W gminie Krasne będzie referendum – jest wyrok NSA. W tle II tura wyborów

KATEGORIA: POLITYKA / 29 października 2018

Urząd Gminy w Krasnem
Fot. Łukasz Kalisiak

Emocjonująco zapowiada się ostatni tydzień kampanii przed II turą wyborów wójta w podrzeszowskiej gminie Krasne. Wszystko z powodu powracającej sprawy referendum dotyczącego połączenia tej gminy z Rzeszowem.

Członkowie inicjatywy „Gmina Krasne do Rzeszowa” ogłosili na swojej stronie internetowej, że 19 października Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie wójta gminy Krasne od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Wcześniej rzeszowski sąd odrzucił skargę kasacyjną wójta. Sprawa dotyczy referendum gminnego na temat połączenia gminy Krasne z gminą miasto Rzeszów. „Mieszkańcy wygrali wszystko! Zwycięży demokracja!” – czytamy na stronie referendumkrasne.pl.

Wójt Wilhelm Woźniak zaznacza, że jak na razie nie dostał jeszcze wyroku sądu.

„Informuję, że do dnia dzisiejszego nie otrzymałem jeszcze żadnej oficjalnej informacji dotyczącej wyroku NSA. Oczywiście referendum jest formą zagwarantowaną w ustawie, jednak musi się ono odbyć zgodnie z przepisami prawa. Jeśli komisarz wyborczy ustali harmonogram referendum, to na pewno go zrealizujemy” – czytamy w mailu nadesłanym do naszej redakcji.

Temat referendum wpisał się rzecz jasna w odbywające się właśnie wybory samorządowe. Obecny wójt Wilhelm Woźniak, sprawujący tę funkcję od 2014 r. startował z Komitetu Wyborczego Wyborców „Razem dla Gminy”. Uzyskał 41,48 proc. głosów. Jacek Maternia z Komitetu Wyborczego Wyborców „Głos Mieszkańców Gminy Krasne”, startował z poparciem Prawa i Sprawiedliwości. Maternia uzyskał 32,33 proc. głosów. Trzeci kandydat, Grzegorz Morycz z Komitetu Wyborczego Wyborców Porozumienie Samorządowo-Gospodarcze „Razem” osiągnął wynik 26,19 proc.

W tej sytuacji już 4 listopada odbędzie się druga tura wyborów na stanowisko wójta, w której zmierzą się Woźniak i Maternia. Z tej racji o komentarz w sprawie referendum poprosiliśmy także kontrkandydata obecnego gospodarza gminy.

– Uważam, że mieszkańcy mają prawo wypowiedzieć się na temat tak ważnej sprawy jak przyłączenie do Rzeszowa, a referendum jest jedną z form. W związku z tym każdy włodarz ma obowiązek słuchać mieszkańców. Moim zdaniem orzeczenie sądu jest słuszne, skoro zebrano ponad 1200 podpisów i są spełnione warunki prawne. Sprawa jest oczywista – władza ma realizować to, czego oczekują mieszkańcy, a nie blokować ich inicjatywy. Natomiast jaki będzie wynik referendum? Tego nie wiemy – ocenia Jacek Maternia, kandydat na wójta gminy Krasne.

- Wyrok to sukces mieszkańców, zwykłych obywateli gminy. Nam chodzi tylko o jedno: żeby ludzie mieli możliwość wypowiedzenia się w sposób demokratyczny, czy jesteś za, czy przeciw przyłączeniu do Rzeszowa. Niestety nasza inicjatywa była blokowana przez cały czas – mówi tymczasem Jerzy Wiśniewski z inicjatywy „Gmina Krasne do Rzeszowa”.

Sprawa ciągnie się od sierpnia ubiegłego roku, kiedy to złożono wniosek o przeprowadzenie referendum. - Gdy widzieliśmy, że nic się nie dzieje w tej sprawie, złożyliśmy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność wójta – wyjaśnia Jerzy Wiśniewski.

W pierwszej instancji sąd zakwestionował pytanie referendalne: „Czy jesteś za dobrowolnym połączeniem gminy Krasne z gminą miasto Rzeszów?”. Wtedy zwolennicy referendum odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał, że pytanie jest jednak zasadne, a wniosek był kompletny. NSA przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Za drugim razem WSA wydał wyrok, że jednak referendum powinno być przeprowadzone. To właśnie od tego wyroku odwoływał się wójt. Złożył on także zawiadomienie do prokuratury twierdząc, że prawdopodobnie przy zbieraniu podpisów były nieprawidłowości. Obecnie policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Dlaczego grupie mieszkańców gminy Krasne tak bardzo zależy na połączeniu z Rzeszowem? - Samo położenie gminy Krasne gwarantuje nam dostęp do różnych placówek kulturalnych, oświatowych, leczniczych. Młodzież jeździ do szkół średnich i na studia. A ile osób pracuje w Rzeszowie? Praktycznie każdy żyje z Rzeszowa! - stwierdza Jerzy Wiśniewski. - Jesteśmy za przyłączeniem całej gminy, bo uchwała rady miasta gwarantuje, że cały bonus, który by przysługiwał z przyłączenia gminy, zostałby przyznany na rozwój naszych terenów. Dodatkowo prezydent Ferenc mówi, że drugie 100 mln zainwestuje z budżetu – dodaje mieszkaniec gminy.

Michał Okrzeszowski

Nasz komentarz:

Jeśli referendum w gminie Krasne dojdzie do skutku, to odbędzie się zapewne w ciągu najbliższych kilku miesięcy. W poprzednim referendum z 2016 r. zwolennicy połączenia z Rzeszowem byli w mniejszości, dlatego trudno wyrokować jaki obecnie mógłby być jego wynik.

Nawet gdyby był pozytywny, to nie oznacza automatycznie, że doprowadzi on do postulowanego przez zwolenników referendum połączenia gmin. Kluczowa będzie najpierw zgoda Rady Gminy Krasne, Rady Miasta Rzeszowa, a później opinia wojewody i MSWiA.

Rozbudzonym nadziejom grupy zwolenników połączenia z Rzeszowem towarzyszą dodatkowe spekulacje związane z kolejnymi wyborami. Połączenie dwóch gmin skutkuje rozwiązaniem rad obu samorządów i zakończeniem urzędowania przez organy wykonawcze, czyli w tym wypadku wójta i prezydenta. To zaś oznaczałoby konieczność przeprowadzenia nowych wyborów radnych i prezydenta w powiększonym w ten sposób Rzeszowie.

Pojawiające się spekulacje sugerują, że zgoda na połączenie Krasnego z Rzeszowem i w ślad za tym powtórzenie wyborów miałoby być na rękę politykom PiS, bo dawałoby szansę na odsunięcie Tadeusza Ferenca od władzy. Jak na razie trudno traktować je specjalnie poważnie, zwłaszcza, że nie wiadomo jak wcześniej w referendum zagłosują mieszkańcy gminy Krasne. Ważniejsze jest, na jakich warunkach odbyłoby się ewentualne połączenie gminy z miastem. Wzorem mogłaby być Zielona Góra, gdzie miasto połączyło się z gminą wiejską. Można przeczytać o tym TUTAJ.

Red.

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4