Elektryczne autobusy nadal nie wyjechały na miasto. Uda się w styczniu?

KATEGORIA: KOMUNIKACJA / 8 stycznia 2019

Pantografy do szybkiego ładowania autobusów między kursami są gotowe. Problem w tym, że wciąż nie zostały podłączone do zasilania
Fot. Tomasz Wrzesiński

Choć pierwszy autobus elektryczny dla stolicy Podkarpacia został zaprezentowany rzeszowianom podczas obchodów 70-lecia komunikacji miejskiej w Rzeszowie 29 września ubiegłego roku, to do tej pory elektrobusy wciąż nie pojawiły się na liniach. Zakup pojazdów kreowany jako sukces, na razie stał się wizerunkową porażką.

Do Rzeszowa komplet 10 autobusów elektrycznych dotarł ostatecznie w grudniu. Choć urzędnicy zapowiadali, że pojazdy wyjadą nawet bez uruchomienia urządzeń do szybkiego ładowania, jakie powstały przy ul. Grottgera, ostatecznie tak się nie stało.

Przypomnijmy, że dostawcą wozów jest firma Solaris. Producent autobusów odpowiada także za budowę stacji ładowania. Takie urządzenia – 10 ładowarek do tzw. wolnego ładowania na terenie zajezdni MPK przy ul. Lubelskiej oraz wspomniane ładowarki w rejonie dworca kolejowego służące do doładowywania autobusów pomiędzy kursami – zostały wykonane. Te w zajezdni są sprawne i można przy ich pomocy ładować autobusy. Problem jest nadal z tymi drugimi. Zgodnie ze specyfikacją pojazdów na jaką zdecydowało się miasto, autobusy będą doładowywane w trakcie przerw po zakończeniu jednego i przed rozpoczęciem kolejnego kursu. Bez tego zasięg pojazdów byłby ograniczony i już po kilku kursach wozy musiałyby zjeżdżać na dłuższe podładowanie na zajezdnię.

Za podłączenie przydworcowych ładowarek do zasilania odpowiedzialny jest podwykonawca Solarisa – spółka PKP Energetyka. Okazuje się, że firma ta ma trudności z realizacją tego zadania. Chodzi o podłączenie zasilania do stacji transformatorowej znajdującej się na terenie kolejowym. Według zapewnień Solarisa problemy z podłączeniem mają zostać jednak rozwiązane do końca stycznia.

Dlaczego jednak, skoro działają ładowarki na terenie zajezdni MPK, autobusy mimo wcześniejszych zapewnień nie wyjechały na miasto? Okazuje się, że zgodnie z umową dopóki cały system nie jest gotowy, w tym ładowarki przy dworcu, miasto nie może dokonać odbioru autobusów od producenta. Dlatego na razie pojazdy nie są ani zarejestrowane, ani ubezpieczone. Oczywiście oznacza to także, że miasto nie zapłaciło wciąż producentowi autobusów. Co więcej, z powodu opóźnień miasto zaczęło naliczać producentowi kary za niedotrzymanie terminów. Kontrakt z Solarisem ma wartość 30,2 mln zł. Teraz ratusz przyjął datę 1 lutego jako moment, w którym ostatecznie elektrobusy mają wyjechać do obsługi pasażerów. Data nie jest zupełnie przypadkowa, bo na ten dzień Zarząd Transportu Miejskiego wyznaczył wprowadzenie zmian w rozkładach komunikacji miejskiej.

Elektrobusy jakie kupił Rzeszów to Solarisy Urbino 12 electric. Wozy z powodu ograniczeń związanych z masą baterii zabierają mniej pasażerów niż standardowy autobus - nie około 100, ale 78. Mają obsługiwać linie 0A i 0B. Na każdą z nich przeznaczono po 5 pojazdów.

Miasto zamierza kontynuować zakupy autobusów elektrycznych przy wsparciu funduszy unijnych w kolejnych latach.

Tomasz Wrzesiński

Oprócz pantografów w rejonie placu Dworcowego od dłuższego czasu gotowe są również szafy kryjące instalacje zasilające urządzenia do ładowania autobusów (na pierwszym planie). Wciąż nie są połączone z źródłem zasilania. Obecnie wokół nich nie toczą się jednak żadne widoczne prace
Fot. Tomasz Wrzesiński

Pantografy do ładowania autobusów elektrycznych nadal ogrodzone są też siatkami utrudniając poruszanie się pieszym
Fot. Tomasz Wrzesiński

Autobusy elektryczne Solarisa przechodziły w ubiegłym roku testy na stanowisku szybkiego ładowania przy ul. Grottgera. Wtedy zasilanie do ładowarek zostało zapewnione dzięki spalinowemu agregatowi
Fot. Tomasz Wrzesiński

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4