35-lecie pierwszych wyborów do Rady Miasta Rzeszowa. „Sztafeta trwa”

KATEGORIA: SAMORZĄDY / 27 maja 2025

Fot. Karol Woliński

Dokładnie 35 lat temu, w całej Polsce, w tym oczywiście w Rzeszowie odbyły się pierwsze wybory samorządowe. Z tej okazji podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa zorganizowano uroczysty jubileusz, podczas którego obecny prezydent jak i byli włodarze miasta wraz z radnymi opowiadali o samorządowej sztafecie, która miała znaczący wpływ na to jak obecnie wygląda Rzeszów.

35 lat minęło

We wtorek 27 maja przypada rocznica 35-lecia pierwszych wyborów do rad gmin w naszym kraju. Jubileusz uroczyście świętowano podczas przypadającej na ten dzień Rady Miasta Rzeszowa.

Pierwsze wybory samorządowe po przemianach ustrojowych w Polsce odbyły się dokładnie 27 maja 1990 roku. Z tej okazji co roku obchodzony jest Dzień Samorządu Terytorialnego. W tym roku powodów do świętowania jest więcej, bo mamy 35 rocznicę pierwszych wyborów do rad gmin.

Z okazji 35-lecia pierwszych wyborów samorządowych we wtorek 27 maja podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa odbył się specjalny jubileusz. Oprócz obecnych radnych i władz miasta wzięli w nim udział byli prezydenci miasta oraz radni. O początkach rzeszowskiej samorządności opowiadał Mieczysław Janowski – prezydent Rzeszowa w latach 1991-1999.

- 35 lat temu zaczynaliśmy wielką przygodę z naszą małą ojczyzną. Mamy koralową rocznicę i z tej perspektywy ta sztafeta pokoleń wykonała dużo dobrej roboty - mówił Mieczysław Janowski.

Fot. Karol Woliński

Kiedyś było 45 radnych

Były prezydent Rzeszowa wskazywał na kluczowe wydarzenia, które doprowadziły do narodzenia się w Polsce samorządu. Mówił o uchwaleniu Światowej Deklaracji Samorządu Lokalnego (1985 rok), powstaniu NSZZ „Solidarność”, która promowała powstanie samorządów w kraju, wreszcie obradach Okrągłego Stołu i przemianach ustrojowych, które doprowadziły do uchwalenia ustawy o samorządzie terytorialnym w 1990 roku. W tym samym roku odbyły się pierwsze wybory do rad gmin. W pierwszej samorządowej kadencji w Rzeszowie było aż 45 radnych. Przypomnijmy, że obecnie jest ich 25.

- Zwróćmy uwagę na frekwencję w tamtych wyborach. Było to tylko 42 procent w skali ogólnopolskiej, niby mieliśmy wolność, a nie chcieliśmy z niej za bardzo korzystać - zauważył były prezydent miasta.

W rzeszowskich wyborach startowało wtedy aż 9 komitetów, ale tylko dwa wprowadziły swoich radnych – Komitet Obywatelski „Solidarność” (42 radnych) i Społeczne Porozumienie Wyborcze (3 radnych). Pierwszym prezydentem miasta wybranym przez radę był Zdzisław Banat, który pełnił swoją funkcję niecały rok do marca 1991. Później włodarzem miasta został właśnie Mieczysław Janowski.

Ze wszystkich 45 radnych pierwszej kadencji Rady Miasta Rzeszowa 18 osób już nie żyje. We wtorek podczas jubileuszu 35-lecia pierwszych wyborów upamiętniono ich chwilą ciszy.

Fot. Karol Woliński

Mieczysław Janowski przypominał również o uchwaleniu w 1997 roku obowiązującej do tej pory Konstytucji, w której zapisano, że podstawową jednostką samorządu jest gmina. Wreszcie wspomniał o reformie samorządowej z 1999 roku, która wprowadziła obecny trójstopniowy podział terytorialny państwa – na gminy, powiaty i województwa. W wyniku zmian w ustawie od 2002 roku prezydenci miast, burmistrzowie i wójtowie są wybierani w bezpośrednich wyborach.

- To, że mamy województwo podkarpackie to również zasługa tego, że w Rzeszowie znalazła się kuria biskupia. Były publikacje na ten temat, że mamy odpowiedni potencjał - mówił Mieczysław Janowski.

„Sztafeta pokoleń”

Były prezydent Rzeszowa wskazywał na sukcesy rzeszowskiego samorządu. Mówił m.in. o roli miasta w powołaniu Uniwersytetu Rzeszowskiego, czy ratowaniu zakładów WSK Rzeszów, rozwiązaniu problemu sporej ilości odpadów w mieście, uporządkowaniu dzikiego handlu, utworzeniu nowej struktury Urzędu Miasta, poprawie jakości wody pitnej, czy przyjęciu pierwszego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego. Jak wskazywał, ówczesne władze miasta odpowiadały za przygotowanie wizyty papieża Jana Pawła II w 1991 roku.

- Papież był zachwycony wizytą w Rzeszowie i potem gdy pokazano mu projekt kurii dotyczący tworzenia nowych diecezji i od razu pytał, dlaczego nie ma Rzeszowa. I na gwałt tworzono diecezję rzeszowską. Taka jest prawda - stwierdził Janowski.

Mieczysław Janowski podkreślał, że obecne władze samorządowe, czyli prezydent i radni powinni skupić się na zrównoważonym rozwoju miasta i zwracać uwagę na dokonania swoich poprzedników.

- Tworzymy sztafetę pokoleń. Przed nami byli inni, którzy służyli temu pięknemu miastu. Po nas przyjdą inni, którzy będą chcieli to robić. Nie od nas się to zaczęło i oby nie na nas się to skończyło - dodał Mieczysław Janowski.

Szlachta: To była praca u podstaw

Głos podczas sesji zabrał również Andrzej Szlachta – prezydent Rzeszowa w latach 1999-2002, a obecnie miejski radny Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem pierwsze lata po upadku komunizmu można nazwać okresem restytucji samorządu.

- Pierwsze dwie kadencje samorządności to była praca pozytywistyczna, ciężka praca od podstaw. Rzeszów wyglądał inaczej w 1990 roku. Przez poprzedni system miasta były zaniedbane. Dopiero samorządność w sposób dynamiczny zmieniała oblicza polskich gmin, miast i miasteczek - tłumaczył Szlachta.

Fot. Karol Woliński

Andrzej Szlachta przypominał, że za jego kadencji w Rzeszowie powstały dwie przeprawy przez Wisłok, a więc most Zamkowy i most Narutowicza. Jako prezydent Rzeszowa kończył również budowę hali Podpromie. Szlachta przypominał też o otwarciu Podziemnej Trasy Turystycznej.

- To chluba miasta Rzeszowa, mam tylko wątpliwości, dlaczego odstąpiono od nazwy Podziemna Trasa Turystyczna - stwierdził Szlachta.

Za wielki sukces Andrzej Szlachta uznał powstanie Uniwersytetu Rzeszowskiego. Stało się to dzięki powołaniu Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Akademickiego.

- Mimo że nie było to zadanie gminy, to przez fundację jako miasto finansowaliśmy dodatkowe obiekty dla kadry akademickiej i udało się utworzyć wspaniałą uczelnię – Uniwersytet Rzeszowski, który obok Politechniki Rzeszowskiej jest naszym filarem - dodał były prezydent miasta.

Ferenc, a po nim Fijołek

Istotną rolę w rozwoju rzeszowskiego samorządu spełnił oczywiście Tadeusz Ferenc, który zmarł w 2022 roku. To on był przez 19 lat prezydentem Rzeszowa, a więc najdłużej ze wszystkich włodarzy miasta po zmianach ustrojowych. Lata 2002-2021, w których był on prezydentem, to okres dynamicznego rozwoju miasta i znacznego poszerzenia jego granic.

Po rezygnacji Tadeusza Ferenca z urzędu w 2021 roku przez kilka miesięcy tymczasowo miastem rządził pełniący funkcję prezydenta Marek Bajdak. A od niemal 4 lat prezydentem miasta jest Konrad Fijołek.

- Sam trafiłem do sali sesyjnej jako radny w 2001 roku, zastępując Tadeusza Ferenca, który został wtedy wybrany do parlamentu. Z dumą mogłem uczyć się od radnych tamtej kadencji, których było 45 i od ówczesnego zarządu, a potem od prezydenta Ferenca, a wreszcie sam trafiłem do tej sali w roli prezydenta - przypominał Konrad Fijołek.

Obecny prezydent stwierdził, że w ciągu 35 lat Rzeszów mocno zmienił się na lepsze.

- Dzisiaj z dumą możemy powiedzieć, że Rzeszów jest postrzegany jako miasto dynamicznie zmieniające swoje oblicze, jako miasto spektakularnych sukcesów gospodarczych i społecznych. To niewątpliwie zasługa przedsiębiorczości naszych mieszkańców - mówił prezydent Fijołek, który wskazywał na wysoki wzrost dynamiki PKB oraz poziomu jakości życia w mieście.

Fot. Karol Woliński

- Tu Rzeszów od wielu lat jest jednym z liderów w naszym kraju. Podobnie wygląda w kwestiach bezpieczeństwa. Możemy z dumą powiedzieć, że te 35 lat to okres wspaniałej sztafety, która zarówno w warstwie ekonomicznej i społecznej sytuuje nasze miasto wśród tych najlepiej rozwijających - wskazywał Konrad Fijołek.

Prezydent Rzeszowa zauważył, że symbolem samorządowej sztafety w Rzeszowie było otwarcie Podziemnej Trasy Turystycznej po modernizacji w 2021 roku. Na wydarzeniu pojawili się wszyscy czterej prezydenci miasta – (Janowski, Szlachta, Ferenc, Fijołek), którzy mieli udział w realizacji tego obiektu.

Szumny o relacjach rada-prezydent

Podczas jubileuszu 35-lecia wyborów samorządowych Rzeszowie głos zabrali również radni. Przewodniczący Waldemar Szumny, który zasiada w radzie od 1998 roku, mówił o relacjach pomiędzy radą miasta która jest organem stanowiącym i kontrolnym i prezydentem jako władzą wykonawczą.

- Ustawa z 1998 roku nie wszystko precyzyjnie reguluje. Widać, że po 2002 roku, gdy prezydenci zostają wybierani bezpośrednio, nie do końca jest jasność jak rada miasta ma wypełniać swoją funkcję stanowiącą. Podobnie jest z funkcja kontrolną, nawet w obecnej kadencji zetknęliśmy się z sytuacjami, że to wygląda nie do końca tak jak radni sobie to wyobrażają - stwierdził przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa, który jest członkiem klubu Prawo i Sprawiedliwość.

Fot. Karol Woliński

Szumny dodawał, że choć przepisy wyposażają radnych w duże uprawnienia, to nie jest do końca jasne, jak mają je egzekwować wobec prezydenta.

- Stanowimy o kierunkach działania prezydenta i kontrolujemy jego działalność. Marzy mi dobre określanie w jaki sposób się to odbywa, by potem nie było wątpliwości, gdy są podejmowane uchwały, by nie były one uchylane przez wojewodę – dodał Szumny.

Sukcesy i porażki

Głos podczas wtorkowej sesji zabrał również wiceprzewodniczący Rady Miasta Andrzej Dec z Koalicji Obywatelskiej, który jest absolutnym rekordzistą, jeżeli chodzi o staż radnego. Andrzej Dec zasiada w radzie nieprzerwanie od pierwszych wyborów samorządowych, a więc od 35 lat.

- Główną przyczyną sukcesu samorządu jest to, że w poprzednim systemie było marnotrawienie sił, środków i zasobów. Jest takie powiedzenie, że komunizm specjalizował się w rozwiązaniu problemów, które sam stworzył. Oddanie władzy ludziom na dole uwolniło zasoby, które wcześniej były marnowane, przede wszystkim zasoby ludzkie - zauważył wiceprzewodniczący rady.

Fot. Karol Woliński

Andrzej Dec wskazywał, że polskie samorządy otrzymały duże uprawnienia i władzę. Podkreślał, że ustawa regulująca działalność samorządów przez lata ulegała znacznemu rozrostowi. Obecny wiceprzewodniczący rady, a przez lata jej wieloletni szef mówił też o tym, co jego zdaniem jest mankamentem polskich samorządów.

- Moim zdaniem pozbawienie rady miasta pozycji, którą miała na początku, jest podstawowym błędem naszych rozwiązań. Przekazanie większych kompetencji prezydentowi wybieranemu w bezpośrednich wyborach doprowadziło do tego, że rada jest w jakiejś mierze kwiatkiem do kożucha - mówił Andrzej Dec i podawał przykład, jak to wyglądało w Rzeszowie za czasów Tadeusza Ferenca.

- Prezydent Ferenc powiedział kiedyś, że jemu rada jest właściwie niepotrzebna, że poradzi sobie bez nas. Z jego punktu widzenia on miał rację - mówił Andrzej Dec.

Andrzej Dec podobnie jak Waldemar Szumny podkreślał, że kwestia relacji na linii prezydent miasta – rada miasta wymaga szczegółowego namysłu. Dodawał, że największą klęską polskiego samorządu jest sprawa zagospodarowania przestrzennego.

- Sejm w 1994 roku optymistycznie założył stawiając przed miastami zadanie opracowanie studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego i planów miejscowych w ciągu 5 lat. To się nie udało, upowszechniły się wuzetki (decyzje o warunkach zabudowy - dop. red.) i skutki tego widzimy w naszym mieście i innych miastach - mówił wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.

Wśród innych wad polskiego samorządu Dec wskazał na upartyjnienie rad miasta, zgodę na wydawanie lokalnych biuletynów czy zasady dotyczące udzielania prezydentowi miasta absolutorium.

- Najwyższy czas, by zastanowić się czy obecny system jest dobry - dodał Andrzej Dec.

Po wystąpieniach na sali sesyjnej radni oraz władze Rzeszowa i goście jubileuszu przenieśli się do Wojewódzkiego Domu Kultury przy ul. Okrzei, na wojewódzkie obchody Dnia Samorządu Terytorialnego.

Karol Woliński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4