Politycy PiS o odnowionym dworcu i opóźnianiu przez rząd inwestycji kolejowych
KATEGORIA: POLITYKA / 5 września 2025
Podkarpaccy politycy Prawa i Sprawiedliwości odnieśli się do oddania zmodernizowanego dworca kolejowego Rzeszów Główny, a także sprawy inwestycji kolejowych na Podkarpaciu, które ich zdaniem z powodu polityki obecnego rządu są opóźniane.
Swoją piątkową (5 września) konferencję prasową politycy PiS zorganizowali dzień po uroczystym oddaniu dworca z udziałem ministra infrastruktury, właśnie w holu zmodernizowanego obiektu.
- Mówiąc o tej ważnej inwestycji, warto powiedzieć o tym, że to decyzje rządu Prawa i Sprawiedliwości spowodowały, że realizacja tego dużego projektu była możliwa i rozpoczęła się jeszcze w 2018 roku od modernizacji stacji kolejowej Rzeszów Główny - zaznaczyła poseł Ewa Leniart.
Jak przypomniała szefowa rzeszowskich struktur PiS, inwestycja o wartości 200 mln zł objęła m.in. budowę nowego przystanku Rzeszów Zachodni przy al. Wyzwolenia, modernizację przejazdu kolejowego nad ul. Batorego, ale także modernizację przejazdu kolejowego na ul. Konopnickiej.
- W dalszej kolejności inwestycja dotyczyła przeznaczenia prawie 66 mln zł przez miasto Rzeszów Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego oraz 48,5 mln zł – ostatecznie po podwyższeniu wartości pierwotnego zamówienia – na modernizację budynku dworca Rzeszów Główny - dodała Ewa Leniart.
Jak wyliczała poseł, w sumie inwestycja przeznaczona na poprawę warunków korzystania z połączeń kolejowych obsługiwanych przez stację Rzeszów Główny to 314,5 mln zł.
- Te decyzje zapadały kiedy władzę sprawował rząd Prawa i Sprawiedliwości i były realizowane przez wiele różnych podmiotów takich jak PKP PLK, PKP S.A. czy też miasto Rzeszów - podkreślała poseł, dodając, że bez „mądrych decyzji, strategicznego spojrzenia na znaczenie kolei” nie byłoby rozwoju przewozów pasażerskich a także rozwiązań ważnych w procesie przewozów cargo. - Decyzji odważnych, śmiałych, kosztownych, ale powodujących rozwój przede wszystkim w zakresie dostępności komunikacyjnej i w dalszej kolejności poprawy warunków życia mieszkańców - mówiła Ewa Leniart.
Jak zaznaczyła poseł PiS, Polska, zwłaszcza Polska Wschodnia i Podkarpacia wymagają odważnych decyzji inwestycyjnych, które zapewnią niezbędny rozwój.
- Trzeba pamiętać, że sukcesy, które dzisiaj są realizowane były możliwe dzięki temu, że kilka lat wcześniej rząd Prawa i Sprawiedliwości nie obawiał się podejmowania tych decyzji i konsekwentnie zmierzał do tego aby Podkarpacie, Rzeszów mogło korzystać w pełni ze swojego położenia geograficznego stając się bardzo ważnym punktem komunikacyjnym na mapie Europy i Polski południowo-wschodniej - podsumowała poseł Ewa Leniart.
- Wreszcie, po wielu, wielu latach oczekiwań Rzeszów doczekał się dworca kolejowego z prawdziwego zdarzenia. Dworzec stał się miejscem z XXI wieku. Warto było wpisać tę inwestycję do Programu Inwestycji Dworcowych – to 2016 rok. Warto było prowadzić nad nią prace przygotowawcze. Warto było zapewnić środki finansowe na realizację tego zadania, no i na samym końcu warto było podpisać umowę na projekt i rewitalizację dworca PKP w Rzeszowie w lutym 2021 r. z firmą Budimex. To wtedy podpisując umowę w Ministerstwie Aktywów Państwowych ostatecznie przesądziliśmy o tym, że dworzec PKP w Rzeszowie zostanie odnowiony i będzie służył pasażerom i stanowił wizytówkę stolicy województwa podkarpackiego - mówił poseł Rafał Weber, były wiceminister infrastruktury w rządach PiS. - Warto było doprowadzić do tego momentu, nasi następcy, którzy przejęli władzę w grudniu 2023 r. – ten obiekt podlegał wtedy przebudowie – po prostu dokończyli inwestycję i wczoraj ją uroczyście otworzyli. Ale wszelkie decyzje związane z tą inwestycją – te najważniejsze zapadały w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
Weber ocenił, że niestety następcy rządu PiS nie kontynuują innych projektów kolejowych istotnych z punktu widzenia Podkarpacia. - Przypominam, że w kwietniu ubiegłego roku wycofali finansowanie z budowy nowego dworca w Mielcu, a także rewitalizacji zabytkowego dworca PKP w Nisku. Cały czas czekamy na przywrócenie środków finansowych na te inwestycje - powiedział poseł, dodając, że w tej sprawie interwencje podejmowali i podejmują parlamentarzyści PiS, a swoje stanowisko domagające się przywrócenia inwestycji zajęły też samorządy, w tym podkarpacki sejmik. - Póki co nie ma finansowania. Mamy zapewnienie PKP S.A., że jeszcze w tym roku zostaną ogłoszone przetargi na budowę nowego dworca w Mielcu, a także rewitalizację obiektu dworcowego w Nisku. Lepiej późno niż wcale. One powinny być już w fazie budowy i rewitalizacji od kilku miesięcy, niestety zostały wstrzymane - mówił Rafał Weber.
Jak dodał poseł, w drugiej kolejności dotyczy to dworca w Tarnobrzegu, gdzie też wstrzymano prace przygotowawcze, a także dworca w Krośnie wycofanego z Programu Inwestycji Dworcowych.
Poseł Rafał Weber nawiązał też do sprawy inwestycji na Podkarpaciu wchodzących w zakres Centralnego Portu Komunikacyjnego.
- W ostatnich tygodniach pojawiła się informacja, że został w końcu po blisko dwóch latach złożony wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla nowego odcinka linii kolejowej L-58 między Rzeszowem a Łętownią. Wszystkie prace przygotowawcze związane z konsultacjami, wyborem tego wariantu inwestorskiego zostały przeprowadzone do grudnia 2023 r. W zasadzie obecna koalicja mogła złożyć ten wniosek na początku swojej działalności w styczniu, lutym 2024 r. - powiedział były wiceminister infrastruktury.
- Wtedy gdy pytaliśmy o to usłyszeliśmy, że najpierw audyty, najpierw ekspertyzy. Część audytów nie została przeprowadzona, bo nie było do tego chętnych firm. Część ekspertyz została przeprowadzona i jak rozumiem potwierdziły, że ta linia kolejowa łącząca północ Podkarpacia z Rzeszowem jest potrzeba. Dlatego z jednej strony w końcu nastąpiło to co powinno nastąpić, po prawie dwóch latach opóźnienia, ale z drugiej strony w międzyczasie, 31 grudnia 2024 r. zabrano środki finansowe z kolei subregionalnej - mówił Rafał Weber.
Jak podkreślał poseł PiS, środki przeznaczone właśnie na połączenia takie jak wspomniana linia w ramach szprychy nr 6 CPK, zostały przerzucone na „igrek”, czyli na Kolej Dużych Prędkości łączącą Warszawę i Łódź z Wrocławiem i Poznaniem.
- Kosztem naszej podkarpackiej inwestycji będzie realizowana inwestycja w innym miejscu. Łącznie rząd przesunął blisko 10 mld zł z linii subregionalnych na ten kolejowy „igrek”. Oponowała przeciwko temu minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ale była osamotniona, była jedyną osobą z Rady Ministrów, która sprzeciwiała się takiemu podejściu czyli marginalizacji Polski powiatowej, lokalnej i przekierowaniu środków tylko na kolejowy „igrek”. Przegrała. Oczekujemy, że te środki powrócą, tak aby ta nowa linia kolejowa łącząca Rzeszów z Łętownią bardzo potrzebna do jeszcze lepszego skomunikowania naszego województwa została zrealizowana - powiedział Weber.
- Nie wolno zahamowywać tych prac przygotowawczych, które były dziełem rządu Prawa i Sprawiedliwości, należy je kontynuować - apelował poseł. - Ten dworzec jest tego przykładem. Obecni rządzący przejęli go w fazie budowy, po prostu tę budowę dokończyli. Domagamy się tego, żeby dokończyli wszystkie te projekty, które były przygotowywane przez nasz rząd, a powinny być realizowane w tej chwili.
- Dla województwa podkarpackiego to kluczowa inwestycja - mówił o rzeszowskim dworcu wicemarszałek województwa Piotr Pilch. - Ten dworzec obsługuje bardzo wiele połączeń Podkarpackiej Kolei Aglomeracyjnej, czyli największego projektu infrastrukturalnego województwa podkarpackiego w dziedzinie kolei. To ponad 840 mln zł. To tutaj, spod tego dworca rusza wiele pociągów na podkarpackie trasy, ale też po nowo wybudowanej linii do Jasionki. To jest kluczowe miejsce, gdzie jest też wielu turystów, podróżnych nie tylko codziennie dojeżdżających do pracy, do Rzeszowa, ale też wizytówka nie tylko Rzeszowa ale i całego Podkarpacia.
Wicemarszałek Pilch przypomniał, że wiele aspektów związanych z koleją było omawianych na ostatniej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego. - Ale też apelowaliśmy, aby te projekty, które zostały przewidziane przez poprzedni rząd były kontynuowane, choćby szprychy do Centralnego Portu Komunikacyjnego, nie tylko na północ, ale też na południe do Sanoka, mówimy także o modernizacji poszczególnych linii kolejowych, jest to bardzo istotne dla nas i naszych mieszkańców - zaznaczył Piotr Pilch, dziękując posłowi Weberowi i rządowi PiS za inwestycje w dziedzinie kolejnictwa, w tym tę dotyczącą dworca w Rzeszowie.
Politycy PiS odnieśli się też do piątkowych słów premiera Donalda Tuska, który w Łomży chwali się inwestycjami kolejowymi również na Podkarpaciu i w Rzeszowie.
- Powrót kolei do Łomży po 30 latach to decyzja, która została również podjęta przez rząd Prawa i Sprawiedliwości - mówił Rafał Weber. - Inwestycje mają to do siebie, że są rozłożone w procesie. Trzeba je przygotować, zapewnić finansowanie, a następnie tak jak tutaj trzeba wejść na plac budowy i taką inwestycję zrealizować. Tam Donald Tusk mówił o inwestycji zapoczątkowanej przez rząd PiS, która właśnie wchodzi w fazę prac budowlanych.
Weber przypomniał, że w Mielcu, o którym wspomniał premier Tusk, połączenia regionalne zostały przywrócone 1 września 2021 r. po 12-letniej przerwie. - Decyzją marszałka Władysława Ortyla, który przeznaczył na odtworzenie linii kolejowej L-25 miedzy Mielcem a Dębicą ponad 400 mln zł kolej do Mielca powróciła i funkcjonuje już od 4 lat, a w poprzednim roku powróciły tam pociągi dalekobieżne Hetman - mówił Weber, dodając, że z decyzji inwestycyjnych PiS korzystają mieszkańcy, ale również Donald Tusk „w swoich przekazach medialnych”.
- Cieszymy się, że premier Tusk zauważa skuteczność rządu Prawa i Sprawiedliwości, ale oczekujemy czegoś więcej niż kontynuacji. Oczekujemy nowych projektów, tego, żeby to co zostało rozpoczęte miało finansowanie i było dalej prowadzone, a na przykładzie tych dworców, o których powiedziałem wcześniej tak nie jest. Liczymy, że obecny rząd powróci do tych zaniechanych wcześniej przez siebie projektów – podsumował poseł Rafał Weber.
Rafk