Kryzys finansowy w służbie zdrowia. Samorządowcy z PiS apelują o reformy

KATEGORIA: POLITYKA / 23 kwietnia 2026

Fot. Mateusz Ficek

Samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny alarmują w sprawie coraz gorszej sytuacji finansowej w służbie zdrowia. Apelują do rządu o rozpoczęcie reform w polskim szpitalnictwie.

PiS alarmuje ws. szpitali

Podkarpaccy samorządowcy z Prawa i Sprawiedliwości postanowili po raz kolejny odnieść się do trudnej sytuacji w służbie zdrowia. Podczas czwartkowej (23 kwietnia) konferencji prasowej wskazywali na zadłużenie szpitali powiatowych, co doprowadziło do organizacji czarnego protestu, który odbył się przed kilkoma dniami.

- Do protestu dołączyło ponad 100 szpitali, organy prowadzące, starostowie, ale też dyrekcje szpitali, które są zaniepokojone niewydolnością systemu ochrony zdrowia, deficytem w Narodowym Funduszu Zdrowia - mówił wicemarszałek województwa podkarpackiego Karol Ożóg.

Fot. Mateusz Ficek

Ożóg przypominał, że dziura budżetowa NFZ-u może wynosić nawet 23 mld zł i ma to związek z fatalną sytuacją finansów publicznych. Cierpieć mają na tym wojewódzkie placówki medyczne, które czekają na pieniądze od NFZ.

- Na koniec roku 2025 roku Narodowy Fundusz Zdrowia zalegał Samorządowi Województwa Podkarpackiego z wypłatą za nadwykonania w kwocie około 80 milionów złotych, a za niewypłacone środki za ryczałt było to 20 milionów złotych - mówił wicemarszałek województwa.

Jak dodawał Ożóg, samorząd województwa by pokryć straty finansowe wszystkich prowadzonych przez siebie szpitali, będzie musiał prawdopodobnie przesunąć pieniądze z zaplanowanych na najbliższe lata inwestycji w służbie zdrowia, co spowoduje opóźnienie ich realizacji.

- Dlatego występujemy dziś razem z innymi samorządowcami z apelem do ministra zdrowia o to, aby podjąć reformę systemu opieki zdrowotnej w taki sposób, aby Polacy mając konstytucyjnie zagwarantowane prawo do bezpłatnego leczenia, mogli leczyć się w publicznej służbie zdrowia bezpłatnie - mówił Karol Ożóg dodając, że niepokój budzi również fakt wprowadzania ograniczeń na diagnostykę.

Fot. Mateusz Ficek

- Wprowadzono limity na rezonans komputerowy i tomografię komputerową, gdzie w poprzednich latach świadczenia były de facto nielimitowane. Za każdą taką diagnostykę Narodowy Fundusz Zdrowia płacił. W tym momencie są wprowadzone limity, a to co będzie wykonane ponad limit, będzie płacone z rocznym opóźnieniem - podkreślał wicemarszałek województwa.

Zamknięcie oddziałów nie pomaga

Starosta leżajski Zdzisław Leśko przedstawił, jak wygląda sytuacja w szpitalu prowadzonym przez jego samorząd. Strata za ubiegły rok miała tam wynieść 11 mln zł. NFZ miał nie wypłacić placówce 1 mln zł za nadwykonania limitowane oraz 6,7 mln zł w ramach ryczałtu.

- Mamy 9 milionów zł płatności tych należności tak zwanych wymagalnych - mówił Zdzisław Leśko.

Fot. Mateusz Ficek

Starosta poinformował o trudnych społecznie decyzjach dotyczących ograniczenia pracy oddziałów położniczego, ginekologicznego i neonatologii. Zaznaczył jednak, że te działania mogą nie wystarczyć do uratowania sytuacji, ponieważ NFZ zmniejszył kontrakty dla wszystkich szpitali powiatowych na Podkarpaciu o 6 procent w stosunku do poprzedniego roku. Do tego latem wzrosną koszty jakie szpitale będą musiały przeznaczyć na płace.

- Od 1 lipca będą podwyżki w skali roku o około 9 procent. Wiele szpitali powiatowych jest już na skraju upadłości. Gdyby to były spółki prawa handlowego to de facto nie powinny już funkcjonować - stwierdził starosta leżajski.

Fot. Mateusz Ficek

„Brak porodówki w Bieszczadach to wstyd”

Stanisław Kruczek, wojewódzki radny PiS, a w przeszłości członek zarządu województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia wskazywał, że samorządy jako organy prowadzące ponoszą pełną odpowiedzialność finansową za szpitale. Ostrzegł, że upadłość placówek medycznych będzie bezpośrednio prowadzić do bankructwa samorządów.

Kruczek mówił o sytuacji Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie. Przypominał, że to największa placówka medyczna w regionie, która przyjmuje najtrudniejsze przypadki z całego regionu.

- Dla nas samorządowców to całkowicie niezrozumiałe, że ten szpital za rok 2025 ma niewypłacone ponad 30 milionów złotych, jeśli chodzi o płatność NFZ za wyleczonych pacjentów. A tutaj nie ma mowy o limitowaniu, bo ten szpital nie może odesłać żadnego pacjenta bez udzielenia mu pomocy - stwierdził radny PiS.

Fot. Mateusz Ficek

Kruczek wskazywał na to, że NFZ od dwóch lat działa bez planu finansowego. Wspomniał też o głośnych w ostatnich miesiącach likwidacjach porodówek na Podkarpaciu.

- W Bieszczadach w tej chwili nie mamy ani jednej porodówki, to oczywiście jest bardzo trudna sytuacja i jest to wstyd dla obecnie rządzących w kraju, bo nie wolno było do tego dopuścić - dodał radny Kruczek.

Sytuacja w podkarpackiej służbie zdrowia ma być też tematem nachodzącej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego, która odbędzie się w poniedziałek 27 kwietnia.

Wokul

Fot. Mateusz Ficek

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
redakcja@czytajrzeszow.pl
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4