Podatek od nieruchomości pójdzie w górę! Uchwała przeszła jednym głosem
KATEGORIA: RZESZÓW / 25 listopada 2025
Nie do trzech, a tym razem do dwóch razy sztuka może powiedzieć prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek. Dopiero za drugim podejściem udało mu się przekonać większość radnych do podniesienia stawek podatku od nieruchomości w 2026 roku. Uchwała w tej sprawie przeszła jednym głosem.
Miesiąc temu się nie udało
Przypomnijmy, że miesiąc temu rzeszowski ratusz wyszedł z propozycją podwyżki stawek podatku od nieruchomości w 2026 roku. Urzędnicy tłumaczyli to potrzebą korekty o wskaźnik inflacji w wysokości około 4,5 procent.
Przykładowo stawka dla budynków mieszkalnych miała wzrosnąć z 1,19 zł do 1,25 zł za 1 m kw. rocznie, a dla nieruchomości przeznaczonych pod działalność gospodarczą z 34 zł do 35,53 zł za m kw. Podwyżki miały przynieść miastu dodatkowe 7,5 mln zł w przyszłorocznym budżecie.
Decyzję w tej sprawie podejmują radni i okazało się, że większości dla pomysłu prezydenta nie było. Opór postawili radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Razem dla Rzeszowa, a dodatkowo przeciw podwyżkom zagłosował radny proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa Mirosław Kwaśniak.
Próba nr 2
Prezydent Fijołek postanowił nie rezygnować z propozycji podwyżki wspomnianego podatku i skierował uchwałę w tej sprawie na listopadową sesję Rady Miasta Rzeszowa. Tym razem podwyżka miała wynieść nieco mniej, bo 4 procent, co miało dać około 6,5 mln zł dodatkowego przychodu. Uchwałę w tej sprawie przedstawiał skarbnik Jacek Mróz. W trakcie wystąpienia prezentował wyliczenia, według których podwyżka dla właścicieli 60 metrowego mieszkania z wyniesie 5 zł rocznie, a dla właściciela 100-metrowego domu z 8-arową działką 29 zł rocznie, z kolei przy 100 metrowym domu z 25-metrowym garażem to wzrost o 41 zł.
- Jeżeli chodzi o bilans ogólny, to przysporzy to ponad 6,5 miliona zł dodatkowych środków w naszym budżecie. Przede wszystkim będzie to dotyczyło mieszkańców, ale też i działalności gospodarczej. Wszystkich po prostu traktujemy równo po 4 procent nie wyróżniając ani też nie powodując jakichś doznań negatywnych ze strony grup społecznych. I to jest nasza koncepcja na no poprawę kondycji budżetu - tłumaczył Jacek Mróz.
Radna Koalicji Obywatelskiej Marta Niewczas podczas dyskusji stwierdziła, że uchwały dotyczące podwyżek są zawsze trudne dla radnych. Przyjmowała jednak tłumaczenia skarbnika.
- Tak naprawdę podatek wzrasta maksymalnie o 5 zł. Dzisiaj kawa na mieście kosztuje w Rzeszowie 15 zł. Nie ma co robić polityki tam, gdzie nie powinno jej być - mówiła Marta Niewczas.
Strojny z propozycją
Chwilę później głos zabrał Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa, który przypomniał, że Rada Miasta wypowiedziała się już w kwestii propozycji podwyżek miesiąc temu i ocena była negatywna.
- My jako radni, miesiąc temu na ten temat powiedzieliśmy się, że nie chcemy, żeby w tym roku stawki podatkowe się zwiększyły i to była wypowiedź Rady Miasta Rzeszowa. - mówił wiceprzewodniczący rady z RdR.
Strojny zaproponował, aby wzorem innych polskich samorządów wdrożyć rozwiązanie polegające na ustanawianiu stawek podatków w ustawowej wysokości z poprzedniego roku kalendarzowego.
- Reguła N - 1 oznacza, żeby w danym roku stosujemy stawki ustawowe z roku poprzedniego. Daje to stabilizację planowania, również budżetów lokalnych - mówił Jacek Strojny, który apelował do władz miasta by pomyślano również o ograniczaniu wydatków.
„To nie jest dobra droga”
Podobnego zdania był Jerzy Jęczmienionka z Prawa i Sprawiedliwości, który otwarcie apelował do prezydenta Fijołka o racjonalizowanie wydatków.
- Podnoszenie podatków to nie jest dobra droga. Dzisiaj słyszymy o dodatkowych dochodach w wysokości 6,5 mln zł. Każdy z radnych mógłby łatwo wskazać, gdzie taką kwotę znaleźć - mówił radny PiS i przedstawiał przykład władz Kielc, które w przyszłym roku nie planują podnosić lokalnych podatków i opłat.
- Najpierw zastanówmy się nad racjonalizacją wydatków i nad oszczędnościami, a później myślmy o podwyżkach podatków - dodawał Jęczmienionka.
- Zwiększać podatki, żeby łatać dziury budżetowe, potrafi każdy głupi nie jest do tego wymagana jakaś specjalna filozofia. Mądrego włodarza można poznać po tym, że robi wszystko, aby uniknąć obciążeń dla mieszkańców - dodawał Michał Wróbel z RdR.
„To nie podwyżka tylko rewaloryzacja”
Głosy radnych sprzeciwiających się podnoszeniu stawek podatku krytykował wiceprzewodniczący Andrzej Dec z KO, określając ich wystąpienia festiwalem populizmu. Jego zdaniem argument dotyczący tego, że rada wypowiedziała się w tej sprawie już miesiąc temu jest nietrafiony, bo wielokrotnie do takich sytuacji już dochodziło. Odniósł się też do propozycji Jacka Strojnego o stosowaniu ustawowych stawek z poprzedniego roku.
- W sumie to inne nazwanie tego co zaproponował, czyli nie podnośmy teraz, podniesiemy za rok. Niby dlaczego? Potrzeby są już teraz. Co najważniejsze, to nie jest podnoszenie podatku tylko rewaloryzacja. Oczekiwanie, żeby od razu wskazać na co miałoby zostać przeznaczone 6,5 mln zł też jest niepoważne. Jak będziemy mieć te środki to zdecydujemy, potrzeb jest wiele - stwierdził Dec.
Argumenty o tym, że procedowana uchwała nie oznacza podwyżek, a rewaloryzację stawek, powtarzał radnym też prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.
- Nie mówimy o realnej podwyżce. Korygujemy uchwałę o wysokości podatku o wskaźnik inflacji wskazany przez ministerstwo finansów, ponieważ państwo nie pobiera tych podatków by złupić obywatela tylko oferować usługi publiczne, samorząd też ma takie zadania. A koszty takich usług również podlegają inflacji. Jeśli tak się dzieje, to korygujemy podatek by to zbilansować w budżecie - stwierdził prezydent.
Głosowanie na dwa razy
Dyskusja trwała kilkadziesiąt minut. Następnie radni przeszli do głosowania. Wydawało się, że uchwała o podwyższeniu stawek podatku od nieruchomości znów nie zostanie przyjęta. Tak wskazywał wynik głosowania. Poparło ją 10 radnych. Również 10 radnych było przeciw, a jedna osoba się wstrzymała.
Jednak jeden z radnych zgłosił, że z przyczyn technicznych nie mógł zagłosować. W ponownym głosowaniu uchwałę poparło 11 radnych (wszyscy z Koalicji Obywatelskiej i Rozwoju Rzeszowa). Przeciw było ponownie 10 radnych w tym cały 4-osobowy klub Razem dla Rzeszowa. Do podziału doszło w PiS. Tam 6 radnych było przeciw, a dwóch się wstrzymało. Ostatecznie uchwała została zatem przyjęta.
Karol Woliński