Projekt budżetu Rzeszowa na 2026 r. Prezydent mówi o stabilizacji, radni o długu
KATEGORIA: POLITYKA / 18 listopada 2025
Znamy projekt budżetu Rzeszowa na 2026 rok. Prezydent Konrad Fijołek chwali się, że sytuacja finansowa miasta jest bezpieczna, a w przyszłym roku wydatki na inwestycje będą wyższe. Radni Razem dla Rzeszowa oraz Prawa i Sprawiedliwości są innego zdania, zarzucając włodarzowi miasta dezinformację i podkreślając rekordowe zadłużenie Rzeszowa.
Jest projekt budżetu
Jak co roku w połowie listopada samorządy prezentują wstępny projekt budżetu na kolejne 12 miesięcy. Swój projekt budżetu ma oczywiście Rzeszów. Co wynika z dokumentu? Przyszłoroczne dochody stolicy Podkarpacia mają wynieść 2,53 mld zł, czyli o 210 mln zł więcej niż w budżecie, który został przyjęty rok temu i obecnie obowiązuje. O 160 mln zł wzrosną wydatki z 2,49 mld zł do 2,67 mld zł.
Planowany deficyt budżetowy w 2026 roku ma wynieść zatem 136 mln zł. W budżecie przyjętym na 2025 rok miał być on wyższy, bo wynosił 171 mln zł. Prognozowana kwota zadłużenia miasta na koniec 2026 roku ma wynieść 1,58 mld zł.
Na inwestycje w 2026 roku zaplanowano 411 mln zł. To pierwszy raz w historii, gdy Rzeszów planuje wydatki majątkowe powyżej 400 mln zł.
100 mln zł na nowe autobusy
Patrząc na same inwestycje, najwięcej pieniędzy tradycyjnie zostanie przeznaczone na transport i łączność (173 mln zł). Tutaj największym wydatkiem ma być zakup 20 autobusów zasilanych wodorem. Pierwsze wodorowce powinny dotrzeć do Rzeszowa latem przyszłego roku. Inwestycja ma być zrealizowana przy wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy.
W projekcie budżetu na 2026 rok zapisano na to zadanie prawie 98 mln zł, choć umowa z dostawcą maszyn opiewa na 82,5 mln zł. Okazuje się, że miasto chce pozostałą kwotę przeznaczyć na zakup kolejnych kilku autobusów, tym razem z napędem elektrycznym. Wniosek o możliwość wykorzystania dotacji z KPO już został złożony do Narodowego Funduszu Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Oprócz zakupu autobusów najwięcej pieniędzy zostanie przeznaczone na budowę dróg. W tym przypadku nie ma zbyt wielu zaskoczeń. Miasto w przyszłym roku planuje zakończyć dwa duże zadania, czyli budowę Wisłokostrady (32 mln zł) oraz połączenia od al. Krzyżanowskiego do ul. Wieniawskiego (16 mln zł).
W projekcie budżetu jest też szereg innych kluczowych inwestycji drogowych dla Rzeszowa, ale kwoty na ich realizację raczej nie robią wielkiego wrażenia. Na budowę pierwszego etapu obwodnicy północnej, czyli połączenia ul. Warszawskiej ze strefą Dworzysko zapisano 2 mln zł. Inwestycja ma być realizowana w formule zaprojektuj i wybuduj. Miasto latem tego roku rozstrzygnęło przetarg na to zadanie rekordową kwotą 262 mln zł, ale nadal nie podpisano umowy z wykonawcą.
Co więcej? Są oczywiście pieniądze (1,1 mln zł) na budowę obwodnicy południowej, czyli połączenia al. Sikorskiego i ul. Podkarpackiej, budowę przeprawy drogowej od ul. Hoffmanowej do Wyspiańskiego (1,6 mln zł), skrzyżowania wielopoziomowego w ciągu ul. Langiewicza (45 tys. zł), rozbudowę ul. Kwiatkowskiego (500 tys. zł) czy ronda Pobitno (350 tys. zł) Wszystkie te inwestycje co roku trafiają do budżetu miasta, ale dotąd nie udało się rozpocząć ich realizacji. Oprócz tego w budżecie znalazło się szereg mniejszych zadań drogowych w postaci przebudowy i budowy dróg osiedlowych czy chodników i ścieżek rowerowych. W planie jest m.in. budowa kładki nad rzeką Strug za 3 mln zł.
121 mln zł na PCLA
Co ciekawe, największą planowaną rzeszowską inwestycją w 2026 roku będzie obiekt sportowy. Chodzi oczywiście o Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki, które powstaje w miejscu zburzonego stadionu Resovii Rzeszów. Władze miasta liczą, że w 2026 roku uda się zakończyć budowę obiektu. W związku z tym w budżecie zapisano na ten cel 121 mln zł. Około 4 mln zł miasto chce wydać na modernizację basenu ROSiR, a około 6 mln zł dalsze przygotowania do budowy aquaparku na Staromieściu. Prawie 500 tys. zł ma być przeznaczone na modernizację Stadionu Miejskiego „STAL” przy ul. Hetmańskiej.
Ponad 44 mln zł Rzeszów planuje wydać na inwestycje w oświacie. Ponad połowa z tej kwoty (24 mln zł) pochłonie modernizacja IX Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Elizy Orzeszkowej. Ponad 7 mln zł ma być przeznaczone na Szkoły Podstawowej nr 21 przy ul. Miodowej. Około 11 mln zł Rzeszów planuje wydać na zakup budynku, w którym ma mieścić się nowy żłobek na osiedlu Budziwój, do tego 6 mln zł na dostosowanie pomieszczeń zabytkowego Dworku Chłapowskich pod działalność nowego żłobka na Słocinie.
Prezydent: Zrównoważony budżet
Projekt budżetu zdążył już krótko zaprezentować w swoich mediach społecznościowych prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.
- Drodzy Mieszkańcy, co roku bardzo ważnym momentem pracy samorządu jest przygotowanie budżetu - planu tego, co wspólnie zrobimy dla Rzeszowa w kolejnym roku. To właśnie dziś przedstawiam Wam projekt budżetu na 2026 rok, który bardzo uważnie układaliśmy, słuchając Waszych potrzeb, słuchając rad osiedli, szkół, rodziców, seniorów, przedsiębiorców i wszystkich, którzy współtworzą nasze miasto. Sytuacja finansowa Rzeszowa jest stabilna i bezpieczna - napisał.
Prezydent Fijołek dodał, że wartość przyszłorocznego budżetu to 2,6 mld zł, z czego ponad 411 mln zł to inwestycje. To 47 mln zł więcej niż planowana kwota wydatków majątkowych w bieżącym roku.
- Przedstawiony budżet jest zrównoważony, utrzymuje bardzo wysoki poziom inwestycji, zabezpiecza środki na edukację, transport, kulturę, sport i pomoc społeczną. Jest realny i odpowiada na wyzwania, z jakimi dziś mierzą się samorządy w całej Polsce - dodał Konrad Fijołek.
Strojny: Dezinformacja i propaganda
Wpis prezydenta Rzeszowa o projekcie budżetu nie uszedł uwadze miejskim radnym. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa i główny krytyk polityki Konrada Fijołka zarzucił mu, że radni nie mogli wcześniej zapoznać się z projektem. Strojny twierdził, że przygotowana wraz z projektem budżetu zaktualizowana wieloletnia prognoza finansowa miasta nie jest zgodna z rzeczywistością.
- Zatem pragnę zwrócić uwagę, że przygotowana przez Pana prognoza finansowa oparta jest na błędnej projekcji wydatków - pokazywałem to na dwóch ostatnich sesjach Rady Miasta w odniesieniu do aktualnego planu. Zrobię wszystko co w mojej mocy w roli radnego, aby tę praktykę powstrzymać, bo od rzetelności w tym zakresie zależy przyszłość miasta i możliwość zapanowania nad zadłużeniem - zadeklarował wiceprzewodniczący Rady Miasta z RdR.
Jacek Strojny sam wpis prezydenta okraszony grafiką mówiącą o wyższej kwocie na inwestycje niż w 2025 roku dezinformuje mieszkańców i uprawia propagandę, bo jego trzeba zwrócić uwagę na wskaźniki dotyczące wykonania budżetu w tym roku.
- Już od dawna Pan wie, że w bieżącym roku nie zrealizujemy znacznej części ani planowanych dochodów majątkowych ani wydatków inwestycyjnych, podobnie jak nie zrealizował Pan ich w latach wcześniejszych. Po co zatem ta grafika wprowadzająca w błąd? - pytał Strojny.
„Twarde dane”
Prezydent Fijołek odpowiedział radnemu Strojnemu twierdząc, że choć ten zarzuca mu propagandę, to nie podaje jej przykładu. Do tego zaznaczył, że budżet podlega ocenie Regionalnej Izby Obrachunkowej i zawiera wszystkie wymagane parametry i wskaźniki.
- To nie są dokumenty pisane pod grafikę, tylko twarde, weryfikowalne liczby - stwierdził prezydent.
Prezydent stwierdził również, że Jacek Strojny podczas sesji pokazywał własne wyliczenia oparte na interpretacji wybranych pozycji, ale nie przedstawił żadnego alternatywnego rozwiązania wskazywanych przez niego zagadnień. Odniósł się też do zarzutu dotyczącego niewykonania budżetu.
- Pisząc o tym, że miasto nie zrealizuje części dochodów majątkowych i wszystkich inwestycji znów zapomina Pan, że każda metropolia realizuje inwestycje i sprzedaż majątku w cyklach kilkuletnich, a nie w pełni w jednym roku. To normalne w samorządach. Powinien już Pan wiedzieć, że zadań inwestycyjnych nie da się zamknąć co do dnia 31 grudnia - dodał Konrad Fijołek, który zarzucił radnemu RdR, że ciągle krytykuje ratusz, ale nie przedstawia rozwiązań.
- Od wielu miesięcy słyszę od Pana, że powstrzyma Pan praktyki, że nie ma rzetelności, że jest propaganda. Ale nie widzę alternatywnych wyliczeń zgodnych z ustawą, propozycji konkretnych zmian i merytorycznych wniosków dotyczących przesunięć w budżecie - stwierdził prezydent Fijołek.
Szlachta: Zadłużenie bolączką
Do wpisu prezydenta dotyczącego informacji o projekcie budżetu miasta na 2026 rok odniósł się również inny rzeszowski radny Andrzej Szlachta z Prawa i Sprawiedliwości. Przypomniał on, że budżet będzie przedmiotem dyskusji na komisjach Rady Miasta Rzeszowa i to właśnie ona będzie finalnie decydować o losach budżetu Rzeszowa.
- Dzielę się tylko uwagą formalną: przedstawiony budżet nie jest zrównoważony, jak Pan Prezydent niefortunnie napisał, ponieważ wydatki są wyższe od dochodów!!! Te wyższe od dochodów wydatki są równoważone przychodami w kwocie ok. 136,6 mln zł, a są nimi głównie planowane emisje obligacji w kwocie 134 mln zł. Naszą wspólną bolączką jest rosnące corocznie zadłużenie miasta, planowane na 2026 r. w kwocie blisko 1,6 mld zł - napisał Andrzej Szlachta.
To dopiero początek
To zapewne początek dyskusji o budżecie Rzeszowa na 2026 rok. Podczas najbliższej sesji Rady Miasta Rzeszowa (wtorek 25 listopada) zaplanowana jest wstępna dyskusja na temat projektu budżetu oraz Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Rzeszowa.
Sesja budżetowa podczas której Rada Miasta Rzeszowa będzie podejmować decyzję czy przyjąć najpierw uchwałę o WPF, a następnie o budżecie na 2026 rok odbędzie się 16 grudnia.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku nie udało się przyjąć WPF-u i budżetu za pierwszym razem. Opór postawili radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Razem dla Rzeszowa. Udało się dopiero za drugim podejściem po podpisaniu porozumienia programowego między prezydentem i radnymi.
Projekt budżetu Rzeszowa na 2026 r. dostępny jest TUTAJ.
Karol Woliński