Niezwykłe tropy na Paniadze sprzed 126 lat i pomysł Jurka na święto

KATEGORIA: RZESZÓW / 3 maja 2026

Widok na kościół farny od narożnika ul. Jagiellońskiej.
Fotografia starego Rzeszowa udostępniona Barbarze Kędzierskiej przez Jerzego J. Fąfarę na potrzeby realizacji publikacji związanych z historią rzeszowskiej ulicy Pańskiej (obecnie 3 Maja).

Ulica Pańska „Paniaga” - obecnie 3 Maja. Zwyczajnie chodzimy tą ulicą, oglądamy witryny sklepowe i restauracyjne, pijemy czasem kawę, w którymś z ogródków ale wszystko jest dla nas takie zwyczajne. Na co dzień, to taka po prostu zwykła ulica. Jednak Jerzy Janusz Fąfara, rzeszowianin z urodzenia i wielki pasjonat tego miasta, przed wielu laty przyszedł do ówczesnego prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca z ciekawą inicjatywą, by uczcić wyjątkowość tej jednej z najstarszych ulic Rzeszowa. I właśnie dzięki Jerzemu mamy dziś Święto Paniagi.

Niezwykłe tropy na Paniadze sprzed 126 lat

W ulicy tej i w jej budynkach zaklętych jest tyle przeszłych wieków, tyle niesamowitych historii. Niektóre z nich są bardziej fascynujące niż te, które z lubością oglądamy na srebrnym ekranie. A wystarczy odkryć te historie, które są przecież na wyciagnięcie ręki. Czy słyszeliście o kacie Sellingerze? Mieszkał i pracował w Rzeszowie ponad sto lat temu. A jego brzytwy miały podobno magiczną moc. Spacerował Paniagą, spotykał się z innymi mieszkańcami. A tą zwykłą, wydawałoby się ulicę, jeden z nich widział tak:

Odwrócił wzrok od ptaków. W dole rozciągała się ulica Trzeciego Maja, którą miłował najbardziej. Bo była to ulica, jakby ją sam Pan Bóg jasną farbą okrasił od stóp wieży, aż po dom burmistrza, gdzie przechodziła w ulicę Zamkową, a dalej na łeb i szyję z górki obok murów zamku po Wisłok, gdzie czasem zapędza się nasza Paniaga, potrafi odbić się sumieniem miasta w rybich łuskach jak w srebrnych lusterkach i płynąć nie wiedzieć gdzie i za czym, jak panna na wiosnę, kiedy lody puszczą, póki ją kto za zakolem rzeki nie zawróci i nie wskaże, którędy jej do domu droga. Z wieży farnej – rozmyślał dzwonnik – wszystko widzisz, wszystko prześwietlisz jak nie okiem i rozumem, to duszą, bo któż inny, tylko my, ja i ta wieża, że o dzwonach i krzyżu nie wspomnę, po którym archanioł Michał się wspina, myśmy tu największą zwierzchnością i trybunałem. Bo z tej perspektywy to i proboszcz, i pan burmistrz, jego gruba żonka czy to rude ladaco, któremu burmistrz mieszkanko, o, w tych okienkach naprzeciw składu kolonialnego wynajął, a nawet sam cesarz.. tak, sam Jaśnie Pan nasz umiłowany, oni wszyscy z tej wysokości, o, tyci, maluteńcy, żebyś ich do górnej kieszonki w marynarce wsadził i przyklepał jak chusteczkę przed balem – dzwonnik wyciągnął z wewnętrznej kieszeni płaszcza płaską flaszkę oprawioną w grubą skórę z napisem „Darz Bór” i łyknął.

- Lubię tak patrzeć w ulicę z wysokości – powiedział na głos…

To tylko krótki fragment powieści Jerzego Janusza Fąfary pt. Brzytwy kata Sellingera. Opowiadana przez niego historia jest niezwykła. Jej bohaterami są osoby, które kiedyś naprawdę żyły w naszym mieście. Intrygowały sobie współczesnych a pamięć o nich, choć szczątkowa, przetrwała do dziś. Dzięki Jerzemu możemy ich sami poznać.

Autor fascynując się dziejami miasta nie poprzestał na tej jednej książce. Każda następna jest jeszcze bardziej niezwykła. Zapraszamy Cię do wysłuchania rozmowy o słynnej ulicy Pańskiej, o Rzeszowie i o jego prawdziwych mieszkańcach oraz pomyśle Jerzego Fąfary na Święto Paniagi.

Zdjęcia wykorzystane w nagraniu, także są archiwalne. Zostały wykonane w trakcie nagrywania tej rozmowy, a wykonał je Lechosław Fara dla portalu TWiNN.pl

Moją pierwszą medialna rozmowę z Jurkiem przywołuję z archiwów portalu TWiNN.pl. Było to 11 lipca 2011 roku. Siedzieliśmy na ulicy 3 Maja, jednej z Jego ulubionych ulic w Rzeszowie. W końcu to On był pomysłodawcą słynnego, corocznego święta ul. Pańskiej „Paniagi”, która obecnie nosi właśnie nazwę 3 Maja. Dlatego pomyślałam sobie, że warto przypomnieć tę rozmowę właśnie dziś, 3 maja 2026 r. Odsłuchując ten wywiad sprzed 15 lat wsiąknęłam w odgłosy miasta z tamtego okresu. W tle nagrania słychać ten charakterystyczny gwar ruchliwego deptaku, bicie zegara na wieży farnej i te wszystkie radosne dźwięki lata… A my rozmawiamy o naszym Rzeszowie. Jurek opowiedział mi wtedy dokładnie o szalenie oryginalnym pomyśle na święto „Paniagi”, niestety wciąż niezrealizowanym w taki sposób, jak tego pragnął. Opowiedział o znaczeniu napisanej przez siebie biografii innego słynnego rzeszowianina, prof. Józefa Szajny, a także o swojej słynnej powieści „Brzytwy Kata Sellingera”, której akcja rozgrywa się między innymi na tej właśnie ulicy, na której siedzieliśmy. Wreszcie powiedział też o wówczas najnowszej swojej pracy, czyli o powieści poświęconej życiu światowej sławy genetyka pochodzącego z Godowej na Podkarpaciu.

JERZY JANUSZ FĄFARA - poeta, prozaik, scenarzysta.
Źródło: archiwum portalu TWiNN.pl/Fot. Lechosław Fara

***

Jerzy Janusz Fąfara urodził się w 1956 roku w Rzeszowie. Pisarz, poeta, oraz autor wielu nagradzanych słuchowisk radiowych. Stworzył także znakomite biografie rzeszowian i podkarpacian, np. wybitnego artysty i twórcy teatralnego - prof. Józefa Szajny. Jerzy Fąfara był również pomysłodawcą obchodzonego od 2003 roku (po dzień dzisiejszy) Święta Paniagi. Jednym z jego ostatnich, zmaterializowanych inicjatyw był pomnik „Drabina do nieba”.

Jerzy zmarł nagle 20 marca 2024 r., w wieku 67 lat mając przed sobą jeszcze wiele planów do realizacji – tych prywatnych i przede wszystkim tych zawodowych. Właśnie wydał swoją kolejną książkę. Niestety, nie zdążył jej już zobaczyć po wydruku. Odszedł „na chwilę” przed pierwszym kalendarzowym dniem wiosny i przed Światowym Dniem Poezji – zostawiając jakąś dziwną pustkę w rysującym się harmonogramie spodziewanych wydarzeń kulturalnych Rzeszowa.

Pocieszające jest to, że żyć będzie dla nas nadal w jego książkach, poezji, słuchowiskach oraz gdy w Święto Paniagi, będziemy przemierzać ulicę 3 Maja mając świadomość jak znakomita historia Rzeszowa unosi się nad tym najsłynniejszym miejskim deptakiem.

Barbara Kędzierska

Widok na kościół farny od narożnika ul. Jagiellońskiej. Fotografia starego Rzeszowa udostępniona Barbarze Kędzierskiej przez Jerzego J. Fąfarę na potrzeby realizacji publikacji związanych z historią rzeszowskiej ulicy Pańskiej (obecnie 3 Maja).

Widok na kościół farny od narożnika ul. Jagiellońskiej. Fotografia starego Rzeszowa udostępniona Barbarze Kędzierskiej przez Jerzego J. Fąfarę na potrzeby realizacji publikacji związanych z historią rzeszowskiej ulicy Pańskiej (obecnie 3 Maja).

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4