Jubileuszowy XX Festiwal Zespołów Polonijnych już w lipcu na Podkarpaciu!
KATEGORIA: KULTURA / 7 maja 2026
Już za dwa miesiące Rzeszów i Podkarpacie znów będą gospodarzami Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych. XX jubileuszowa edycja imprezy promującej aktywność artystyczną Polonii, odbędzie się w dniach 15 - 21 lipca. Trwają już intensywne przygotowania do tego wydarzenia. W czwartek (7 maja) podpisano porozumienie pomiędzy rzeszowskim oddziałem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” i Samorządem Województwa Podkarpackiego dotyczące współpracy przy organizacji festiwalu.
Przyjedzie 23 zespoły - 700 osób z 7 krajów
Na jubileuszową, 20. edycję festiwalu w lipcu na Podkarpacie przyjedzie 23 zespoły z siedmiu krajów i trzech kontynentów w tym: Australii (2), Czech (1), Kanady (7), Litwy (1), Niemiec (1), Stanów Zjednoczonych (10) i Wielkiej Brytanii (1). W sumie w stolicy województwa podkarpackiego przez siedem dni będzie gościć ponad 700 osób.
Wydarzenie organizowane jest przez rzeszowski oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” oraz Województwo Podkarpackie przy współpracy z Miastem Rzeszów. Wśród partnerów wspomagających organizację są: Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, Estrada Rzeszowska i Politechnika Rzeszowska. Dyrektorem festiwalu jest (w tym roku po raz pierwszy) Piotr Kowalski, a dyrektorem artystycznym, reżyserem i głównym choreografem Janusz Chojecki.
- To bardzo ważny dzień dla Województwa Podkarpackiego, naszych Polonusów, zespołów polonijnych. Województwo Podkarpackie jak zawsze jest zaangażowane czynnie w organizację tego festiwalu. Zabezpieczyliśmy na ten cel 400 tysięcy złotych. Będzie to zadanie realizowane przez pana dyrektora Wojewódzkiego Domu Kultury - mówił wicemarszałek województwa Piotr Pilch.
- Dziękuję panu prezesowi i wiceprezesowi za jak zawsze zaproszenie Województwa Podkarpackiego byśmy mogli wspólnie realizować to wielkie przedsięwzięcie promujące polskość i Polaków za granicą. Mamy bardzo wielu mieszkańców regionu, którzy wyjechali i są w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i wielu krajach europejskich. Podkarpacie niestety było regionem, z którego bardzo wielu mieszkańców wyjeżdżało, stąd wiele osób za granicą ma podkarpackie korzenie. Widzimy to i obserwujemy za każdym razem będąc w Chicago. Te związki są bardzo bliskie, dlatego gdzie jak nie tu, w Rzeszowie powinien odbywać się tego typu festiwal, który jest jedyny w swoim rodzaju, z którym utożsamiany jest i Rzeszów i Podkarpacie - podkreślał Piotr Pilch.
Zespoły polonijne przyjadą do Rzeszowa 15 lipca. Dzień później zaplanowano próby do koncertów i dyskotekę. Tradycyjny korowód ulicami Rzeszowa i otwarcie XX ŚFPZF koncertem powitalnym na rzeszowskim Rynku planowane są na 17 lipca. W kolejnych dniach 18-19 lipca zespoły wystąpią ok. 20 razy m.in. w Rzeszowie, Stalowej Woli, Błażowej, Markowej, Iwoniczu-Zdroju, Lubaczowie, Trzcianie, Krośnie i Kolbuszowej. Koncert galowy, będący finałem festiwalu odbędzie się 20 lipca na Hali Podpromie. Dzień później nastąpi pożegnanie zespołów.
Festiwal służy podtrzymywaniu wspólnoty
- To nie tylko wydarzenie artystyczne, ale przede wszystkim spotkanie ludzi wyjątkowych. Będziemy mogli świętować i pokazywać to co naprawdę nas wszystkich łączy niezależnie czy mieszkamy w Polsce czy poza jej granicami: wspólną kulturę, tradycję, nasz język. Promować Województwo Podkarpackie, pokazywać jego walory, nie tylko tym, którzy stąd się wywodzą, ale także tym, którzy chcą pielęgnować naszą kulturę i wartości, bo to niezwykle ważne - zaznaczyła Małgorzata Jarosińska-Jedynak, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego.
Jak dodała, festiwal ma już ponad pół wieku tradycji i służy podtrzymywaniu wspólnoty. - Nie ma nic piękniejszego niż zobaczyć młodych ludzi, dzieciaki z Chicago, Melbourne czy Toronto, którzy tańczą mazura, krakowiaka, oberka, którzy mówią w języku polskim, którzy śpiewają polskie piosenki. którzy pielęgnują tradycję. Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie pasja, zaangażowanie i miłość do Polski. Podpisanie porozumienia daje możliwość by zaczynać pracę przy organizacji festiwalu, bo czasu jest niewiele. Będziemy mieli okazję zobaczyć piękne korowody, ale oczywiście to, co najważniejsze: występy, tańce, śpiewy i przepięknych ludzi, którzy kultywują tradycje wywodzące się stąd, z Podkarpacia, ale również i z innych regionów naszego kraju. I to daje nam możliwość pielęgnowania naszej polskiej tożsamości - dodała Jarosińska-Jedynak.
Eksplozja emocji i nowy dyrektor
Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie jest organizowany od 1969 r. Najczęściej co trzy lata. Ostatnie edycje festiwalu miały miejsce w 2019 roku i po czteroletniej, a nie jak zazwyczaj trzyletniej przerwie w 2023 roku. Ten ostatni poślizg był następstwem pandemii oraz wojny za naszą wschodnią granicą. Teraz festiwal wraca tradycyjnie po 3 latach. Choć z kolei warto przypomnieć, że w 2019 r. ze względu na jubileusz 50-lecia festiwalu odbył się on wyjątkowo po dwuletniej przerwie.
Tradycyjnie organizatorem Festiwalu jest rzeszowski Oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.
- Specyfikę tego wydarzenia jakim jest Światowy Festiwal Zespołów Polonijnych można by opisywać z wielu różnych perspektyw. Z jednej strony ktoś może powiedzieć, że to jest działanie rutynowe. Działamy od prawie 60 lat i właściwie jest to pewna rutyna i powtarzalność, ale właśnie niezwykłość tego wydarzenia polega też na tym, że każdy festiwal to jest pewna eksplozja emocji, dobrych emocji, właśnie tego, co łączy nas jako Polaków i każde wydarzenie ma swoją taką niezwykłą świeżość - to nie ma nic wspólnego z rutyną. Natomiast jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, mamy tutaj oczywiście już wypracowany pewien schemat - zaznaczył prof. Aleksander Bobko, prezes rzeszowskiego oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, dziękując władzom województwa za współpracę.
Ważną zmianą, która ma miejsce w tym roku jest debiut zaangażowanego od lat w organizację wydarzenia Piotra Kowalskiego w roli dyrektora festiwalu. Ma to być nowy impuls dla wydarzenia o ugruntowanej tradycji.
Międzypokoleniowa więź
Pomysł przedsięwzięcia związany jest z pobytem w 1967 r. w Rzeszowie zespołu „Krakus” z Genk w Belgii, który przyjechał na zaproszenie zespołu folklorystycznego „Bandoska” z Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie. Wtedy to zrodził się pomysł realizacji cyklicznych spotkań polonijnych zespołów folklorystycznych i zaproszenia do udziału w nim większej liczby Polonusów.
- To przedsięwzięcie łączy wszystkich mieszkańców. Niezależnie co robią, gdzie pracują, wszyscy czekają na festiwal. Na ten festiwal przyjeżdżają w tej chwili już osoby, które były małymi dziećmi, przyjeżdżały ze swoimi dziadkami, rodzicami i widać tę więź pokoleniową. Jest to jedyna impreza polonijna na terenie Polski, która cały czas jest tutaj na miejscu w województwie podkarpackim i w Rzeszowie. I to jest naprawdę zasługa, władz Województwa Podkarpackiego, samorządów gmin, które tym żyją i chcą w tym uczestniczyć. I druga rzecz, że Polonusi, mimo kosztów, które naprawdę są duże, chcą przyjechać tutaj do Rzeszowa, chcą tu być. I oni czekają na to wydarzenie. A w środowiskach polonijnych zespoły polonijne są jedynymi zwartymi grupami młodzieży, które funkcjonują w swoich krajach - mówił Mariusz Grudzień, wiceprezes rzeszowskiego oddziału „Wspólnoty Polskiej”, który na dwadzieścia edycji dziesięć razy był jego dyrektorem.
Jak dodał Mariusz Grudzień, dzięki porozumieniu z Uniwersytetem Rzeszowskim stworzono studium choreograficzne, które jest jedyny takim studium w Polsce, jak i za granicą, które kształci choreografów dla polskich zespołów polonijnych. Jednocześnie absolwenci tego studium po zdaniu egzaminu otrzymują dyplom Uniwersytetu Rzeszowskiego łącznie z dyplomem „Wspólnoty Polskiej”.
- Ja się cieszę, że wokół festiwalu stworzyła się taka zwarta atmosfera poparcia ze strony władz, zarówno wojewódzkich jak i miasta Rzeszowa, bo nie można zapomnieć tutaj o roli miasta Rzeszowa. Podobne porozumienie jak tutaj będziemy podpisywać z prezydentem miasta Rzeszowa - zaznaczył Grudzień.
Korzystając z przychylności władz, Stowarzyszenie chce wrócić do organizacji kolejnych imprez w województwie podkarpackim - do teatrów polonijnych, a także turnieju piłki nożnej imieniem Kazimierza Górskiego. Kiedyś odbywał się on w Stalowej Woli, plan jest taki by po latach przerwy w przyszłości został zorganizowany w Rzeszowie.
Warto dodać, że w tegorocznym programie festiwalowym będzie także uczestniczyć kapela „Krakus” z Francji.
Wszystkie chętne zespoły wezmą udział
Na realizację zadań wynikających z podpisanego w czwartek porozumienia w budżecie województwa zabezpieczono wspomnianą kwotę 400 tys. zł.
Finansowanie Festiwalu składa się ze środków przekazywanych przez Kancelarię Senatu RP, Województwo Podkarpackie, Miasto Rzeszów, samorządy gminne, które przyjmują zespoły na swoim terenie. Z kolei zespoły pokrywają koszty przelotu i opłat za akredytację. - Najwięcej płacimy za zakwaterowanie, wyżywienie, transport - dodał Mariusz Grudzień.
Choć kwestie finansowe są trudne, chociażby ze względu na obecne ceny paliw, to jak podkreślali organizatorzy, wszystkie chętne zespoły zostały przyjęte do uczestniczenia w tegorocznym festiwalu. - Nikomu żeśmy nie odmówili - zaznaczył wiceprezes rzeszowskiej „Wspólnoty Polskiej”.
***
Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych odbywa się w Rzeszowie od 1969 roku. Jego historia nierozerwalnie związana jest z Rzeszowski Oddziałem „Wspólnota Polska” Domem Polonii pełniącym funkcję Biura Organizacyjnego oraz z Wojewódzkim Domem Kultury, w którym zrodziła się idea festiwali polonijnych i który od początku uczestniczy w ich organizacji. Festiwal odbywa się co trzy lata (ostatnia, 19. edycja, wyjątkowo została opóźniona o rok z powodu pandemii COVID-19) i co roku przyciąga polonijną młodzież z najdalszych zakątków świata. W ponad 50-letnią historię Festiwalu wpisało się ponad 190 zespołów z 24 krajów i 5 kontynentów. Wiele z nich odwiedziło Rzeszów wielokrotnie, a łączna liczba tancerzy, którzy wystąpili na festiwalowych scenach wyniosła ponad 20 tysięcy. Wśród najwierniejszych gości jest zespół Olza z Czech, który towarzyszy festiwalowi od jego pierwszej edycji i zatańczył na nim już piętnaście razy. Do rekordzistów należą także: Biały Orzeł (Kanada), który w tym roku przyjedzie już po raz czternasty, i Wesoły Lud (USA) – przyjedzie po raz trzynasty.
Zasługą organizatorów są nie tylko kolejne edycje Festiwalu, ale także rozwinięcie współpracy ze środowiskami polonijnymi na świecie. Dzięki Festiwalowi województwo podkarpackie stała się ośrodkiem merytorycznego wsparcia dla rodaków, którzy za granicą chcą kultywować polskie tradycje: w 1998 roku w Rzeszowie powstało 4-letnie Polonijne Studium Choreograficzne, a od 1992 roku w Iwoniczu-Zdroju organizowany jest również Polonijny Festiwal Dziecięcych Zespołów Folklorystycznych.
Rafk
Zdjęcia: Mateusz Ficek