera.
Władze Rzeszowa chcą pozyskać tereny przy stadionie aby zapobiec obudowania go ciasno nowymi blokami i które mają posłużyć do lepszego funkcjonowania stadionu po jego otwarciu. Z kolei właściciel tych działek, spółka Resovia Residence mógłby się ich zrzec ale pod warunkiem, że w zamian wybuduje swój budynek mieszkalny na placu Balcerka. Miasto nie mówi nie, ale chce zagwarantować sobie własność parteru budynku, aby dalej tam funkcjonował handel targowy.
Trzeba przy tym pamiętać, że przy PCLA na dużym terenie (ponad 1,7 ha) należącym do inwestora obowiązuje plan zagospodarowania, który daje deweloperowi możliwości wybudowania bloków do 25 m wysokości, a dodatkowo władze miasta zdeklarowały się kilka lat temu na jego dodatkową korektę, podwyższającą tą zabudowę. Miasto ma gotowy projekt zmiany tego planu zagospodarowania, ale wstrzymuje jego uchwalenie, ponieważ liczy na pozyskanie tego terenu. W ramach zamiany deweloper miałby otrzymać również dwie inne działki przy ul. Krakowskiej i ul. Litewskiej, na których również planuje duże inwestycje mieszkaniowe.
Przypomnijmy, że kilka dni temu podczas wtorkowego (19 maja) posiedzenia Komisji Gospodarki Przestrzennej zaprezentowano koncepcję nowego obiektu, który miałby stanąć w miejscu placu Balcerowicza. Na zlecenie dewelopera przygotowała go pracownia Kuryłowicz & Associates. A na najbliższą sesję Rady Miasta Rzeszowa (wtorek 26 maja) prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek skierował trzy projekty uchwał dotyczące terenów na „Balcerku” i PCLA.
Trzy kluczowe uchwały z komisji na sesję
Pierwsza z zaprezentowanych na piątkowej Komisji Gospodarki Komunalnej uchwał przewiduje, że miasto oddaje deweloperowi działki przy ul. Litewskiej i Krakowskiej, a w zamian otrzymuje aż 80 procent terenu Resovia Residence w sąsiedztwie PCLA. Dodatkowo deweloper miałby zbudować tymczasowe targowisko dla kupców z „Balcerka”, którzy mogliby tam handlować w czasie budowy nowego obiektu w miejscu obecnego bazaru. Co istotne wszystkie elementy tymczasowego targowiska miałyby stać się własnością miasta. Gdyby deweloper nie wywiązał się z realizacji warunku dotyczącego budowy targowiska, to musiałby zapłacić miastu karę w wysokości 3 mln zł.
Podczas komisji radni dopytywali wiceprezydenta Rzeszowa Marcina Deręgowskiego o to, czy znaleziono w końcu optymalną lokalizację dla tymczasowego bazaru. Przypomnijmy, że pierwsza propozycja przewidująca umieszczenie targu na ul. Pułaskiego spotkała się ze sprzeciwem tamtejszych mieszkańców.
- Cały czas pracujemy nad tematem nowego miejsca. Jeżeli będziemy mieć akceptowalną lokalizację przez kupców, to o tym poinformujemy. Na dzisiaj rozmawiamy o parkingu przy ul. Pułaskiego - stwierdził Deręgowski.
Najwięcej emocji i wątpliwości wzbudzają pozostałe dwie uchwały. Pierwsza przewiduje oddanie przez miasto terenu „Balcerka” przy ul. Moniuszki, w zamian za pozostałe 20 procent terenów Resovia Residence przy PCLA na ul. Wyspiańskiego. Ma się to odbyć najpierw przez podpisanie umowy przedwstępnej. Jak tłumaczył dyrektor Tarnawski z BGM, przeniesienie własności gruntów na „Balcerku” na rzecz Resovia Residence nastąpiłoby dopiero po uzyskaniu przez dewelopera prawomocnego pozwolenia na budowę obiektu zgodnego z zaprezentowanymi niedawno wizualizacjami.
W tym przypadku również zapisano dla inwestora karę umowną w wysokości 7 mln zł w sytuacji, gdyby budynek wraz z przestrzenią handlową w parterze nie został zrealizowany. Dodatkowo przewidziano również 2 mln zł na odsetki i koszty dochodzenia kary w procesie. Roszczenia te miałyby być zabezpieczone hipoteką na nieruchomościach inwestora.
I w końcu trzecia uchwała, dotycząca nabycia przez miasto przestrzeni użytkowej w parterze budynku zbudowanego przez dewelopera w miejscu bazaru przy ul. Moniuszki. Chodzi o około 1 tys. m² powierzchni, która według planów ratusza ma być nowym „Balcerkiem”. Miasto miałoby zapłacić za tę nieruchomość 7 mln zł. Gdyby deweloper nie wywiązał się z tej części umowy, musiałby oddać samorządowi dwa razy tyle, czyli 14 mln zł. Oprócz tego umowa przewiduje zabezpieczenie, w ramach którego ratusz będzie mógł zwrócić się do sądu o przeniesienie własności lokalu bez udziału dewelopera.
Przedstawiciele ratusza podkreślali, że każdy z elementów transakcji ma być ze sobą powiązany, a podpisanie wszystkich aktów notarialnych powinno odbyć się w tym samym momencie.
Nadal dużo pytań i wątpliwości
Radni mieli sporo pytań do urzędników o to, w jaki sposób ma zostać zabezpieczony interes miasta i czy pod uwagę zostały wzięte różne scenariusze. W trakcie dyskusji pojawił się również wątek warunków zabudowy, które będą podstawą do uzyskania pozwolenia na budowę. Inwestor dysponuje już jedną wuzetką, której parametry budzą wątpliwości radnych. By zrealizować budynek w oparciu o zaprezentowaną ostatnio koncepcję, która jest mniej kontrowersyjna, musi wystąpić do ratusza o uzyskanie nowej decyzji o warunkach zabudowy.
W dyskusji brali udział głównie radni Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej zabrało natomiast radnych Razem dla Rzeszowa. A wiadomo, że to oni najmocniej oponują przeciwko zamianie z deweloperem. Wiceprezydent Marcin Deręgowski zapowiedział na komisji, że projekt umowy z deweloperem trafi do wszystkich radnych, tak by mieli możliwość zapoznania się ze szczegółami proponowanej transakcji przed sesją.
Komisja Gospodarki Komunalnej nie zdecydowała się zaopiniować w piątek wspomnianych uchwał. Niewykluczone, że stanie się to przed samą sesją. Także w trakcie wtorkowej sesji urzędnicy mają zaprezentować, jak miałyby być realizowane poszczególne etapy.
Prezydent angażuje w sprawę opinię sportowców
Do sprawy „Balcerka” i PCLA w piątkowe popołudnie odniósł się również prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek, który postanowił w tej sytuacji zwrócić się o opinię do środowiska sportowego twierdząc, że idea zamiany działek wyniknęła przede wszystkim z potrzeby zabezpieczenia terenów wokół nowego stadionu przy Wyspiańskiego za prawie 200 mln zł.
- W tej sprawie kluczowy jest dla mnie głos sportowców, trenerów i działaczy, bo to oni najlepiej wiedzą, czego potrzebuje rzeszowski sport. Dlatego też w sobotę spotkam się z przedstawicielami klubu Resovia i będę rozmawiał o tym, czy dodatkowa infrastruktura sportowa przy Podkarpackim Centrum Lekkiej Atletyki jest potrzebna klubowi i jego sekcjom. Jeśli działacze powiedzą, że nie jest potrzebna – wycofam projekty uchwał dotyczące zamiany terenów i pozyskania działek przy PCLA z najbliższej sesji - napisał Konrad Fijołek.
Prezydent Fijołek dodał, że na nowym stadionie będzie można organizować duże imprezy masowe i mecze podwyższonego ryzyka, ale dodatkowe tereny mają służyć uzupełnieniu sportowej infrastruktury.
Niewypał z Budżetem Obywatelskim
Kolejnym wątkiem w całej sprawie jest Rzeszowski Budżet Obywatelski. Razem dla Rzeszowa zgłosiło do tegorocznego głosowania projekt dotyczący rewitalizacji „Balcerka”. Jego kwota wynosi 2 mln zł. RdR reklamowało swoją inicjatywę jako szansę na gruntowną rewitalizację bazaru na miarę XXI wieku i okrasiło ją efektownymi wizualizacjami.
Okazuje się jednak, że sprawa ta chyba nie ma zbyt poważnego wymiaru, bo zakres prac za 2 mln zł sprowadza się do delikatnego liftingu bazaru. W jego zakresie jest ustawienie „40-50 ławostołów, 12-15 zadaszonych stoisk handlowych, 20 ławek, 12 koszów na śmieci, 12 stojaków na rowery” itp. Nie ma mowy o wykonaniu nowego, rozległego placu brukowego z fontannami i budowie nowych obiektów handlowych prezentowanych na wizualizacjach RdR. Krytycy tej inicjatywy wskazują, że wprowadza ona mieszkańców w błąd.
Red.