PiS krytycznie o propozycji rządu w sprawie reformy systemu opieki społecznej

KATEGORIA: POLITYKA / 30 czerwca 2026

Fot. Screenshot/Facebook Ewa Leniart

Podkarpaccy politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują rządową propozycję reformy systemu opieki społecznej. Ich zdaniem forsowane zmiany mogą doprowadzić do likwidacji domów pomocy społecznej.

Politycy PiS krytycznie o reformie

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad projektem zmian w systemie opieki społecznej. Krytycznie do rządowych propozycji podchodzą politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy swoimi wątpliwościami podzielili się podczas wtorkowej (30 czerwca) konferencji prasowej w Rzeszowie. Jak wskazywała poseł Ewa Leniart, najwięcej kontrowersji wzbudza sprawa tzw. deinstytucjonalizacji.

- Jednym z efektów deinstytucjonalizacji może stać się w nieodległej perspektywie doprowadzenie do likwidacji domów pomocy społecznej. DPS-y są zinstytucjonalizowaną formą udzielania pomocy społecznej osobom, które z różnych powodów, zwłaszcza z powodu starości, niedołęstwa, ale także osób z niepełnosprawnościami, znalazły się w trudnej sytuacji i wymagają wsparcia - zaznaczyła szefowa rzeszowskich struktur PiS.

Według PiS proponowane przez rząd zmiany przewidują, że do DPS-u będzie można skierować osoby tylko w stanie zagrożenia życia lub zdrowia.

- Ośrodki pomocy społecznej będą musiały udowadniać, że wyczerpały wszelkie inne formy wsparcia osobie, która znalazła się w trudnej sytuacji życiowej. Te inne formy wsparcia to m.in. usługi opiekuńcze, usługi wspierające, co do których wiadomym jest, że nie zawsze są możliwe do świadczenia, zwłaszcza, że ośrodki pomocy społecznej jasno deklarują brak opiekunów, którzy by takie usługi chcieli na dużą skalę świadczyć - dodawała posłanka PiS.

Niezbyt pomocna w tym wszystkim może okazać się ustawa o bonie senioralnym, która ma stanowić wsparcie dla seniorów po 65 roku życia. Bon ma polegać na pomocy w zaspokojeniu potrzeb życia codziennego, jak pomoc w ubraniu się, przygotowaniu posiłków, utrzymaniu porządku, ale też na wsparciu w korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych czy zapewnieniu kontaktu z otoczeniem.

- Przy skali 7 mln seniorów w Polsce bon będzie zapewniał usługi wspierające wyłącznie dla 20 tys. osób. To kropla w morzu potrzeb - dodawała Ewa Leniart.

„Skazani na samotność”

Jeszcze ostrzej poczynania rządu krytykował poseł Marcin Warchoł, były wiceminister i minister sprawiedliwości.

- W tym projekcie według Platformy Obywatelskiej osoby starsze z niepełnosprawnościami mają zostać skazane na samotność w swoich ciasnych mieszkaniach i przez to ten problem według ich uznania ma się rozwiązać sam. Dlatego protestujemy przeciwko temu szkodliwemu projektowi, ponieważ system pieczy zastępczej nie został zorganizowany. Chcą wszystko postawić na głowie, skierować dzieci z niepełnosprawnościami potrzebujące opieki do domów dziecka, pozamykać domy pomocy społecznej - mówił Marcin Warchoł dodając, że rząd powinien się wycofać z proponowanych zmian w systemie opieki społecznej.

Wicemarszałek województwa podkarpackiego Karol Ożóg wskazywał, że wdrożenie proponowanych przez rząd zmian w opiece społecznej obciąży w dużym stopniu samorządy. Jego zdaniem reforma spowoduje, że osoby, które potrzebują pomocy będą błąkać się pomiędzy szpitalami, rodzinami zastępczymi i ośrodkami pomocy społecznej, które i tak mają już sporo pracy.

- W konsekwencji widzimy, że bardziej liczą się papiery, bardziej się liczą procedury niż człowiek. Także zmiany ustawowe są skrojone pod wielkie miasta, bo rządzący chyba swój horyzont wzrokowy ograniczają na tych dużych ośrodkach miejskich, na Warszawie, Poznaniu, Krakowie i kilku innych, a nie biorą pod uwagę tego, co dzieje się w Polsce powiatowej, gdzie nie ma odpowiedniej liczby opiekunów, nie ma infrastruktury, nie ma zapewnionego transportu - dodał wicemarszałek województwa.

Wokul

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4