Na ulice Rzeszowa wyjadą autobusy tankowane wodorem. Co z paliwem?
KATEGORIA: KOMUNIKACJA / 21 sierpnia 2025
Rzeszów kupił 20 autobusów zasilanych wodorem. Wartą 82,5 mln zł umowę na dostawę pojazdów podpisano w czwartek 21 sierpnia 2025 r. Maszyny przyjadą do Rzeszowa w połowie przyszłego roku. Teraz władze miasta muszą jeszcze zapewnić dostawy wodoru i znaleźć miejsce do tankowania autobusów - Prawdopodobnie na początek będziemy korzystać z mobilnych ładowarek i czekać na to, aż gotowa będzie któraś ze stacji ładowania na terenie miasta - informuje prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.
20 autobusów wodorowych dla Rzeszowa
Saga z zakupem autobusów wodorowych dla Rzeszowa w końcu się zakończyła, a właściwie pewna jej część. Miasto jeszcze w 2023 roku dostało zapewnienie o potężnym dofinansowaniu do 20 takich maszyn w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Umowę na dotację w wysokości około 70 mln zł podpisano jesienią zeszłego roku.
Początkiem 2024 roku ogłoszono przetarg na zakup 20 autobusów wodorowych. Do ratusza wpłynęły 2 oferty. Najniższą w wysokości 82,5 mln zł złożyła firma PAK – PCE Polski Autobus Wodorowy Sp. z o.o. z Konina (powiązana z Grupą Polsat Plus Zygmunta Solorz). To producent autobusów marki NesoBus powstających w Świdniku. Druga oferta pochodziła od firmy Solaris Bus & Coach z Bolechowa i była wyższa, bo wynosiła 87,77 mln zł.
Miasto zdecydowało o wyborze niższej propozycji złożonej przez PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy. Do rozstrzygnięcia przetargu doszło jeszcze wiosną. Przez kilka miesięcy trwała kontrola uprzednio prowadzona przez Urząd Zamówień Publicznych. To obowiązkowa procedura w przypadku inwestycji finansowanych z Unii Europejskiej. Kontrola zakończyła się kilka tygodni temu i ratusz zapowiadał, że umowa z dostawcą autobusów zostanie podpisana jeszcze podczas tegorocznych wakacji.
I faktycznie w czwartek 21 sierpnia do Rzeszowa przyjechali przedstawiciele firmy PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy, by wraz z władzami miasta złożyć podpisy pod takim dokumentem. Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek w swoim stylu mówił o kolejnej historycznej inwestycji dla miasta.
- To kolejny ważny element na drodze miasta do zmierzania w kierunku neutralności emisyjnej i węglowej - twierdził prezydent przypominając, że Rzeszów jest w grupie 100 europejskich miast, które realizują misję Net Zero Cities przewidująca działania na rzecz neutralności klimatycznej.
- Rzeszów dotyka nowej technologii, czyli wodoru w transporcie zbiorowym. Ta umowa była długo wyczekiwana, udało się zdobyć środki z KPO, po wielu niełatwych procedurach i kontroli uprzedniej podpisujemy umowę z bardzo dobrym wykonawcą - dodawał Konrad Fijołek.
Wysokość dotacji z KPO na zakup autobusów wodorowych dla Rzeszowa wyniesie ostatecznie 67 mln zł.
Dostawa ma nastąpić w połowie 2026 roku
NesoBusy, czyli autobusy wodorowe dla Rzeszowa to pojazdy miejskiej „klasy I”, niskopodłogowe i jednoczłonowe. Na pokład będą mogły zabrać ponad 90 pasażerów. Do napędu będą wykorzystywały energię elektryczną wytworzoną ze sprężonego wodoru w zainstalowanych w nich ogniwach paliwowych. Na jednym tankowaniu potrafi przejechać 500 kilometrów. Autobusy mają nie emitować żadnych szkodliwych substancji podczas eksploatacji. Charakteryzują się również niskim poziomem hałasu.
- Dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że zeroemisyjny transport to jest przyszłość. Miasta, które zwiększają taką flotę i nabywają takie doświadczenia będą miały łatwiej - mówił Maciej Nietopiel, prezes zarządu PAK – PCE Polski Autobus Wodorowy.
Zgodnie z warunkami przetargu autobusy wodorowe mają do Rzeszowa docierać w trzech partiach. Pierwsze 6 w ciągu 42 tygodni od daty podpisania umowy, kolejne 7 w ciągu 43 tygodni, ostatnie 7 w ciągu 44 tygodni.
- Nasze NesoBusy jeżdżą już w kilku polskich miastach, w kolejnych jesteśmy w procesie przygotowania dostaw. Jeżeli chodzi o Rzeszów, dostarczymy 20 zeroemisyjnych autobusów w II kwartale przyszłego roku - zaznaczył Maciej Nietopiel.
A co z dostawami paliwa i stacją?
Sama dostawa autobusów wodorowych do Rzeszowa nie oznacza, że pojazdy od razu wyjadą na ulice miasta. Do tego potrzebne jest zapewnienie wodoru, który będzie je zasilał.
Miasto chciało, by autobusy były zasilane zielonym wodorem wytwarzanym przez grupę Polenergia w niedalekiej Nowej Sarzynie. W zeszłym roku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne ogłosiło przetarg na dostawę zielonego wodoru wraz z budową stacji tankowania autobusów na terenie swojej zajezdni. Zgodnie z warunkami przetargu paliwo miało być dostarczane w okresie 180 miesięcy, począwszy od 1 grudnia 2025 r., w ilości szacunkowej 1400 ton.
Do przetargu stanęła spółka Polenergia H2HUB Nowa Sarzyna, która wyceniła to zadanie na 120 mln zł. MPK Rzeszów przyjęła tą ofertę, choć była ona wyższa 34 mln zł od założonego budżetu. W styczniu tego roku okazało się jednak, że Polenergia odstąpiła od podpisania umowy. Pojawiały się różne teorie, dlaczego do współpracy Rzeszowa i Polenergii nie doszło. Z jednej strony pojawiały się zarzuty o opieszałość miasta w kwestii ogłoszenia przetargu na zakup autobusów, z drugiej strony ratusz twierdził, że to spółka nie zachowała się w porządku.
Jak teraz wygląda sytuacja budową stacji tankowania oraz dostawami wodoru do autobusów, które mają wozić mieszkańców po ulicach Rzeszowa? Prezydent mówił o trzech wariantach.
- Pierwszy wariant to budowa stacji na terenie zajezdni MPK. To mieliśmy robić z Polenergią, ale ten wariant upadł po tym jak spółka się wycofała. Ta opcja pozostaje jednak w grze, bo miejsce cały czas mamy przygotowane. Najbardziej realną opcją jest stacja wodorowa Orlenu przy ul. Warszawskiej, która ma być gotowa w przyszłym roku. Do tego jest jeszcze stacja wodorowa, którą przygotowuje PKS Rzeszów na swoim terenie również z wykorzystaniem środków UE - mówił Konrad Fijołek.
Jak dodał prezydent Rzeszowa, gdy nowe autobusy dotrą do Rzeszowa, żadna z tych stacji prawdopodobnie nie będzie gotowa. Dlatego pod uwagę brana jest opcja tankowania autobusów przy pomocy mobilnych ładowarek do czasu, aż któraś ze stacji zostanie uruchomiona. Miasto zastanawia się nad ogłoszeniem przetargu w tej sprawie
Jakie będą koszty użytkowania?
A jak wygląda kwestia kosztów utrzymania autobusów wodorowych? Nie jest tajemnicą, że wodór jest droższym paliwem od gazu CNG, czy energii elektrycznej. Jak miasto zamierza poradzić sobie z tym problemem?
- Mówi się, że cena za wodór jest 3-4 krotnie wyższa od paliw tradycyjnych. Ale wiemy, że pierwsze samorządy już go używają. Zabiegamy, by rynek wodorowy w Polsce otrzymał pewne elementy stymulacyjne, czyli na przykład program dopłat, tak by było korzystniej używać tego paliwa - zapewnił prezydent Fijołek.
Prezes PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy Maciej Nietopiel podkreślał, że przy porównywaniu kosztów użytkowania autobusów wodorowych trzeba zwracać nie tylko na cenę paliwa, ale również inne czynniki.
- Miasto otrzymało dofinasowanie na zakup tych autobusów, do tego ich eksploatacja wyłączywszy napęd jest tańsza, to już zmniejsza różnicę w kosztach w stosunku do napędu konwencjonalnego - stwierdził Maciej Nietopiel.
- Te autobusy będą miały 10 lat gwarancji, to też istotny czynnik obniżający koszty ich eksploatacji - dodawał prezes MPK Rzeszów Maksym Bratko.
Karol Woliński