Porażka ratusza w sądzie. Pozew w sprawie pomnika i ogrodów został oddalony
KATEGORIA: RZESZÓW / 5 maja 2026
Rzeszowski ratusz przegrał w sądzie z Zakonem Bernardynów w sprawie zwrotu terenów dzisiejszych Ogrodów Bernardyńskich i działki, na której stoi Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Sąd Okręgowy w Rzeszowie oddalił powództwo miasta w całości. Sprawa na tym się nie kończy, bo ratusz złożył apelację.
Walka o pomnik
Rzeszowski ratusz złożył pozew do Sądu Okręgowego w Rzeszowie przeciwko Zakonowi Bernardynów w 2024 roku. Chodziło o podważenie zbycia nieruchomości, na które w 2006 roku zgodę wydała ówczesna Rada Miasta Rzeszowa. Efektem tego było przekazanie zakonowi terenów, na których dzisiaj znajdują się Ogrody Bernardyńskie wraz z działką, na której stoi Pomnik Czynu Rewolucyjnego z 99-procentową bonifikatą.
Władze miasta zdecydowały się na pójście do sądu niejako w rewanżu za to, że bernardyni w 2024 roku zdecydowali się oddać wspomniany Pomnik Czynu Rewolucyjnego nie na rzecz samorządu, który walczy o przetrwanie monumentu, a na rzecz Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia. Jego prezes Marcin Maruszak opowiada się za zburzeniem pomnika odwołując się m.in. do opinii Instytutu Pamięci Narodowej, według której obiekt podlega pod ustawę dekomunizacyjną, więc powinien zniknąć z przestrzeni publicznej.
Co istotne, pomnik od 2024 roku jest wpisany do rejestru obiektów zabytkowych. Właściciel odwoływał się od decyzji wojewódzkiego konserwatora do ministra kultury, ale bezskutecznie. Teraz chce podważyć decyzję w sądzie administracyjnym.
Wracając do sprawy pozwu cywilnego, miasto chciało podważyć transakcję, w ramach której w 2006 r. przekazano pomnik wraz terenami dzisiejszych ogrodów na rzecz zakonu. Urzędnicy twierdzili, że podstawą zwrotu miałby być brak wyceny wartości pomnika w akcie notarialnym, na mocy którego wspomniane tereny zostały przekazane w 2006 roku zakonowi. Drugie uchybienie miałoby dotyczyć bezprzetargowej formy zbycia nieruchomości.
Według ratusza taka formuła sprzedaży mogła być zrealizowana na rzecz osób fizycznych lub prawnych prowadzących działalność charytatywną, opiekuńczą, kulturalną, leczniczą, oświatową, naukową, badawczo-rozwojową, wychowawczą, sportową lub turystyczną, na cele niezwiązane z działalnością zarobkową, a także organizacjom pożytku publicznego na cele prowadzone działalności pożytku publicznego, ale nie dla podmiotów prowadzących działalność sakralną.
Na tej podstawie ratusz domagał się uzgodnienia treści księgi wieczystej nieruchomości z rzeczywistym stanem prawnym.
Porażka ratusza
Po ponad roku proces się zakończył. Rozstrzygnięcie zapadło dobrych kilka miesięcy temu, ale dotąd nie zostało podane do publicznej wiadomości. Sąd Okręgowy w Rzeszowie 31 stycznia podczas posiedzenia niejawnego w całości oddalił powództwo złożone przez miasto Rzeszów. Potwierdził to nam sędzia Tomasz Mucha, rzecznik prasowy SO w Rzeszowie.
Pozew został złożony przeciwko Zakonowi Bernardynów w Rzeszowie, który w procesie był wspierany przez obecnego właściciela Pomnika Czynu Rewolucyjnego, czyli Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia, które pełniło rolę interwenienta ubocznego.
- Ten wyrok odrzuca bezpodstawne powództwo władz miasta dotyczące ustalenia księgi wieczystej. Sąd w uzasadnieniu wyroku całkowicie odrzucił argumenty rzeszowskiego ratusza. To ważne orzeczenie sądu w kontekście polityki władz miasta względem pomnika - powiedział nam Marcin Maruszak, prezes Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie zasądził również zapłatę 7,5 tys. zł od Gminy Miasto Rzeszów na rzecz Zakonu Bernardynów oraz wspierającego go Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
To nie koniec
Wyrok Sądu Okręgowego to niewątpliwa porażka miasta w walce o odzyskanie Pomnika Czynu Rewolucyjnego. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy w rzeszowskim ratuszu.
- Sąd nie uznał wadliwości aktu notarialnego, twierdząc, że była zgoda Rady Miasta Rzeszowa i chęć gminy do przekazania działki i na tym się oparł - zaznacza rzeczniczka prasowa prezydenta Rzeszowa Marzena Kłeczek-Krawiec.
Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie nie jest prawomocny. Urząd Miasta Rzeszowa 21 kwietnia złożył w związku z tym apelację.
- Wyrok jest nieprawomocny, czekamy na rozprawę przed sądem apelacyjnym - zaznacza Marzena Kłeczek-Krawiec.
W ratuszu słyszymy, że mimo porażki w Sądzie Okręgowym kierunek działań ma być niezmienny. Miasto nadal chce walczyć o przejęcie Pomnika Czynu Rewolucyjnego.
Karol Woliński