Rzeszów na razie bez budżetu, a w sieci wojna. Prezydent atakuje radnych
KATEGORIA: POLITYKA / 17 grudnia 2025
Rzeszów na razie pozostaje bez budżetu na 2026 rok, a prezydent Konrad Fijołek postanowił napiętnować w swoich mediach społecznościowych radnych PiS i RdR, którzy przyczynili się do takiej sytuacji. Ci nazywają zachowanie prezydenta żenującym i twierdzą, że może ono obrócić przeciwko niemu.
Rzeszów na razie bez budżetu
Przypomnijmy, że we wtorek 16 grudnia radni decydowali o losach budżetu Rzeszowa na 2026 rok. Większością głosów radnych Prawa i Sprawiedliwości i Razem dla Rzeszowa odrzucono proponowaną przez prezydenta uchwałę o Wieloletniej Prognozie Finansowej, a co za tym idzie nawet nie doszło do rozpatrywania uchwały o budżecie na przyszły rok. W głosowaniu nad WPF z radnych PiS wstrzymał się jedynie Andrzej Szlachta. Pozostałe kluby, a więc Rozwój Rzeszowa i Koalicja Obywatelska głosowały „za”.
Radni RdR i PiS w trakcie debaty na temat WPF-u wskazywali, że przygotowana przez prezydenta Konrada Fijołka prognoza finansowa jest nierzeczywista. Krytykowali nadmierne zadłużenie miasta. Tu opierali się na uwagach Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wskazywała m.in. na duże ryzyko braku możliwości spłaty zadłużenia miasta.
Tym samym powtórzyła się sytuacja sprzed roku, gdy Rada Miasta Rzeszowa za pierwszym podejściem również nie uchwaliła WPF-u, a co za tym idzie także budżetu.
Prezydent w natarciu
Wtorkowa decyzja radnych wywołała nerwową reakcję prezydenta Konrada Fijołka, który tuż po głosowaniu od razu zaczął mówić o najgorszym scenariuszu, w którym budżet Rzeszowa ustala Regionalna Izba Obrachunkowa, a to ma oznaczać zatrzymanie inwestycji i potężne problemy finansowe miasta. Radni, którzy we wtorek głosowali przeciwko, tonowali nastroje tłumacząc, że zanim do akcji wkroczy RIO, jest jeszcze sporo czasu na standardowe uchwalenie WPF-u i budżetu.
Sprawa wtorkowego głosowania szybko przeniosła się do Internetu. Na oficjalnym profilu prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka jeszcze w trakcie sesji zaczęły być publikowane zdjęcia radnych opozycji, którzy głosowali przeciw budżetowi, wraz z listą inwestycji, które miałyby być zablokowane w wyniku ich decyzji. Jako pierwsze pojawiło się zdjęcie radnej Elżbiety Niedzielskiej z Razem dla Rzeszowa.
- Radni Razem dla Rzeszowa oraz PiS z wyjątkiem Andrzeja Szlachty – zagłosowali przeciw WPF. W efekcie nie uchwalono budżetu miasta na 2026 rok. Nie będzie dotacji w kulturze, sporcie i pomocy społecznej. Nie będzie też inwestycji na żadnym rzeszowskim osiedlu, w tym inwestycji z RBO w 2026 ani w 2027 roku - napisał prezydent.
Grafika krytykująca radną Elżbietę Niedzielską opublikowana na koncie facebookowym prezydenta RzeszowaŹródło: profil Konrad Fijołek Prezydent Rzeszowa/Facebook
Polityczna akcja prezydenta wymierzona w radnych spotkała się z mieszanym odbiorem mieszkańców, część komentujących popierała jego działania, ale było też sporo negatywnych opinii wskazujących, że tego typu publikacje nie przystają włodarzowi miasta, tym bardziej, że jest to publiczny profil prowadzony również przez urzędników. Sam prezydent odpowiadając jednemu z komentujących przyznał, że taka forma informacji nie wszystkim może się podobać.
- Najważniejsze jest jednak to, by mieszkańcy wiedzieli, jakie skutki dla miasta ma brak uchwalonej WPF i budżetu. O tym jest ta informacja - dodał Konrad Fijołek.
Niedzielska: Skandal i żenada
Radni RdR nie pozostali prezydentowi dłużni. Elżbieta Niedzielska w odpowiedzi nazwała akcję Konrada Fijołka skandaliczną i żenującą.
- Ja, Elżbieta Małgorzata Niedzielska, nie głosowałam przeciw inwestycjom, o które od wielu miesięcy zabiegam, a przeciw Wieloletniej Prognozie Finansowej, obarczonej błędami merytorycznymi w zakresie prognozowania dochodów, wydatków, deficytu oraz długu publicznego, do czego odniosła się również Regionalna Izba Obrachunkowa - napisała na swoim profilu facebookowym Niedzielska i odniosła się również do wczorajszego spotkania prezydenta z klubami, które popierają go w radzie.
- Rozumiem, że wczorajsze spotkanie z prezydentem łączonych klubów Koalicji Obywatelskiej i Rozwoju Rzeszowa miało służyć m.in. opracowaniu strategii fali hejtu, wylewanego dzisiaj na mnie i moich kolegów, którzy inaczej postrzegają kondycję finansową miasta i realność WPF na najbliższe lata - dodała Niedzielska.
Radna RdR pozwoliła sobie również na złośliwość w kierunku władz miasta oznaczając w swojej odpowiedzi wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wronę, który do rządu przeniósł się z Urzędu Miasta Rzeszowa, gdzie przez ponad rok był wiceprezydentem
- Rozumiem decyzję o zmianie pracy - napisała Niedzielska.
Radny PiS: to nie przystoi prezydentowi
Radny Mateusz Szpryka z klubu PiS, którego wizerunek również znalazł się na profilu prezydenta Fijołka uważa, że takie wpisy nie przystają do funkcji prezydenta miasta Rzeszowa.
- Zakładam, że to było zaplanowane. Dziwię się jednak takiemu zachowaniu. Wczorajsza dyskusja na sesji budżetowej była merytoryczna i szła w kierunku naprawy sytuacji finansowej miasta - mówi Szpyrka, który dodaje, że internetowa akcja wymierzona w radnych PiS i RdR może obrócić się przeciwko prezydentowi.
- Mieszkańcy mają swój rozum, komentarze pod postami prezydenta raczej nie są przychylne. Mam nadzieję, że prezydent zaprzestanie takich działań. Sam kreuje się na człowieka, który ceni sobie ducha demokracji i ceni sobie dialog. No to widzimy teraz jak to w jego wykonaniu wygląda - dodał radny Szpyrka.
A prezydent dalej swoje
W środę 17 grudnia, a więc dzień po sesji budżetowej prezydent Konrad Fijołek na swoim profilu kontynuował publikacje wizerunków radnych i oskarżanie ich o wstrzymywanie rozwoju miasta.
- Mimo fali komentarzy konsekwentnie chcę powiedzieć o tym, że wczorajsze nieuchwalenie Wieloletniej Prognozy Finansowej i co za tym idzie budżetu, ma swoje realne konsekwencje. Pomimo, że uwzględniłem uwagi Państwa Radnych, postanowili oni zagłosować przeciwko. Tym samym nie szanując mieszkańców i popychając miasto w przepaść. Nie będzie żadnych nowych inwestycji. W tym inwestycji na wszystkie rzeszowskich osiedlach w ramach RBO 2026 oraz edycji 2027 - napisał prezydent.
Sprawa budżetu na razie zdaje się mieć głównie wymiar internetowej kłótni, bo o perspektywie jego uchwalenia wraz z WPF na razie trudno coś powiedzieć. Prezydent Fijołek oprócz akcji dotyczącej publikacji wizerunków radnych PiS i RdR w mediach społecznościowych nie wyszedł na razie z żadną inicjatywą w tej sprawie.
PiS: Czekamy na rozmowy
Radni, którzy głosowali przeciwko uchwale o WPF są oczywiście skłonni do rozmów na temat budżetu, ale stawiają warunki.
- Musimy zmienić podejście do finansów miasta. Trzeba się zastanowić czy na wszystkie planowane inwestycje nas stać, czy jednak w końcu nie podjąć decyzji o zaciśnięciu pasa i rezygnacji z pewnych zadań, bo dostajemy zadyszki - mówi Mateusz Szpyrka z PiS.
Krystyna Wróblewska, przewodnicząca klubu PiS w Radzie Miasta podkreśliła, że jej klub czeka na rozmowy z prezydentem na temat WPF-u i budżetu.
- Tak jak mówiłam jeszcze w trakcie sesji, mamy jeszcze trochę czasu, nie wyobrażam sobie byśmy nie przyjęli budżetu i musiałaby go ustalać RIO. Widziałam działania prezydenta Fijołka w mediach społecznościowych i uważam, że są one niepotrzebne. Za kilka dni mamy święta, to może pozwoli ostudzić emocje - dodaje radna Krystyna Wróblewska.
Dodajmy, że kolejna sesja Rady Miasta Rzeszowa zaplanowana jest na 30 grudnia. Na razie nie wiadomo czy wtedy będzie podejmowana kolejna próba uchwalenia WPF-u i budżetu.
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych, miasta i gminy mają czas do 31 stycznia na uchwalenie budżetu na dany rok. Do czasu przyjęcia budżetu podstawą gospodarki finansowej miasta jest projekt budżetu przedstawiony Radzie Miasta. Jeżeli rada nie uchwali budżetu do 31 stycznia dopiero wtedy kompetencje w tej sprawie przechodzą na Regionalną Izbę Obrachunkową, która do końca lutego ustala plan finansowania zadań własnych i zleconych.
Karol Woliński