Strażackie podsumowanie 2025 roku. Wyjeżdżali częściej niż rok wcześniej
KATEGORIA: BEZPIECZEŃSTWO / 2 stycznia 2026
W 2025 roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do blisko 29000 zdarzeń. Niemal 80% z nich to tak zwane miejscowe zagrożenia, czyli interwencje niezwiązane z ogniem.
Przez cały miniony rok, przez 24 godziny na dobę strażacy wyjeżdżali do działań średnio co 18 minut.
- Ponad 6500 naszych interwencji to pożary – wśród nich ogromny odsetek to pożary w domach i mieszkaniach, których odnotowaliśmy prawie 1500. W tych pożarach zginęło 17 osób, a 103 wymagały pomocy medycznej. Główne ich przyczyny to pożary sadz w kominach, uszkodzone przewody kominowe, a także nieostrożność mieszkańców, nieprawidłowa obsługa urządzeń grzewczych lub niesprawnie działające urządzenia grzewcze - informuje st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
- Blisko 21000 interwencji, do których byliśmy wzywani, to tak zwane miejscowe zagrożenia. Spektrum naszych działań w tych przypadkach było ogromne. Działaliśmy w zakresie ratownictwa chemicznego, ekologicznego i wysokościowego. Byliśmy wzywani praktycznie do każdego wypadku drogowego. Pomagaliśmy na akwenach oraz przy poszukiwaniach osób zaginionych. Usuwaliśmy skutki burz, nawałnic i silnych opadów deszczu - relacjonuje rzecznik podkarpackich strażaków.
W 2025 roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali 260 razy do działań związanych z tlenkiem węgla. 2 osoby zginęły, a 92 zostały ranne.
- Telefony na numery alarmowe to nie tylko zgłoszenia wypadków i pożarów. To także alarmy fałszywe, których zanotowaliśmy ponad 1200 - mówi st. bryg. Marcin Betleja.
W 2025 roku podkarpaccy strażacy odnotowali o ponad 6% więcej interwencji niż w roku 2024.
- Mamy nadzieję, że ten rok będzie dla Państwa spokojny. Życzymy Państwu i sobie, by nas było widać tylko podczas parad i uroczystości, a nie podczas zdarzeń. Życzymy wszystkim spokoju, bezpiecznego i pełnego radości 2026 roku - podkreśla st. bryg. Marcin Betleja.
Opr. Red.