Magdalena Biejat walczyła o głosy w Rzeszowie. „Tu szczególnie czuć niepokój”
KATEGORIA: POLITYKA / 11 marca 2025
Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat, która jest kandydatką Nowej Lewicy na prezydenta RP, odwiedziła na swojej kampanijnej trasie Rzeszów. We wtorek spotkała się z prezydentem Rzeszowa Konradem Fijołkiem, który już wcześniej deklarował poparcie dla innego kandydata, czyli Rafała Trzaskowskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Biejat przyjechała do Rzeszowa
Podkarpacie dla Nowej Lewicy to zdecydowanie najtrudniejszy region pod kątem wyborczym. Od lat czy to w wyborach prezydenckich, parlamentarnych czy samorządowych wyniki lewicy mocno odbiegają od średniej. Lewica nie ma obecnie żadnego posła ani radnego Sejmiku Województwa Podkarpackiego.
Pięć lat temu w wyborach prezydenckich kandydatem Nowej Lewicy był Robert Biedroń, który otrzymał 400 tysięcy głosów, co przełożyło się na zaledwie 2,2 procent poparcia. Najgorszy wynik Biedroń zdobył właśnie na Podkarpaciu, gdzie zagłosowało na niego tylko 14 tys. osób (1,59 procent). Kandydat lewicy wtedy nawet nie próbował poprawić swoich fatalnych notowań w województwie podkarpackim i w trakcie kampanii ani razu nie przyjechał tu by walczyć o głosy.
Tego błędu nie chce zapewne popełnić obecna kandydatka Nowej Lewicy Magdalena Biejat, która jeśli patrzeć na ostatnie sondaże, nie jest w najlepszej sytuacji, bo poparcie jej kandydatury oscyluje w okolicach 3 procent.
Wicemarszałek Senatu odbyła dwudniową wizytę na Podkarpaciu. Do Rzeszowa przyjechała w poniedziałek 10 marca. Popołudniu w siedzibie rzeszowskiej Nowej Lewicy spotkała się z mieszkańcami Rzeszowa. W wydarzeniu wzięło udział kilkadziesiąt osób.
„W Rzeszowie czuć niepokój”
Wtorek kandydatka Nowej Lewicy na prezydenta rozpoczęła na targowisku przy ul. Targowej, gdzie otoczona podkarpackimi działaczami swojej partii krótko rozmawiała z klientami i kupcami. Potem Biejat pojawiła się w rzeszowskim ratuszu, by spotkać się z prezydentem Konradem Fijołkiem.
- To miasto blisko granicy, w którym szczególnie czuć niepokój związany z zagrożeniami globalnymi, z konfliktem za naszą wschodnią granicą. Na spotkaniu z prezydentem Fijołkiem rozmawialiśmy właśnie o bezpieczeństwie - mówiła kandydatka na prezydenta podczas konferencji prasowej na rzeszowskim Rynku.
Magdalena Biejat skupiała się przede wszystkim na kobietach i ich prawie do ich codziennego poczucia bezpieczeństwa oraz ich prawach. Kandydatka Nowej Lewicy nie szarżowała jednak z kwestiami dotyczącymi aborcji, choć zastrzegła, że jest zwolenniczką prawa do przerywania ciąży. Biejat zdecydowanie więcej mówiła o dostępie do opieki ginekologicznej dla kobiet.
- Taka opieka powinna być dostępna bez względu na miejsce zamieszkania w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Dzisiaj nawet w dużym mieście jest to praktycznie niemożliwe, tym bardziej jeżeli kobieta boryka się z niepełnosprawnością - stwierdziła Magdalena Biejat.
Wicemarszałek Sejmu podkreślała, że trudności z dostępem do opieki ginekologicznej są powszechne. Deklarowała, że jako głowa państwa chciałaby powołać zespół we współpracy z rządem i parlamentem, który miałby koordynować rozwiązanie tego problemu.
- Nie dam sobie wmówić, że to nie są ważne sprawy, że mamy je odłożyć na półkę, bo wali nam się świat. Świat każdej kobiety, która zmaga się z brakiem diagnozy w przypadku endometriozy również się wali - dodawała Biejat.
Podczas konferencji prasowej Magdalena Biejat wskazywała również na konieczność masowych szkoleń z obrony cywilnej.
- Potrzebujemy szkoleń z pierwszej pomocy, z rozpoznawania sygnałów alarmowych, z współpracy ze służbami, jak szukać informacji o schronach o ile są w okolicy - dodawała wicemarszałek Senatu.
Fijołek tylko przemknął
Na rzeszowskim Rynku razem z Magdaleną Biejat i działaczami Nowej Lewicy pojawił się również prezydent Konrad Fijołek.
- W naszym mieście dyskusja o bezpieczeństwie ma specjalny i niezwykle istotny wymiar - mówił prezydent Rzeszowa.
Fijołek podczas konferencji chwalił postulaty Magdaleny Biejat dotyczące potrzeby szkoleń w ramach obrony cywilnej.
- Wczoraj sam odbyłem pierwszy etap szkolenia dla samorządów odpowiedzialnych za organizację ludności w ramach obrony cywilnej - mówił Konrad Fijołek, który po krótkim wystąpieniu życzył Magdalenie Biejat powodzenia i szybko „zmył się” z konferencji prasowej.
Udział Konrada Fijołka w wizycie Magdaleny Biejat w Rzeszowie można uznać raczej za kurtuazyjny, bo nie jest tajemnicą, że prezydent Rzeszowa w kampanii wyborczej wspiera innego kandydata, czyli Rafała Trzaskowskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Kandydatka Nowej Lewicy podczas konferencji prasowej w Rzeszowie odniosła się również do ostatnich wydarzeń związanych z planami wprowadzenia przez polski rząd podatku cyfrowego dla big techów, czyli takich gigantów jak Google czy Meta. To nie podoba się przyszłemu ambasadorowi Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomasowi Rose, który w komentarzu na platformie X zagroził odwetem ze strony USA. Zdaniem Biejat wprowadzenie takiego podatku jest konieczne i jako kandydatka Nowej Lewicy wspiera tę inicjatywę.
- Polska nie jest niczyją kolonią, nikt nie będzie nam mówił jakie podatki mamy wprowadzać, a jakie nie. Ten podatek nie jest wymierzony w USA, nie jest wymierzony w nikogo. To zwykłe rozwiązanie, które wprowadzono w wielu krajach - przekonywała wicemarszałek Senatu.
Wybory prezydenckie odbędą się 18 maja.
Karol Woliński