Aquapark za aż 500 mln zł? Radni zdumieni, prezydent Fijołek w defensywie
KATEGORIA: POLITYKA / 26 maja 2026
Ponad dwie godziny trwała we wtorek dyskusja nad zmianami Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta Rzeszowa przewidującą budowę aquaparku za 500 mln zł. Spora część radnych zarzucała prezydentowi Fijołkowi, że wprowadził ich w błąd, informując kilka miesięcy wcześniej, że koszt inwestycji może wynieść o połowę mniej. Prezydent w dyskusji był w wyraźnej defensywie. Twierdził, że wydatkowanie prawie pół mld zł to tylko założenie najczarniejszego scenariusza finansowania tej inwestycji. Tłumaczenia nie trafiły do większości radnych, która nie zgodziła się na proponowane zmiany w WPF.
Aquapark za 500 mln zł?
Spór o to jak wygląda Wieloletnia Prognoza Finansowa Miasta Rzeszowa trwa już od wielu miesięcy. Już końcem zeszłego roku w trakcie debaty budżetowej radni Razem dla Rzeszowa oraz Prawa i Sprawiedliwości zarzucali, że dokument jest nierealistyczny. Mimo to znalazła się większość, która zdecydowała go uchwalić.
Podczas majowej sesji (wtorek, 26 maja) dyskusja o WPF wróciła w zasadzie ze zdwojoną siłą. Radni RdR zwrócili uwagę, że władze miasta do dokumentu wpisały kwotę 499 mln zł na realizację aquaparku, choć kilka miesięcy temu przy powoływaniu spółki, która ma zrealizować inwestycję mówiło się o kwocie około 260 mln zł.
- Prosiliśmy w zeszłym roku o przedstawienie pełnej wiedzy na temat skutków finansowych dla miasta. Prezydent bez wytłumaczenia robi wrzutkę na 500 mln zł. To mocno rzutuje na dług miasta i realizację innych inwestycji. Jeśli popatrzymy na wysokość zadłużenia to wynika, że budujemy aquapark i nic innego - twierdził Jacek Strojny, wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa z RdR.
Strojny zwracał uwagę również na inny zapis WPF-u. Chodziło o przewidywaną nadwyżkę operacyjną miasta. W przyjmowanym w grudniu zeszłego roku wynosiła ona 1,5 mld zł, teraz miała zejść do 230 mln zł.
- Czy tak ma wyglądać praca nad finansami naszego miasta? Wytłumaczcie się z tego. Mówiliście, że wskaźniki tak pokazują, teraz jest inaczej. Tłumaczenie jest takie, że używamy nowego wskaźnika. Ale jakiego? Nikt tego nie wyjaśnia - dodawał Strojny.
Szlachta: Brakuje komunikacji
Zdezorientowani w kwestii kosztów na aquapark byli również radni Prawa i Sprawiedliwości. Radny Andrzej Szlachta, który szefuje komisji finansów zarzucał władzom miasta brak komunikacji.
- Tak ważne tematy jak zmiany wartości inwestycji powinny być wyjaśniane na komisji. Z przykrością twierdzę, że na komisję finansów nie przychodzi nikt z zespołu prezydenckiego. Na ostatniej komisji pojawiła się nowa wartość aquaparku. To zmieniło rzeczywistość WPF-u. Zostaliśmy zaskoczeni - mówił Andrzej Szlachta.
W tracie dyskusji pojawiały się głosy za tym by zrezygnować z marzeń o budowie aquaparku.
- Rzeszów jest w dramatycznej sytuacji finansowej. Mamy 1,6 mld zł zadłużenia. Same odsetki to 100 mln zl. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że nie stać nas na budowę aquaparku za 500 mln zł. Sami widzimy, że budżet się nie spina. Zaczyna nam brakować na wydatki bieżące. Może potrzebujemy kolejnych 4 zastępców prezydenta, by miasto było lepiej zarządzane - kpił radny Jerzy Jęczmienionka.
Pewne zaniepokojenie stanem finansów miasta wyrażali również radni Koalicji Obywatelskiej, którzy popierają prezydenta w radzie.
- Czy miasto ma jakieś awaryjne plany na obniżenie dochodów? Wskaźniki zadłużenia dochodzą do granic ustawowych. Czy obecna polityka nie spowoduje ograniczenia świadczeń dla mieszkańców? - pytała radna Katarzyna Maciechowska, która kilkukrotnie zwracała się do urzędników o wyjaśnienie tej kwestii.
- Wzrost środków zapisanych na realizację aquaparku jest wysoki. Z czego składa się ta kwota? Czy jest jakiś biznes plan? Jako zwolennik budowy parku zatrzymałem się na 300 mln zł, a mamy nagle 499 mln zł. Czy posiadamy analizę wpływu tego zadania na dług miasta - dopytywał Mateusz Maciejczyk z KO.
Prezydent: To tylko czarny scenariusz
Prezydent Fijołek, jego zastępcy i skarbik byli w wyraźnej defensywie i przez kilkadziesiąt minut głównie słuchali krytycznych głosów i kolejnych pytań o WPF i pieniądze na aquapark. W końcu włodarz miasta postanowił zabrać głos. Starał się bronić proponowanych zmian w WPF i 500 mln zł na aquapark, podkreślając, że to tylko zakładanie czarnego scenariusza realizacji tej inwestycji.
- Wysokość środków na inwestycję to nadal 266 mln zł plus odsetki od kredytu. Pamiętajmy, że nie będzie to dług miasta, tylko spółki celowej, która będzie odpowiadać za aquapark - stwierdził Konrad Fijołek.
- Kwota 260 mln zł to kwota budowy już z inflacją 15 procent. Druga część to wszystkie dodatkowe elementy przy założeniu, że park wodny wyjdzie na zero. To koszty finansowania, ale również przyjęte na bazie naszych założeń, a nie ofert bankowych. Kredyt przyjęliśmy na 20 lat, oczywiście mogą być dłuższe. To najbardziej czarny scenariusz inwestycji, bo nie zakłada on zysku - dodawał pełnomocnik-koordynator ds. inwestycji Dariusz Urbanik, zaznaczając, że wspomniany czarny scenariusz nie zakłada również możliwego uzyskania dofinansowania zewnętrznego.
Prezydent Rzeszowa w trakcie dyskusji bronił również samej idei budowy aquaparku w Rzeszowie.
- Aquapark, to najbardziej oczekiwana inwestycja, to wynik słuchania mieszkańców. To strategiczne zadanie dla miasta, brakuje nam metropolitalnych funkcji. Jedną z nich jest zagospodarowanie czasu wolnego w standardzie XXI wieku - mówił prezydent.
Radni nie przyjęli zmian w WPF i budżecie
Tłumaczenia władz miasta niezbyt przekonały radnych. Robert Kultys z Prawa i Sprawiedliwości wskazywał, że zapisanie 500 mln zł do WPF-u na aquapark można traktować jako urealnienie kosztów inwestycji.
- Być może powinniśmy zrobić osobną debatę, czy chcemy aquaparku za taką cenę. Mnie interesuje, kiedy finanse aquaparku trafią do założonej spółki. To ona będzie się rozliczała osobno w oparciu o hipotekę. Dla mnie to ważne przed głosowaniem, by wiedzieć, jak długo będziemy zabezpieczać w WPF te 500 mln zł - zaznaczył Kultys.
Argumenty władz miasta nie podziałały na większość radnych. Uchwała dotycząca wprowadzenia zmian w WPF przewidujących m.in. zapisanie 500 mln zł na aquapark nie została przyjęta. Przeciw było 11 radnych (wszyscy z PiS i RdR) Za było 10 radnych z Rozwoju Rzeszowa i Koalicji Obywatelskiej. Wstrzymała się czwórka radnych – dwoje z PiS i dwoje z Koalicji Obywatelskiej.
Brak przyjęcia zmian w WPF skutkował tym, że radni nie mogli zająć się również proponowanymi przez prezydenta zmianami w tegorocznym budżecie.
Karol Woliński