Zapłacimy więcej za odbiór śmieci. Ratusz twierdzi: To tymczasowe rozwiązanie
KATEGORIA: RZESZÓW / 30 kwietnia 2025
Fot. Archiwum CzytajRzeszów.pl
Od 1 czerwca w Rzeszowie wzrosną stawki opłat za odbiór śmieci. Decyzję w tej sprawie podjęli rzeszowscy radni podczas wtorkowej (29 kwietnia) sesji Rady Miasta Rzeszowa. Przedstawiciele wszystkich klubów zwracali uwagę, że miasto powinno zastanowić się nad nowym modelem naliczania tej opłaty.
Dawno nie było podwyżki
Od 2020 roku stawki za odbiór odpadów komunalnych w Rzeszowie nie ulegały zmianie. Stolica Podkarpacia nalicza je od liczby mieszkańców nieruchomości. I tak w gospodarstwach jednorodzinnych opłata wynosiła 32 zł miesięcznie od jednej osoby, a w zabudowie jednorodzinnej było to 27 zł miesięcznie od osoby.
Jeszcze w styczniu ratusz deklarował wysokość opłat się nie zmieni. Dwa miesiące później prezydent Konrad Fijołek zmienił zdanie i skierował na Radę Miasta Rzeszowa uchwałę dotyczącą wzrostu stawek. Chodziło o podwyżkę w wysokości 3 zł od osoby w zabudowie jednorodzinnej (będzie 35 zł miesięcznie od osoby) i 6 zł w zabudowie wielorodzinnej (będzie 33 zł miesięcznie od osoby). Propozycja nie wzbudzała entuzjazmu radnych wszystkich klubów. Zwracali oni uwagę, że podwyżki to zawsze problematyczna decyzja, a miasto powinno pomyśleć o zmianie sposobu naliczania opłaty za odbiór odpadów. Prawdopodobnie dlatego prezydent w marcu zdjął ten punkt z porządku obrad.
Uchwała w dokładnie takim samym kształcie wróciła na kwietniową sesję. Rzeszowscy radni zajmowali się nią późnym wieczorem. Obrady były zresztą rekordowo długie, bo w ich porządku było sporo uchwał skłaniających do dyskusji, a do tego prezydent Konrad Fijołek przez 3,5 godziny przedstawiał radnym swój raport z zagranicznych delegacji.
System się nie bilansuje
Urzędnicy propozycję podwyżek tłumaczyli tak jak do tej pory. W ostatnim czasie w Rzeszowie przybyło śmieci, ale za tym w systemie gospodarki odpadami nie przybyło odpowiedniej liczby mieszkańców. Obecny system naliczania opłat opiera się na deklaracjach śmieciowych, w których zarządcy nieruchomości podają liczbę mieszkańców. Budzi on spore kontrowersje, bo doprowadza do sytuacji, w której osoby, które deklarują odbiór odpadów płacą również za tych, którzy nie złożyli takiej deklaracji, a generują śmieci.
Według ostatnich szacunków osób deklarujących odbiór śmieci ma być 188 tys. Wiadomo, że w mieście zameldowanych jest około 197 tys., a mieszka jeszcze więcej, co wskazywać miały wskaźniki zużycia wody. W zeszłym roku władze miasta wykorzystały te dane do powołania czwartego wiceprezydenta. Jak podkreślała podczas sesji dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Ewelina Bednarska, zgodnie z ustawą bilans musi wyjść na zero, czyli pobrane opłaty za odbiór śmieci od mieszkańców muszą pokrywać koszty tej usługi.
- System nam się nie bilansuje, tak było już w 2024 roku, który zamknęliśmy z deficytem 2,2 mln zł. Musimy podjąć natychmiastowe działania by zatrzymać tę sytuację, bo każdy miesiąc zwłoki spowoduje, że deficyt się powiększy - tłumaczyła Ewelina Bednarska, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Rzeszowa.
Urzędnicy starają się weryfikować liczbę osób zamieszkujących lokale w mieście, ale idzie to dosyć żmudnie, bo wydział nie ma do tego odpowiednich narzędzi. Oprócz tego problemem ma być też wzrost ilości odpadów, które nie podlegają segregacji.
„Tymczasowe rozwiązanie”
Łączny koszt obsługi systemu gospodarki odpadami w tym roku szacowany jest na około 77 mln zł. Dochód z opłaty za odbiór śmieci jest na poziomie 68 mln zł. Szefowa Wydziału Gospodarki Komunalnej wskazywała, że prawo w takiej sytuacji daje dwa wyjścia. Albo podwyższyć opłaty dla mieszkańców, albo pokryć deficyt z budżetu miasta, ale kosztem innych zadań.
- W takiej sytuacji proponujemy wzrost opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi - tłumaczyła.
Jak dodawała dyrektor Bednarska, zaproponowane rozwiązanie ma mieć charakter tymczasowy i obowiązywać do końca 2025 roku. Urzędnicy mieli przygotować już analizy dotyczące zmiany systemu naliczana opłat, decyzję w tej sprawie będą musieli podjąć radni.
- Równocześnie przystępujemy do ustalenia bardziej optymalnej metody rozliczenia funkcjonowania systemu. Zmiana metody naliczania opłaty wymaga przeprowadzenia pewnych działań organizacyjnych, Musimy dostosować systemy informatyczne. To może potrwać około 3 miesiące. To również koszty, za dodatkowe funkcjonalności musimy zapłacić - dodała dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej.
Entuzjazmu nie było
Choć mijała już 13 godzina wtorkowej sesji, radni prowadzili aktywną dyskusję na temat zmian w naliczaniu stawek za odbiór śmieci. Koalicja Obywatelska już w marcu zapowiadała, że poprze uchwałę dotyczącą wzrostu opłat, ale cieszyć się nie będzie.
- Jeżeli ktoś zamierza zagłosować przeciw, to trzeba będzie tę stratę pokryć z budżetu miasta. Mówi się tyle o wzroście deficytu w Rzeszowie, a takim działaniem tylko go pogłębimy - mówił Mateusz Maciejczyk z Koalicji Obywatelskiej.
- Możemy zaklinać rzeczywistość, ale fakty są takie, że system się nie spina. Strata 2 mln zł za poprzedni rok musi zostać pokryta z budżetu miasta. Musimy podjąć dyskusje o metodzie naliczania opłat. Liczę, że odbędzie się to w najbliższym czasie - dodawał Aleksander Szala z PiS.
Część radnych PiS nie zamierzało poprzeć uchwały o podwyżkach. Jerzy Jęczmienionka i Mateusz Szpyrka wskazywali, że do sytuacji braku zbilansowania systemu doszło już pięć lat temu i miasto dotąd nie wypracowało nowej metody naliczania opłat, tak by nie z mierzyć się ponownie z takim problemem.
Nie ma dobrej metody
Wtorkowa dyskusja skupiała się właśnie na tym by wdrożyć taki nowy model. Oprócz tego, który obowiązuje w Rzeszowie, czyli naliczania opłaty od liczby mieszkańców zapisanej w deklaracji śmieciowej, prawo pozwala również na wyliczanie tej stawki na podstawie zużycia wody w nieruchomości, metrażu lokalu oraz wprowadzenie zryczałtowanej stawki dla każdego gospodarstwa.
Przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa Waldemar Szumny z PiS wskazywał, że najsprawiedliwszą metodą może być obliczanie stawki na podstawie zużycia wody.
- Warto byłoby przeanalizować zmianę metody wcześniej niż 1 stycznia przyszłego roku. System pokazuje, że w systemie mamy 188 tys. mieszkańców, a wskaźniki wody pokazywały ponad 200 tys. Wydaje się, że metoda obliczania opłaty za śmieci właśnie na tej podstawie może być najbardziej sprawiedliwe - stwierdził Waldemar Szumny.
- To metoda mało popularna w Polsce. Jest ona skomplikowana, nie mamy liczników na wodę podzielonych na lokale. Dlatego jako organ nie mamy informacji, ile wody zużywa się w pojedynczym lokalu. Dodatkowo odczyty z wodomierzy nie są robione w jednakowym terminie i zawsze występuje pewne opóźnienie. Jest również ryczałt - odpowiadała dyrektor Ewelina Bednarska, która podkreślała, że w zasadzie każda metoda naliczania opłat ma swoje wady i może być traktowana pod pewnymi względami jako niesprawiedliwą.
- Wszystkie analizy dotyczące metod obliczania opłat mamy wykonane. Gotowe rozwiązania chcieliśmy się podzielić z radnymi na komisjach, te materiały zostały Państwu przesłane. Teraz chodzi o przyjęcie optymalnego modelu rozwiązania - dodawała.
Radny Michał Wróbel z RdR wskazywał, że władze miasta powinny pomyśleć o działaniach osłonowych dla dużych rodzin. Bo w obecnym systemie to właśnie one najmocniej odczują podwyżki.
- Grupą najbardziej poszkodowaną są rodziny wielodzietne. W trakcie ostatniej sesji dowiedzieliśmy się, że posiadaczy Karty Dużej Rodziny w mieście jest 20 tys. To dosyć sporo, postuluje o działania osłonowe w tym względzie. Wyobrażam, że tę liczbę można byłoby ograniczyć przez warunek wspólnego zamieszkiwania oraz ulgi od 4 dziecka, tak jak to jest w innych miastach - mówił radny Razem dla Rzeszowa.
Co po podwyżce?
Podczas sesji padały apele możliwie szybko Rada Miasta zajęła się ustaleniem nowego modelu obliczania wysokości opłat za wywóz śmieci.
- Powinniśmy w czerwcu spotkać się jako radni i wypracować taka metodykę, która będzie akceptowalna od 1 stycznia. Chodzi o to by miasto miało czas na wdrożenie procedur i systemu na rozliczenie tej gospodarki niezależnie którą metodykę wybierzemy - mówił Mateusz Maciejczyk z KO.
Po ponad 2-godzinnej dyskusji radni przeszli do głosowania. Uchwała w sprawie wprowadzenia podwyżek za odbiór śmieci została przyjęta. W głosowaniu brało udział 21 radnych. Poparło ją 11 radnych (6 z KO, 4 z RR i 1 z PiS), 7 osób było przeciwko (4 z PiS i 3 z RdR), a 3 osoby się wstrzymały (2 z PiS i 1 z RdR).
W takiej sytuacji nowe wyższe stawki za wywóz śmieci będą w Rzeszowie obowiązywać od 1 czerwca. Za odbiór i zagospodarowanie w stolicy Podkarpacia odpowiada konsorcjum, na którego czele stoi Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie.
Karol Woliński