Hołownia w Rzeszowie: Polska nie potrzebuje prezydenta z Warszawy
KATEGORIA: POLITYKA / 1 kwietnia 2025
Szymon Hołownia, marszałek Sejmu i kandydat na prezydenta RP we wtorek 1 kwietnia przyjechał walczyć o poparcie do Rzeszowa. Podczas konferencji prasowej na Rynku lider Polski 2050 kusił potencjalnych wyborców obietnicami, że przed miastem jest spora perspektywa rozwoju i atakował swoich konkurentów Rafała Trzaskowskiego i Sławomira Mentzena. Nie obyło się też bez sprzeczki z jednym ze zwolenników kandydata Konfederacji.
Z Ukrainy do Rzeszowa
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia w ramach kampanii prezydenckiej przyjechał do Rzeszowa prosto z Ukrainy, gdzie wziął udział w szczycie przewodniczących parlamentów poświęconym 3. rocznicy masakry dokonanej przez rosyjskie wojska w podkijowskiej Buczy. To właśnie od ukraińskiego wątku Hołownia rozpoczął swoją konferencję prasową na rzeszowskim Rynku.
- Uczciliśmy ich pamięć, a jednocześnie wszyscy zastanowiliśmy się nad tym co zrobić by Bucza nigdy się nie powtórzyła. Żyjemy w czasach, w których wydawało się wielu, że wystarczy krzyknąć „nigdy więcej wojny” i jej nie będzie. To płonne nadzieje, bo cały czas są ludzie, którzy traktują pokój jako aberrację - stwierdził marszałek Sejmu, któremu towarzyszyli podkarpaccy działacze Polski 2050.
Hołownia w drodze na Ukrainę miał odwiedzić również Chełm i tam złożyć kwiaty pod pomnikiem Piety Wołyńskiej, który ma upamiętniać Polaków pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1943-1945. Podkreślał, że trzeba zrobić wszystko, by uniknąć takich tragedii jak w Buczy czy właśnie na Wołyniu. Marszałek Sejmu miał spotkać się również z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim.
- Rozmawialiśmy o sytuacji na froncie, o perspektywach jakie on widzi w związku z toczoną wojną czy o fundamentalnej nie tylko dla mnie sprawie użycia zamrożonych rosyjskich aktywów do wsparcia ukraińskiego wysiłku zbrojnego - powiedział Hołownia.
Duże pieniądze dla Rzeszowa?
Pozostając w temacie bezpieczeństwa kandydat na prezydenta oczywiście odniósł się do roli Rzeszowa i pobliskiego lotniska w Jasionce w pomocy militarnej i humanitarnej dla Ukrainy.
- Wszyscy pamiętamy obawy, gdy wojna na Ukrainie się rozpoczęła i zaczęliśmy im pomagać, że rakiety będą leciały na Jasionkę, że Rzeszów będzie wystawiony na niebezpieczeństwo. Nic takiego się nie dzieje. Rzeszów jest bezpieczny - zaznaczył Szymon Hołownia.
Marszałek Sejmu twierdził, że Rzeszów może w przyszłości dużo zyskać na zapowiedziach dużych inwestycji w przemysł zbrojeniowy, dzięki środkom z budżetu państwa oraz pieniądzom z UE. Nawoływał, by przynajmniej połowa polskich kontraktów militarnych była realizowana przez polskie firmy
- Dzisiaj musimy zrobić wszystko, by jak najwięcej pieniędzy zostało tutaj, w waszej Dolinie Lotniczej, w waszym Asseco, zakładach mechanicznych, w całym tym ekosystemie naukowo-przemysłowym, który Rzeszów przez lata ciężkiej pracy wytworzył - stwierdził kandydat na prezydenta nazywając Rzeszów jedną ze stolic myśli lotniczej i technologicznej.
- Stąd studenci nie wyjeżdżają, ale przyjeżdżają tutaj, żeby tu zostać i dostać pracę w nowoczesnych przedsiębiorstwach - dodał marszałek Hołownia.
Atak na Trzaskowskiego
Hołownia upatrywał szans na dalszy rozwój Rzeszowa dzięki zapowiedziom budowy systemu obrony cywilnej. Wspomniał o budowie parkingów, które będą miały pełnić również funkcje schronów. Za realizację inwestycji w ramach wspomnianego systemu powinny jego zdaniem odpowiadać samorządy.
- Stąd mój wniosek, że Rzeszów skorzysta, jeżeli chodzi o swój rozwój i infrastrukturę. Jeżeli tylko władze miasta będą kontynuować politykę sensownego rozwoju, a władze centralne nie będą przeszkadzać. No i jeśli będziemy mieli prezydenta, który nie będzie z Warszawy - stwierdził Hołownia, który oczywiście atakował tymi słowami kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego, będącego od 2018 roku prezydentem stolicy.
- Zarządzanie państwem to coś innego niż zarządzanie Warszawą. Wymaga to innych kompetencji i innego rodzaju optyki i wrażliwości. Nie da się tego kupić ani nabyć nawet na najlepszych studiach. Trzeba czuć i rozumieć Polskę, która nie jest z Warszawy, wiedzieć jak bardzo bolą niezrealizowane ambicje czy niesprawiedliwy podział dóbr - dodawał marszałek Sejmu, który jednak według wszystkich sondaży może na razie tylko pomarzyć o drugiej turze wyborów prezydenckich, bo zajmuje w nich 4 miejsce z poparciem około 6 procent.
Było też o Mentzenie
Wyżej w sondażach plasują się wspomniany Rafał Trzaskowski, Karol Nawrocki popierany przez PiS i Sławomir Mentzen z Konfederacji. Ostatnio to właśnie ten ostatni kandydat, który zdaje się mieć zdecydowanie większe szanse na powalczenie o drugą turę wyborów, jest obiektem najczęstszych ataków ze strony marszałka Sejmu.
- Prosiłem pana Mentzena o debatę. Nie rozumiem co w tym uwłaczającego. No chyba, że komuś już woda sodowa uderzyła. Świat widział już kandydatów, którzy wygrywali wybory 2 miesiące przed wyborami. Polityczne cmentarze są ich pełne - mówił marszałek Sejmu.
Hołownia nawiązywał również do ostatniego wywiadu Mentzena w Kanale Zero, gdy podczas dyskusji o polityce aborcyjnej stwierdził, że gwałt to coś nieprzyjemnego. Twierdził, że kandydat Konfederacji unika krytykowania prezydenta Rosji Władimira Putina.
- Boi się go jakkolwiek dotknąć, urazić czy naruszyć majestat rosyjskiego imperatora. A podatki? Czyli co? Kanibalizm i bogaci zjadają biednych, do tego płatne studia. Świat marzeń Sławomira Mentzena jest koszmarem zwłaszcza dla młodych Polaków - stwierdził lider Polski 2050.
Wymiana zdań po konferencji
Temat Sławomira Mentzena pojawił się również po konferencji prasowej, gdy marszałek Sejmu wdał się w rozmowę z jednym z przysłuchujących się mieszkańców, który okazał się zwolennikiem kandydata Konfederacji. Mężczyzna zarzucał Hołowni, że pcha Polskę na wojnę.
- Sam mówię, że nie należy wysyłać naszych żołnierzy na Ukrainę - odpowiadał Hołownia.
Dyskusja zeszła również na temat pandemii koronawirusa. Zwolennik Mentzena zaczął powtarzać spiskową teorię, że wirusa stworzono specjalnie by ograniczyć liczbę ludzi na świecie.
- Dojeżdżaliście wszystkich przedsiębiorców wtedy. Covid wymyślono by zrobić depopulację ludzi, a to grypa normalna jest - stwierdził mężczyzna.
- Moja teściowa na to zmarła, to była moja osobista tragedia. Jaka grypa? Zmarł panu ktoś na COVID-19? Jeżeli nie, to niech się pan nie odzywa - grzmiał marszałek.
Po konferencji prasowej Szymon Hołownia miał wziąć udział w popołudniowym spotkaniu otwartym z mieszkańcami, które zaplanowano w Klubie Studenckim „Zemsta Docenta” na terenie Wyższej Szkoły Prawa i Administracji.
Z kolei zaplanowane na 2 kwietnia wizyty Hołowni w Mielcu i Tarnobrzegu zostały odwołane z powodu problemów zdrowotnych.
Karol Woliński