W tym dniu 3 Maja znowu stało się ulicą Pańską. Rzeszów odwiedziły tłumy📸
KATEGORIA: KULTURA / 4 maja 2026
Niestety wszystko co miłe szybko się kończy. Do historii przeszła już Rzeszowska Majówka 2026 i jej kulminacyjny moment. Poza bardzo ważną rocznicą, jaką było celebrowanie 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, mieszkańcy stolicy Podkarpacia mieli jeszcze jeden powód do celebracji – Święto Paniagi.
Święto ulicy Pańskiej w Rzeszowie
Wielkie coroczne świętowanie rozpoczęło się od przejścia radosnego korowodu spod wieży kościoła farnego, pod scenę ustawioną nieopodal fontanny multimedialnej. Tam prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek, wraz z przedstawicielami władz państwowych, posłami i samorządowcami przywitali wszystkich przybyłych gości inaugurując 23. Święto Paniagi.
W tym roku motywem przewodnim Paniagi był sport w kontekście tytułu Miasta Sportu 2026 oraz 30 lat współpracy partnerskiej miasta Rzeszowa z węgierskim miastem Nyíregyháza. W związku z tym w fosie Zamku Lubomirskich zaplanowano liczne atrakcje sportowe dla dzieci. W programie wydarzenia znalazła się również prezentacja delegacji miast partnerskich, które przybliżyły mieszkańcom Rzeszowa swoją kulturę i działalność.
Tego dnia w programie przewidziano również liczne wydarzenia kulturalne, takie jak - koncerty, pokazy taneczne i artystyczne, ale też stałe elementy, takie jak wspomniany tu już uroczysty korowód otwierający wydarzenie, a także spotkanie w ramach cyklu „Literatura na Paniadze”.
Na parkingu RARR odbyło się „Motoserce” – ogólnopolska akcja krwiodawstwa organizowana przez klub motocyklowy Steel Roses MC Rzeszów. Krew można było oddać w krwiobusie.
Ostatnie wydarzenie w ramach Święta Paniagi odbyło się wieczorem na rzeszowskim Rynku, a był to Koncert Muzyki Filmowej Symfonicznie. Rzeszowianie usłyszeli znane utwory muzyki filmowej oraz wybrane kompozycje z repertuaru rozrywkowego, zaprezentowane w symfonicznych aranżacjach, takie jak motywy z filmów - „Gladiator”, „Titanic” czy „Incepcja”, a także utwory znane z polskiej i światowej sceny muzycznej.
Przeżyjmy to zatem jeszcze raz, dzięki fotorelacji naszego redakcyjnego kolegi Mateusza Ficka.
Red.
Fotorelacja: Mateusz Ficek