Prezydent Fijołek zaskoczył radnych. Zamiana „Balcerka” idzie do ponownej analizy

KATEGORIA: INWESTYCJE / 28 maja 2026

Konrad Fijołek prezydent Rzeszowa.
Fot. Mateusz Ficek

Na wtorkowej sesji zapowiadała się burzliwa debata nad projektem zamiany działek, w której miasto miało pozyskać od firmy „Resovia Residence” ponad 1,5-hektarową wokół stadionu PCLA Resovii, a w zamian inwestor ten uzyskałby m.in. możliwość zabudowania budynkiem wielorodzinnym placu „Balcerka” z jednoczesnym pozostawieniem miastu na własność hali targowej na parterze budynku. Na sesję przybyli kupcy, mieszkańcy os. Pułaskiego, a nawet posłowie: Ewa Leniart i Marcin Warchoł z PiS oraz Michał Połuboczek z Konfederacji.

Prezydent zaskoczył swoją decyzją

Zaczęło się od wystąpienia prezydenta Konrada Fijołka, który przedstawił powody, dlaczego miastu tak zależy na tej zamianie.

- Jedną z moich największych ambicji było to, żeby pokazać, że Rzeszów zasługuje na to, żeby w tym mieście wybudować porządny stadion – od początku do końca – tak jak powinno to zostać zrobione - zadeklarował Konrad Fijołek.

Prezydent przypomniał także, że gdy pojawił się w ratuszu jako włodarz miasta, spotkał się z „teoretyczną pseudo-koncepcją tego stadionu”, która okazała się być zupełnie nierealistyczną i niemożliwą do realizacji jako stadionu lekkiej atletyki posiadającego także funkcje piłkarskie i spełniającego wszystkie potrzebne wymagania, by organizować zawody o wysokiej, międzynarodowej randze. Dlatego, jak powiedział, już wówczas narodził się pomysł pozyskania działek wokół stadionu, żeby zapewnić mu niezbędną przestrzeń dla wielu tysięcy wychodzących z obiektu widzów.

Konrad Fijołek odniósł się także do bieżącej debaty na temat pozyskania działek przy Resovii, która przetacza się przez media.

- Ponieważ oprócz faktów, w przestrzeni publicznej narosło także wiele mitów i pół-prawd na temat zamiany działek, doszedłem do przekonania, że trzeba jeszcze na pewno sporo tych niedomówień wyjaśnić. Trzeba wyjaśnić także te wszystkie manipulacje, które pojawiły się w ostatnim czasie i rozwiać wszystkie wątpliwości ze strony mieszkańców. Ostatnią rzeczą, którą chciałbym robić, to robić coś na siłę, wbrew mieszkańcom. Zatem być może warto oddać jeszcze raz głos wszystkim stronom tej dyskusji, bo spraw jest poważna, bo należy pamiętać o tym celu nadrzędnym, którym jest teren do rekreacji i sportu wokół Resovii. A celem, który dodatkowo możemy zrealizować przy okazji zamiany jest modernizacja targowiska, które w mojej opinii nie jest dziś chlubą naszego miasta.

W końcu prezydent przedstawił zaskakujący wniosek.

- Z tego powodu chciałbym złożyć do Państwa Radnych wniosek o zdjęcie tego punktu z porządku obrad i skierowanie go do komisji – żeby rozmawiać i jeszcze raz spróbować przeanalizować i wyjaśnić, że ta zamiana i kolejne elementy umowy mają za zadanie zabezpieczyć interesy miasta, zabezpieczyć funkcjonowanie targowiska i pozyskać tak potrzebne tereny przy Resovii - oświadczył Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.

Konrad Fijołek poinformował też, że miasto wycofuje się z planu zlokalizowania tymczasowego targowiska przy ul. Pułaskiego i że pracuje nad jakąś alternatywną lokalizacją. Nie podał jednak żadnych konkretów, aby można było ocenić, czy lokalizacja zyskałaby akceptację kupców.

Posłowie z obawami choć nie zakwestionowali zamiany

Zabierający po prezydencie głos posłowie pozytywnie zareagowali na decyzję Konrada Fijołka o odstąpieniu od głosowania uchwał. Przedstawili też swoją ocenę sytuacji.

Ewa Leniart poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Fot. Mateusz Ficek

- Chciałabym bardzo docenić fakt, że staraniem wielu różnych środowisk udaje się zrealizować Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne, bo rzeczywiście było to marzenie i potrzeba wyrażana przez różne środowiska, ale przede wszystkim miasto wojewódzkie zasługuje na tego rodzaju obiekt - wskazała poseł Ewa Leniart z PiS występując po prezydencie. - Cieszę się niezwykle, że były takie rządy, które pozwalały na wsparcie potrzebnych i ważnych inicjatyw. Bardzo się cieszę też z wniosku pana prezydenta, iż z dzisiejszej sesji wycofuje wniosek o dokonanie zamiany, pomimo iż mam świadomość, że pełne wykorzystanie infrastruktury PCLA, rzeczywiście wymaga pozyskania tego co nazwalibyśmy przestrzenią, czy oddechem dla tego obiektu. Chciałabym jednak gorąco do pana prezydenta zaapelować, przede wszystkim o to, aby dokonać rzetelnej wyceny działek. Zarówno tej, która ma być pozyskana na potrzeby rozbudowy i infrastruktury PCLA, jak również tych, które mogą stać się przedmiotem zamiany, tak aby interes finansowy miasta, a także interes mieszkańców był należycie zabezpieczony powiedziała poseł Ewa Leniart.

Poseł Marcin Warchoł wyraził natomiast kilka wątpliwości względem niektórych zapisów projektu umowy z deweloperem.

- Dlaczego tylko 80 procent powierzchni działki pozyskiwane jest od Resovia Residence? A co z pozostałymi 20 procentami? Tego dewelopera w ogóle nie powinno tam być, jeżeli mówimy już o przyszłości. (…) Kolejna kwestia to zapisy dotyczące 1000 metrów kwadratowych przyszłego obiektu targowego. Słyszymy te zapewnienia tylko w mediach, że podobno kupcy mają dostać te 1000 metrów. Żeby to nie było tak, jak z warszawskimi kupcami KDT, którzy też mieli dostać od ówczesnej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz jakieś mityczne przestrzenie, a nie dostali nic! Dlatego to pytanie, bo nie ma tego zapewnienia w uchwale. Gdzie panie prezydencie te powierzchnie są zapisane? - pytał Marcin Warchoł, poseł PiS.

Marcin Warchoł poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Fot. Mateusz Ficek

Po wyrażeniu jeszcze kilku innych wątpliwości i zwróceniu prezydentowi także uwagi na potrzebę rzetelności w wycenie działek Marcin Warchoł zadeklarował:

- Jesteśmy oczywiście otwarci na dyskusje i na rozwiązywanie wątpliwości. Na pewno stadion powinien działać. Naszym celem jest, żeby funkcjonował sprawny stadion, z możliwością realizacji imprez masowych. Te pytania, które tu dziś postawiłem, są tymi, które mieszkańcy kierują do pana prezydenta. Jeżeli uda się wspólnymi siłami znaleźć na nie odpowiedzi, to na pewno te tereny trzeba pozyskać, bo tak być nie może, żeby 38 metrów od bramy stadionu PCLA były budowane bloki. Jeszcze raz bardzo dziękuję, słuszny wniosek o zdjęcie tego z porządku obrad i skierowaniu do dyskusji. Jesteśmy na taką dyskusję otwarci - podkreślił Marcin Warchoł.

Przed głosowaniem nad zdjęciem tych punktów z obrad sesji głos zabrał także Robert Kultys, radny PiS, szef Komisji Gospodarki Przestrzennej w Radzie Miasta Rzeszowa.

- Kiedy kilka miesięcy temu rozpoczynaliśmy dyskusję nad całym pomysłem, to wtedy już zapowiedziałem, że to będzie bardzo trudna debata i bardzo trudna decyzja rady miasta, być może nawet najtrudniejsza w tej kadencji. I wydarzenia ostatnich dni pokazują, że rzeczywiście tak jest. Temat budzi olbrzymie emocje po pierwsze dlatego, że mówimy o bardzo ważnym dla miasta miejscu, to historyczne targowisko. Po drugie dlatego, że przy tym całym zamyśle rewitalizacji „Balcerka” pada bardzo źle przez niektórych odbierane słowo – deweloper. To naprawdę na niektórych działa jak płachta na byka. Ale emocje też dlatego, że rozmawiamy o bardzo ważnym terenie przy Resovii, gdzie mamy uchwalony plan i gdzie niezbyt daleko od ściany stadionu PCLA deweloper może budować 25 metrowe bloki. O potrzebie uporania się z tym mówili już pani i pan poseł oraz pan prezydent. Stąd wniosek wielu środowisk, ba nawet Klubu Razem dla Rzeszowa, żeby pozyskać ten teren dla miasta - powiedział Robert Kultys.

Robert Kultys przedstawił też warunki brzegowe, jakie powinny być spełnione, żeby można było poważnie rozmawiać o projektach uchwał.

- Panie prezydencie, przy tej zamianie od początku mówiłem, że trzy rzeczy muszą być wyjaśnione do bólu. I co do tych trzech rzeczy musimy mieć pewność. Po pierwsze, że na „Balcerku”, który jest jednym z najważniejszych miejsc w naszym śródmieściu, powstanie przyzwoita architektura, a nie kolejne blokowisko. Po drugie, warunki finansowe tej zamiany i późniejszej rewitalizacji targowiska musza być jasne, uczciwe i korzystne dla miasta. I wreszcie trzecia rzecz, my musimy zapewnić kupcom godne i korzystne warunki handlu przez okres ewentualnej budowy. Nie może być tak, że wysyłamy ich gdzieś na parking, co jest oprotestowane przez mieszkańców osiedla, albo gdzieś pod tory, bo kupcy przez te dwa, trzy lata ewentualnej budowy muszą być pewni, że ich biznesy tam nie upadną. I o ile pierwszy z wymienionych przeze mnie trzech warunków można uznać za w miarę spełniony – moim zdaniem zaproponowana po wielu dyskusjach architektura i skłonieniu inwestora do pewnych zmian, powiedzmy że jest w miarę obiecująca i w kwestiach architektury pomysł zamiany w miarę się broni – to w kwestii dwóch pozostałych warunków jak na razie niestety nie - zaznaczył szef Komisji Gospodarki Przestrzennej.

Na zakończenie Robert Kultys złożył formalny wniosek o zakończenie dyskusji, zdjęcie kontrowersyjnych uchwał z porządku obrad i skierowanie ich do komisji. Argumentował, że radni dopiero w piątek otrzymali do wglądu skomplikowane projekty umów zamiany z deweloperem i nie było możliwości dokładnego ich przeanalizowania, stąd dyskusja na sesji będzie bezprzedmiotowa. Radny poprosił tylko, aby przed głosowaniem jego wniosku głos mógł zabrać przedstawiciel rady osiedla Pułaskiego, którego mieszkańcy żywo są zainteresowani tematem z racji wcześniejszych planów zorganizowania tymczasowego targowiska przy ich osiedlu.

Do prośby szefa Komisji Gospodarki Przestrzennej przychylił się przewodniczący Waldemar Szumy i na mównicy pojawił się Tomasz Herma Wiceprzewodniczący Rady Osiedla Pułaskiego.

Rada Osiedla Pułaskiego odetchnie z ulgą?

- Nasze stanowisko jako Rady Osiedla Pułaskiego jest generalnie takie, że jesteśmy przeciwko zamianie i wolimy, żeby Plac Balcerowicza został na swoim miejscu, ale żeby go zrewitalizowano. Jest projekt RBO autorstwa Razem dla Rzeszowa, który poprzemy i będziemy się starali zbierać głosy w tej sprawie. Cieszę się i dziękuję panu prezydentowi za jego dzisiejszą decyzję, bo muszę przyznać, że ulżyło mi, gdy pan prezydent powiedział, że na Pułaskiego nie będzie targowiska - podkreślił przedstawiciel rady osiedla.

Tomasz Herma przeczytał też list podpisany przez część kupców, którzy sprzeciwiają się planom zabudowy „Balcerka” i chcą jedynie odnowienia i odświeżenia obecnego targowiska. Jak jednak zaznaczył Tomasz Herma, jest to pisemne stanowisko tylko części kupców.

Gdy w końcu miało dojść do głosowania nad zamknięciem dyskusji i zgodnie z prośbą prezydenta skierowaniem punktów dotyczących zamiany działek do komisji, Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa, niezadowolony z obrotu sprawy zakwestionował zamknięcie dyskusji.

- Ja bardzo Państwa proszę, żebyście Państwo nie uciekali od odpowiedzialności. Zgłaszam wniosek przeciwny. Wnioskuje o to, żebyśmy dzisiaj przeprowadzili głosowanie we wszystkich trzech punktach, które zostały zgłoszone - podkreślił wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa, któremu najwyraźniej zależało na długiej debacie.

Jednak mimo jego sprzeciwu, radni przegłosowali zdjęcie uchwał z porządku obrad i skierowanie ich do komisji celem gruntownego wyjaśnienia radnym szczegółowych warunków zamiany.

Dziś trudno przewidzieć, czy kolejne spotkania radnych w komisjach rozwieją ich wątpliwości, czy wręcz przeciwnie. Zatem to, czy uda się miastu pozyskać tereny dewelopera wokół PCLA i czy będzie zgoda na zabudowanie i rewitalizację „Balcerka” wykonaną przez dewelopera, dowiemy się dopiero za jakiś czas. Podjęta podczas wtorkowej sejsji decyzja prezydenta Konrada Fijołka i rady miasta może oznaczać, że temat zamiany działek wróci pod obrady dopiero na którąś z kolejnych sesji. Najprawdopodobniej nie będzie to w czerwcu, gdyż wtedy planowana jest sesja absolutoryjna, na której emocje radnych z pewnością skoncentrują się na ocenie poprzedniego roku działalności prezydenta Fijołka.

Barbara Kędzierska

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4