Rzeszów ma przywrócić dopłaty do wody i ścieków. Prezydent robi krok w tył
KATEGORIA: MIESZKAŃCY / 2 czerwca 2026
Fot. Ralf1403/Pixabay.com
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek zmienia decyzję w sprawie cen wody. Po protestach mieszkańców i apelu radnych miasto planuje przywrócić dopłaty do rachunków dla czterech osiedli – Zwięczycy, Budziwoja, Matysówki i Białej. Ich mieszkańcy są obecnie zmuszeni płacić wyższe stawki, ponieważ tamtejsza sieć należy do spółek komunalnych z Tyczyna i Boguchwały. W lipcu uchwała w tej sprawie ma trafić do rzeszowskich radnych. Powrót do dopłat ma być jednak rozwiązaniem tymczasowym.
Brak dopłat i mieszkańcy jako „zakładnicy”
Przypomnijmy, że mieszkańcy Zwięczycy, Budziwoja, Matysówki i Białej w tym roku muszą płacić wyższe rachunki za wodę i odprowadzenie ścieków niż osoby zamieszkujące inne części miasta. Wszystko dlatego, że sieć wodociągowa na wspomnianych czterech osiedlach należy do spółek komunalnych z gmin ościennych – GOKOM z Boguchwały oraz EKO-Strug z Tyczyna. Oba te podmioty stosują wyższe stawki za doprowadzenie wody i odprowadzenie ścieków niż Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK), które obsługuje pozostałe rzeszowskie osiedla.
By mieszkańcy tych rejonów nie czuli się pokrzywdzeni, miasto co roku dokładało się do ich rachunków, tak aby były one równe opłatom w innych częściach Rzeszowa. W 2025 roku takie dopłaty kosztowały budżet miasta 1,5 mln zł.
W 2026 roku prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek postanowił jednak zrezygnować z dopłat i rozpocząć rozmowy z włodarzami sąsiednich gmin na temat przejęcia infrastruktury wodociągowej przez MPWiK. Miało to raz na zawsze rozwiązać problem różnych stawek za wodę. Włodarz miasta, tłumacząc tę decyzję podczas jednej z sesji Rady Miasta, twierdził, że chce w ten sposób wywrzeć presję na sąsiednie samorządy, a samych mieszkańców musi wziąć na „zakładników”. Słowa te wywołały spore niezadowolenie społeczne.
Z decyzją prezydenta nie zgadzali się również rzeszowscy radni, którzy w marcu tego roku niemal jednogłośnie przyjęli uchwałę wzywającą Konrada Fijołka do przywrócenia dopłat. Wtedy padły ze strony prezydenta zapowiedzi, że jest skłonny to zrobić, ale dopiero gdy ustalony zostanie plan przejęcia infrastruktury od spółek z Boguchwały i Tyczyna wraz z konkretnym harmonogramem.
Prezydent jednak ustępuje
Przypomnijmy, że w poprzednim tygodniu odbyło się spotkanie prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka z szefami rad osiedli, podczas którego padła zapowiedź odsunięcia w czasie reorganizacji rozkładów jazdy miejskich autobusów. Okazuje się, że prezydent postanowił zrobić krok w tył również w sprawie dopłat za wodę i ścieki na wspomnianych czterech osiedlach.
Informację w tej sprawie w poniedziałek 1 czerwca podała w mediach społecznościowych Rada Osiedla Zwięczyca. Jej przewodniczący, Janusz Borek, podczas spotkania zaapelował do prezydenta o przywrócenie dopłat i uzyskał od niego jednoznaczną deklarację.
- Prezydent Konrad Fijołek zadeklarował, że na czerwcową sesję Rady Miasta złoży odpowiednią uchwałę. Jeśli radni ją poprą, wówczas zostaną przywrócone dopłaty do cen za wodę i kanalizację, które wyrównują stawki na terenie całego Rzeszowa, w tym na osiedlach obsługiwanych przez GO-KOM Boguchwała i EKO-STRUG – czytamy na profilu społecznościowym Rady Osiedla Zwięczyca.
Decyzja prawdopodobnie w lipcu
Informację o tym, że nadchodząca sesja może przynieść powrót dopłat, potwierdza również rzeszowski ratusz, choć projekt uchwały prawdopodobnie będzie procedowany nieco później, bo w lipcu.
- Potwierdzam, że trwają prace nad taką uchwałą. Plan jest taki, że zostanie ona przedstawiona radnym na sesji, która ma odbyć się 7 lipca – zaznacza Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Jeżeli 7 lipca radni podejmą uchwałę zaproponowaną przez prezydenta, dopłaty najprawdopodobniej wróciłyby w sierpniu.
W ratuszu słyszymy, że powrót do starego systemu ma być rozwiązaniem tymczasowym. Docelowo MPWiK chce w pełni pozyskać infrastrukturę wodociągową od spółek komunalnych z Tyczyna i Boguchwały, tak aby mieszkańcy wszystkich rzeszowskich osiedli mieli identyczne stawki.
- MPWiK prowadzi negocjacje z tymi spółkami, mamy wypracowane już pewne uzgodnienia – podsumowuje Artur Gernand.
Karol Woliński